Tło historyczne - Kościół i robotnicy
Związek między Kościołem a polskim ruchem robotniczym kształtował się przez lata. Po Czerwcu 1976 roku i brutalnym stłumieniu strajków robotniczych w Radomiu i Ursusie, Kościół stanął po stronie represjonowanych. Ksiądz Jan Zieja, Tadeusz Mazowiecki i inni katoliccy intelektualiści angażowali się w pomoc robotnikom przez Komitet Obrony Robotników (KOR).
Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 roku była przełomem duchowym. "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" - te słowa z Warszawy stały się krzykiem narodu. Historyk Timothy Garton Ash pisze: "Bez Jana Pawła II nie byłoby Solidarności."
Sierpień 1980 i symbolika Kościoła
Na bramie Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku wisiał krzyż i portret Jana Pawła II. Strajkujący robotnicy codziennie uczestniczyli we Mszy Świętej odprawianej przy bramie. Ksiądz Henryk Jankowski, proboszcz parafii świętej Brygidy w Gdańsku, stał się "kapelanem Solidarności".
Msza na Placu Piłsudskiego w 1979 roku (Warszawa) i w Krakowie gromadziła miliony. Kościół nie tylko błogosławił Solidarność - był jej moralnym kręgosłupem, dostarczając języka, symboli i etycznych fundamentów.
Stan wojenny i rola Kościoła
Po ogłoszeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku Kościół stał się główną przestrzenią wolności. Prymas Józef Glemp, choć kontrowersyjny w pierwszych wypowiedziach, stopniowo stawał się rzecznikiem internowanych i represjonowanych. Kościoły stały się miejscami spotkań opozycji - wystawy, spektakle, spotkania literackie odbywały się w kościołach, gdzie władze nie miały dostępu.
Ks. Jerzy Popiełuszko, kapelan Solidarności, głosił słynne "Msze za Ojczyznę" w kościele na Żoliborzu. Zamordowany przez SB w 1984 roku, stał się symbolem prześladowań i nadziei. Beatyfikowany w 2010 roku.
Kościół a demokratyczna Polska
Okrągły Stół 1989 roku i pokojowa transformacja demokratyczna w Polsce były możliwe m.in. dzięki temu, że Kościół przez lata uczył Polaków kultury dialogu i poszanowania godności człowieka. Tadeusz Mazowiecki, premier pierwszego niekomunistycznego rządu, był głęboko wierzącym katolikiem i redaktorem "Więzi" - katolickiego miesięcznika.