Pytanie o cierpienie - theodicy
Theodicy (od gr. theos - Bóg i dike - sprawiedliwość) to gałąź teologii zajmująca się "obroną Boga" przed zarzutem, że dopuszcza cierpienie. To jedno z najtrudniejszych pytań filozoficznych i teologicznych: jeśli Bóg jest wszechmogący i dobry, dlaczego istnieje cierpienie?
Chrześcijaństwo nie daje prostej odpowiedzi intelektualnej - daje odpowiedź przez osobę Jezusa Chrystusa. Bóg sam wszedł w cierpienie, sam doświadczył bólu, opuszczenia, śmierci. Na krzyżu nie stoi sędzia, lecz Współcierpiący.
Krzyż jako klucz do rozumienia cierpienia
Centralnym punktem chrześcijańskiej teologii cierpienia jest Pasja Jezusa Chrystusa. Na Golgocie Bóg nie obserwuje ludzkiego bólu z bezpiecznej odległości - sam go przejmuje. "Mój Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił?" (Mt 27,46) to krzyk najgłębszej desolacji - i zarazem Psalm 22, który kończy się ufnością i chwalą.
Zmartwychwstanie jest odpowiedzią Ojca na cierpienie i śmierć Syna. Nie anuluje krzyża - przemienia go. Rany Chrystusa zmartwychwstałego są wciąż widoczne (J 20,27) - ale już nie jako znaki klęski, lecz jako trofea zwycięstwa. W tym świetle chrześcijanin patrzy na swoje cierpienie.
Cierpienie jako uczestnictwo w Pasji
Apostoł Paweł pisał: "Cieszymy się z naszych utrapień, wiedząc, że utrapienie wyrabia wytrwałość, wytrwałość - charakter, charakter - nadzieję" (Rz 5,3-4). Cierpienie nie jest bezowocne - jest szkołą cnót. I więcej: Paweł mówił o "dopełnieniu w ciele moim tego, czego brakuje udrekom Chrystusa" (Kol 1,24).
- Cierpienie oczyszcza serce z przywiązań do dóbr przemijających
- Otwiera na Bożą pomoc i bliskość - "Pan jest blisko skruszonych sercem" (Ps 34)
- Jednoczy z cierpiącymi - buduje empatię i miłosierdzie
- Staje sie ofiarą, gdy jest przyjęte i złączone z ofiarą Chrystusa
Konkretna pomoc w cierpieniu
Wiedza teologiczna nie zawsze przynosi pociechę w ostrym bólu. Co wtedy? Kościół oferuje konkretne środki: sakrament namaszczenia chorych (olej chorych) przynosi umocnienie duchowe i może przynosić uzdrowienie. Wspólnota - obecność braci i sióstr, którzy towarzyszą i pomagają - jest widzialnym znakiem niewidzialnej obecności Boga.
Wzory świętych - Hiob, Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), Jan Paweł II w ostatnich latach pontyfikatu - pokazują, że cierpienie przyjęte z wiarą może stać się świadectwem i darem dla innych. Nie trzeba rozumieć, by ufać.