Święty Kościoła Katolickiego
Compagnie du Saint-Sacrement
Portret świętego
**Katolicka Encyklopedia (1913)/Compagnie du Saint-Sacrement** Katolickie tajne stowarzyszenie, które wśród swoich członków liczyło wielu katolickich znakomitości XVII wieku. Zostało założone w marcu 1630 roku w klasztorze kapucynów na przedmieściu Saint-Honoré przez Henryka de Levis, księcia de Ventadour, który właśnie odprowadził swoją żonę do klasztoru Mont-Carmel; Henryka de Pichery, urzędnika dworu Ludwika XIII; Jakuba Adhemara de Monteil de Grignan, przyszłego biskupa, oraz Filipa d'Angoumois, kapucyna.
Biogram
**Katolicka Encyklopedia (1913)/Compagnie du Saint-Sacrement**
Katolickie tajne stowarzyszenie, które wśród swoich członków liczyło wielu katolickich znakomitości XVII wieku. Zostało założone w marcu 1630 roku w klasztorze kapucynów na przedmieściu Saint-Honoré przez Henryka de Levis, księcia de Ventadour, który właśnie odprowadził swoją żonę do klasztoru Mont-Carmel; Henryka de Pichery, urzędnika dworu Ludwika XIII; Jakuba Adhemara de Monteil de Grignan, przyszłego biskupa, oraz Filipa d'Angoumois, kapucyna. Wśród tych, którzy wkrótce do niego dołączyli, należy wymienić ojca Suffrena, jezuitę, spowiednika Ludwika XIII i Marii Medycejskiej; syna i wnuka Coligny'ego, protestanckiego admirała, oraz Karola de Condren, generała oratorian. W 1631 roku stowarzyszenie to nazwano Kompanią Najświętszego Sakramentu. Było zorganizowane pod władzą zarządu złożonego z dziewięciu członków, zmienianego co trzy miesiące, który obejmował przełożonego, zazwyczaj osobę świecką, oraz dyrektora duchownego, którym był kapłan. Członkowie spotykali się co tydzień, a ich organizacja była jednocześnie pobożnym bractwem, towarzystwem dobroczynnym i bojowym stowarzyszeniem na rzecz obrony Kościoła.
Kompania była absolutnie tajna. Ludwik XIII potajemnie ją wspierał, ale ona nigdy nie chciała mieć listów patentowych, które uczyniłyby ją legalną. Arcybiskup Paryża Gondi odmówił kompanii swojego błogosławieństwa, chociaż w 1631 roku Ludwik XIII napisał do niego osobisty list z prośbą o jego udzielenie. Breve uzyskane od papieża w 1633 roku przez hrabiego de Brassan, jednego z członków, nie miało znaczenia, a kompania, pragnąc uzyskać nowe, otrzymała tylko kilka odpustów, których nie przyjęła, nie chcąc być traktowana jako zwykłe bractwo. Guido Bagni, nuncjusz w latach 1645-1656, często uczestniczył w sesjach kompanii, ale jej istnienie nigdy nie zostało regularnie uznane oficjalnym dokumentem z Rzymu. Zasada tajemnicy zobowiązywała członków, aby „nie mówili o kompanii tym, którzy do niej nie należą i nigdy nie ujawniali nazwisk osób ją tworzących”. Nowi członkowie byli wybierani przez zarząd i wkrótce postanowiono, że żaden *congréganiste*, tj. członek świeckiej kongregacji kierowanej przez duchownych, nie może być wybrany. Sprawy o szczególnie delikatnej naturze nie były omawiane na cotygodniowych spotkaniach, w których często uczestniczyło stu członków, ale były zarezerwowane dla dochodzenia zarządu. Kompania niczego nie drukowała, a prowadzenie pisemnych protokołów odbywało się z największą ostrożnością. Poza Paryżem istniało pięćdziesiąt ważnych oddziałów, z czego około trzydziestu było nieznanych nawet biskupom. Wśród innych członków byli: książę de Conti, marszałek de Schomberg, baron de Renty, sędziowie Lamoignon, de Mesnes i Le Fèvre d'Ormesson; Alan de Solminihac, biskup Cahors, obecnie ogłoszony czcigodnym; święty Wincenty à Paulo, Olier i Bossuet. Stowarzyszenie gorliwie pracowało nad korygowaniem nadużyć wśród duchowieństwa i w klasztorach, zapewnianiem właściwego zachowania w kościołach, organizowaniem misji dla wiejskich parafii i miało zaszczyt popierania ustanowienia Seminarium Misji Zagranicznych dla ewangelizacji niewiernych. Starało się także reformować obyczaje świeckich, zachęcając do skutecznej krucjaty markiza de Salignac-Fénelon przeciwko pojedynkom. Ponadto interesowało się opieką nad biednymi, poprawą stanu szpitali oraz administracją galer i więzień; a aby biedni mogli uzyskać poradę prawną, utworzyło to, co dziś znane jest jako *secrétariats du peuple*. Chroniło bractwa szewców i krawców zorganizowane przez barona de Renty i wspomagało świętego Wincentego à Paulo w większości jego przedsięwzięć. W 1652 roku, kiedy Ludwik XIV, zdobywca Frondy, ponownie wjechał do Paryża, a miasto było zalane chłopami, uciekającymi zakonnikami, głodnymi księżmi, członkowie kompanii pomnożyli swoje hojne uczynki, żądali jałmużny od współczłonków spoza Paryża, wysyłali księży do słuchania spowiedzi chorych zdziesiątkowanych przez wojnę, zakładali parafialne stowarzyszenia na rzecz ulgi biednym i ustanowili w Paryżu ogólny magazyn zaopatrzony w prowiant, odzież i narzędzia rolnicze do rozdania zubożałym chłopom. W tym czasie kompania wydawała rocznie 380 000 liwrów (równowartość 300 000 dolarów) na cele charytatywne. Wreszcie przyczyniła się do wydania rozporządzenia ustanawiającego Szpital Generalny, gdzie Krzysztof du Plessis, sędzia, i święty Wincenty à Paulo zorganizowali szpitale dla żebraków.
Nawet ci historycy, którym tajny charakter tego stowarzyszenia jest wstrętny, oddają należne uznanie jego podziwu godnej działalności charytatywnej, ale atakują jego działania wobec protestantów. Kompania pilnie pracowała nad zwiększeniem liczby nawróceń i organizowała głoszenie misji dla protestantów w Lotaryngii, Delfinacie i Limousin oraz zakładała placówki w Paryżu, Sedanie, Metz i Puy dla młodych nawróconych z protestantyzmu. Ponadto starała się tłumić zniewagi popełniane przez protestantów przeciwko religii katolickiej i sprzeciwiała się uciskowi katolików przez protestantów w protestanckim mieście, takim jak La Rochelle. Wreszcie, nie dążąc do odwołania edyktu nantejskiego, Kompania pozostawała jednak nieustannie czujna, aby nie uczyniono żadnych ustępstw na rzecz protestantów poza tym, czego wymagała formalna treść edyktu, a jej członkowie wysyłali dokumenty do Jana Filleau, prawnika z Poitiers, który przez dwadzieścia pięć lat wydawał z prawnego punktu widzenia „decyzje katolickie” dotyczące interpretacji edyktu nantejskiego. Protest zgromadzenia ogólnego duchowieństwa w 1656 roku przeciwko naruszaniu edyktu przez protestantów był wynikiem długiej pracy dokumentacyjnej przygotowanej przez członków. W 1660 roku Lechassier, który był *Maître des Comptes* i również należał do kompanii, rozesłał do wszystkich wiejskich oddziałów kwestionariusz, tj. serię pytań opracowanych w celu wsparcia dochodzenia, składającą się z trzydziestu jeden artykułów dotyczących naruszania edyktu nantejskiego przez protestantów. Odpowiedzi zostały zebrane przez Forbin-Jansona, biskupa Digne, który brał czynny udział w zgromadzeniu duchowieństwa, czego skutkiem było wysłanie komisarzy do prowincji w celu naprawienia tych nadużyć. Jednak sama kompania naruszyła edykt nantejski (którego art. 27 uznawał hugenotów za w pełni kwalifikowanych do sprawowania urzędów publicznych) i, poprzez tajne manewry, pewnego dnia uniemożliwiła dwudziestu pięciu młodym protestantom zostanie przyjętymi jako adwokaci w parlamencie paryskim. „Członkowie myśleli, że postępują słusznie”, wyjaśnił ojciec de la Briere, „niemniej jednak, jeśli weźmiemy pod uwagę nie ich intencję, ale samą naturę ich czynu i ich postępowania, nie można wątpić, że byli winni niesprawiedliwości”. Według świadectwa ojca Rapina i hrabiego d'Argenson, te działania Kompanii były punktem wyjścia polityki, która miała osiągnąć punkt kulminacyjny w 1685 roku w odwołaniu edyktu nantejskiego.
Rok 1660 był świadkiem upadku kompanii. W wyniku incydentów, które miały miejsce w Caen, została energicznie zaatakowana w pamflecie przez Karola du Four, opata Aulnay, i doniesiona kardynałowi Mazariniemu przez Franciszka Harlaya de Champvallon, arcybiskupa Rouen. 13 grudnia 1660 roku członkowie odbyli ostatnie walne zgromadzenie, na którym, pośród wyrazów żalu i głębokiego wzruszenia, postanowiono zawiesić ich czwartkowe sesje i dodać „dziesięciu lub dwunastu starszych” do członków zarządu, aby kompania mogła nadal działać tymczasowo; następnie ci starsi i zarząd wybrali osiem osób, które miały korespondować z wiejskimi oddziałami, jedną z ośmiu był Bossuet. 13 grudnia 1660 roku parlament wydał dekret zakazujący wszelkich nielegalnych zgromadzeń, bractw, kongregacji i wspólnot, ale Lamoignon, członek kompanii i pierwszy prezes, zdołał zapobiec jej wymienieniu z nazwy. Wydaje się, że spotkania zarządu i starszych odbywały się wystarczająco regularnie w 1664 roku, aby zostać wznowionymi.