Święty Kościoła Katolickiego
Blessed Trinity
Portret świętego
Oto przetłumaczony artykuł z Catholic Encyclopedia (1913) na język polski, zgodnie z Twoimi instrukcjami: **Katolicka Encyklopedia (1913)/Błogosławiona Trójca** Artykuł ten dzieli się następująco: I. Dogmat o Trójcy; II.
Biogram
Oto przetłumaczony artykuł z Catholic Encyclopedia (1913) na język polski, zgodnie z Twoimi instrukcjami:
**Katolicka Encyklopedia (1913)/Błogosławiona Trójca**
Artykuł ten dzieli się następująco:
I. Dogmat o Trójcy;
II. Dowód doktryny z Pisma Świętego;
III. Dowód doktryny z Tradycji;
IV. Trójca jako Tajemnica;
V. Doktryna interpretowana w teologii greckiej;
VI. Doktryna interpretowana w teologii łacińskiej.
Trójca to termin używany na oznaczenie centralnej doktryny religii chrześcijańskiej – prawdy, że w jedności Bóstwa są Trzy Osoby: Ojciec, Syn i Duch Święty, a te Trzy Osoby są prawdziwie odrębne jedna od drugiej. Tak więc, zgodnie ze słowami Wyznania wiary Atanazjańskiego: „Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, a Duch Święty jest Bogiem, a jednak nie ma trzech Bogów, lecz jeden Bóg”. W tej Trójcy Osób Syn rodzi się z Ojca przez odwieczne zrodzenie, a Duch Święty pochodzi przez odwieczne pochodzenie od Ojca i Syna. Mimo tej różnicy co do pochodzenia, Osoby są współodwieczne i współrówne: wszystkie są niestworzone i wszechmocne. Tego, uczy Kościół, jest objawieniem dotyczącym natury Boga, które Jezus Chrystus, Syn Boży, przyszedł na ziemię przekazać światu; i które Ona przedstawia człowiekowi jako fundament całego swojego systemu dogmatycznego.
W Piśmie Świętym nie ma jeszcze jednego terminu, którym oznaczone byłyby razem Trzy Osoby Boskie. Słowo *trias* (którego łacińskie *trinitas* jest tłumaczeniem) pojawia się po raz pierwszy u Teofila z Antiochii około roku 180 n.e. Mówi on o „Trójcy Boga [Ojca], Jego Słowa i Jego Mądrości” („Ad. Autol.”, II, 15). Termin ten mógł oczywiście być w użyciu przed jego czasem. Później pojawia się w swojej łacińskiej formie *trinitas* u Tertuliana („De pud.”, rozdz. XXI). W następnym stuleciu słowo to jest w powszechnym użyciu. Występuje w wielu fragmentach Orygenesa („In Ps. xvii”, 15). Pierwszym wyznaniem wiary, w którym się pojawia, jest wyznanie wiary ucznia Orygenesa, Grzegorza Cudotwórcy. W swoim *Ekthesis tes pisteos* napisanym między 260 a 270 rokiem pisze:
Nie ma więc nic stworzonego, nic podporządkowanego innemu w Trójcy; ani nie ma niczego, co zostałoby dodane, jakby kiedyś nie istniało, ale weszło później: dlatego Ojciec nigdy nie był bez Syna, ani Syn bez Ducha; a ta sama Trójca jest niezmienna i nieodmienna na wieki (P. G., X, 986).
Jest oczywiste, że tak tajemniczy dogmat zakłada Boskie objawienie. Kiedy fakt objawienia, rozumiany w pełnym sensie jako mowa Boga do człowieka, nie jest już uznawany, odrzucenie doktryny następuje jako konieczna konsekwencja. Z tego powodu nie ma ona miejsca we współczesnym liberalnym protestantyzmie. Pisarze tej szkoły utrzymują, że doktryna o Trójcy, wyznawana przez Kościół, nie jest zawarta w Nowym Testamencie, ale że została sformułowana po raz pierwszy w II wieku i otrzymała ostateczne zatwierdzenie w IV wieku, w wyniku kontrowersji ariańskich i macedońskich. Wobec tego twierdzenia konieczne jest rozważenie nieco bardziej szczegółowo dowodów dostarczonych przez Pismo Święte. Podejmowano ostatnio próby zastosowania bardziej skrajnych teorii religioznawstwa porównawczego do doktryny o Trójcy i wyjaśnienia jej wyimaginowanym prawem natury zmuszającym ludzi do grupowania obiektów swojego kultu w trójki. Wydaje się zbędne robić coś więcej niż tylko wspomnieć o tych ekstrawaganckich poglądach, które poważni myśliciele wszystkich szkół odrzucają jako pozbawione podstaw.
A. Nowy Testament
Dowody z Ewangelii kulminują w nakazie chrzcielnym z Mateusza 28:20. Z relacji Ewangelistów wynika jasno, że Chrystus objawiał tę wielką prawdę Dwunastu stopniowo. Najpierw nauczył ich rozpoznawać w Nim samego Odwiecznego Syna Bożego. Gdy Jego posługa dobiegała końca, obiecał, że Ojciec pośle inną Osobę Boską, Ducha Świętego, na Jego miejsce. Wreszcie po swoim zmartwychwstaniu objawił doktrynę w wyraźnych słowach, nakazując im „idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mateusz 28:18). Moc tego fragmentu jest rozstrzygająca. To, że „Ojciec” i „Syn” są odrębnymi Osobami, wynika z samych terminów, które wzajemnie się wykluczają. Wzmianka o Duchu Świętym w tej samej serii, przy czym imiona są połączone ze sobą spójnikami „i … i”, jest dowodem, że mamy tu do czynienia z Trzecią Osobą współrzędną z Ojcem i Synem, i wyklucza całkowicie przypuszczenie, że Apostołowie rozumieli Ducha Świętego nie jako odrębną Osobę, ale jako Boga rozpatrywanego w Jego działaniu na stworzenia.
Wyrażenie „w imię” (eis to onoma) potwierdza zarówno Bóstwo Osób, jak i jedność ich natury. Wśród Żydów i w Kościele apostolskim imię Boże było reprezentatywne dla Boga. Ten, kto miał prawo go używać, był obdarzony ogromną władzą: władał bowiem nadprzyrodzonymi mocami Tego, którego imienia używał. Jest niewiarygodne, aby wyrażenie „w imię” zostało tu użyte, gdyby wszystkie wymienione Osoby nie były równie Boskie. Co więcej, użycie liczby pojedynczej „imię”, a nie mnogiej, pokazuje, że te Trzy Osoby są tym Jedynym Wszechmocnym Bogiem, w którego wierzyli Apostołowie. Rzeczywiście, jedność Boga jest tak fundamentalnym dogmatem zarówno religii hebrajskiej, jak i chrześcijańskiej, i jest potwierdzona w tak niezliczonych fragmentach Starego i Nowego Testamentu, że jakiekolwiek wyjaśnienie niezgodne z tą doktryną byłoby całkowicie niedopuszczalne.
Nadprzyrodzone zjawisko podczas chrztu Chrystusa jest często przytaczane jako wyraźne objawienie doktryny trynitarnej, dane na samym początku Jego posługi. Wydaje nam się, że jest to błąd. Ewangeliści, co prawda, widzą w nim manifestację Trzech Osób Boskich. Jednakże, poza późniejszym nauczaniem Chrystusa, dogmatyczne znaczenie tej sceny trudno byłoby zrozumieć. Co więcej, relacje ewangeliczne zdają się wskazywać, że tylko Chrystus i Jan Chrzciciel mieli przywilej ujrzenia Mistycznej Gołębicy i usłyszenia słów poświadczających Boskie synostwo Mesjasza.
Oprócz tych fragmentów istnieje wiele innych w Ewangeliach, które odnoszą się w szczególności do jednej lub drugiej z Trzech Osób i jasno wyrażają odrębną osobowość i Bóstwo każdej z nich. W odniesieniu do Pierwszej Osoby nie będzie konieczne podawanie specjalnych cytatów: te, które głoszą, że Jezus Chrystus jest Bogiem Synem, potwierdzają tym samym również odrębną osobowość Ojca. Bóstwo Chrystusa jest obficie poświadczone nie tylko przez św. Jana, ale także przez synoptyków. Ponieważ kwestia ta jest omawiana gdzie indziej (patrz JEZUS CHRYSTUS), wystarczy tutaj wymienić kilka ważniejszych fragmentów z synoptyków, w których Chrystus świadczy o swojej Boskiej Naturze.
* Oświadcza, że przyjdzie, aby być sędzią wszystkich ludzi (Mateusz 25:31). W teologii żydowskiej sąd nad światem był prerogatywą wyłącznie Boską, a nie mesjańską.
* W przypowieści o złych dzierżawcach opisuje siebie jako syna gospodarza, podczas gdy Prorocy, wszyscy bez wyjątku, są przedstawieni jako słudzy (Mateusz 21:33 i n.).
* Jest Panem Aniołów, którzy wykonują Jego rozkazy (Mateusz 24:31).
* Akceptuje wyznanie Piotra, gdy ten rozpoznaje Go nie jako Mesjasza – krok dawno już uczyniony przez wszystkich Apostołów – ale wyraźnie jako Syna Bożego; i oświadcza, że wiedza ta pochodzi ze specjalnego objawienia od Ojca (Mateusz 16:16-17).
* Wreszcie przed Kajfaszem nie tylko oświadcza, że jest Mesjaszem, ale w odpowiedzi na drugie, odrębne pytanie potwierdza swoje roszczenie do bycia Synem Bożym. Arcykapłan natychmiast oświadcza, że jest winny bluźnierstwa, co byłoby przestępstwem, którego nie można by przypisać samemu roszczeniu do bycia Mesjaszem (Łukasz 22:66-71).
Świadectwo św. Jana jest jeszcze bardziej wyraźne niż świadectwo synoptyków. Wyraźnie stwierdza, że samym celem jego Ewangelii jest ugruntowanie Bóstwa Jezusa Chrystusa (Jan 20:31). W prologu utożsamia Go ze Słowem,