Święty Kościoła Katolickiego
Bl. Jean-Baptiste-Marie Vianney
Portret świętego
**Katolicka Encyklopedia (1913)/Bł. Jan Chrzciciel Maria Vianney** Proboszcz z Ars, urodzony w Dardilly, niedaleko Lyonu we Francji, 8 maja 1786 roku; zmarł w Ars 4 sierpnia 1859 roku; syn Mateusza Vianneya i Marii Beluze.
Biogram
**Katolicka Encyklopedia (1913)/Bł. Jan Chrzciciel Maria Vianney**
Proboszcz z Ars, urodzony w Dardilly, niedaleko Lyonu we Francji, 8 maja 1786 roku; zmarł w Ars 4 sierpnia 1859 roku; syn Mateusza Vianneya i Marii Beluze.
W 1806 roku proboszcz z Ecully, ks. Balley, otworzył szkołę dla kleryków i Jan Maria został do niego posłany. Choć był przeciętnej inteligencji, a jego mistrzowie nigdy nie zdawali się wątpić w jego powołanie, jego wiedza była niezwykle ograniczona, ograniczając się do odrobiny arytmetyki, historii i geografii, a nauka, zwłaszcza studiowanie łaciny, sprawiała mu ogromne trudności. Jeden z jego współuczniów, Maciej Loras, późniejszy pierwszy biskup Dubuque, pomagał mu w lekcjach łaciny.
Lecz teraz pojawiła się kolejna przeszkoda. Młody Vianney został wcielony do wojska; wojna z Hiszpanią i pilna potrzeba rekrutów spowodowały, że Napoleon cofnął zwolnienie, którym cieszyli się klerycy w diecezji jego wuja, kardynała Fescha. Mateusz Vianney bezskutecznie próbował znaleźć zastępcę, więc jego syn musiał iść. Jego pułk wkrótce otrzymał rozkaz wymarszu. Rankiem w dniu odjazdu Jan Chrzciciel poszedł do kościoła się pomodlić, a po powrocie do koszar odkrył, że jego towarzysze już odeszli. Groziło mu aresztowanie, ale kapitan rekrutów uwierzył w jego historię i wysłał go za oddziałem. O zmroku spotkał młodego mężczyznę, który zaoferował się, że zaprowadzi go do współżołnierzy, ale zaprowadził go do Noes, gdzie zebrali się jacyś dezerterzy. Burmistrz namówił go, aby pozostał tam pod przybranym nazwiskiem jako nauczyciel. Po czternastu miesiącach mógł skontaktować się z rodziną. Jego ojciec był zirytowany, dowiedziawszy się, że jest dezerterem, i nakazał mu się poddać, ale sprawę załatwił jego młodszy brat, oferując służbę w jego zastępstwie, co zostało przyjęte.
Jan Chrzciciel wznowił teraz naukę w Ecully. W 1812 roku został wysłany do seminarium w Verrieres; był tak słaby z łaciny, że musiał uczęszczać na kurs filozofii po francusku. Nie zdał egzaminów wstępnych do właściwego seminarium, ale po ponownym egzaminie trzy miesiące później odniósł sukces. 13 sierpnia 1815 roku został wyświęcony na kapłana przez biskupa Grenoble, ks. Simona. Jego trudności w odbywaniu studiów przygotowawczych wydają się wynikać z braku elastyczności umysłowej w radzeniu sobie z teorią w odróżnieniu od praktyki – braku spowodowanego skąpością jego wczesnej edukacji, zaawansowanym wiekiem, w którym rozpoczął naukę, faktem, że nie był więcej niż przeciętnie inteligentny, oraz że był daleko zaawansowany w nauce duchowej i praktyce cnót na długo zanim zaczął studiować ją w abstrakcji. Został wysłany do Ecully jako pomocnik ks. Balleya, który pierwszy dostrzegł i zachęcił jego powołanie, który namawiał go do wytrwania, gdy przeszkody na jego drodze wydawały się nie do pokonania, który wstawił się u egzaminatorów, gdy nie zdał do wyższego seminarium, i który był jego wzorem, a także nauczycielem i opiekunem. W 1818 roku, po śmierci ks. Balleya, ks. Vianney został mianowany proboszczem w Ars, wiosce niedaleko Lyonu. To właśnie podczas pełnienia funkcji proboszcza w tej odległej francuskiej osadzie stał się znany jako "proboszcz z Ars" w całej Francji i świecie chrześcijańskim. Kilka lat po przybyciu do Ars założył rodzaj sierocińca dla ubogich dziewcząt. Nazwano go "Opatrzność" i był wzorem dla podobnych instytucji zakładanych później w całej Francji. Sam ks. Vianney nauczał dzieci z "Opatrzności" katechizmu, a te katechetyczne nauki stały się tak popularne, że w końcu były udzielane codziennie w kościele licznym tłumom. "Opatrzność" była ulubionym dziełem "proboszcza z Ars", ale choć odniosła sukces, została zamknięta w 1847 roku, ponieważ święty proboszcz uznał, że nie ma uzasadnienia, aby ją utrzymywać w obliczu sprzeciwu wielu dobrych ludzi. Jej zamknięcie było dla niego bardzo ciężką próbą.
Lecz głównym trudem Proboszcza z Ars było kierownictwo dusz. Nie był długo w Ars, gdy ludzie zaczęli do niego przychodzić z innych parafii, potem z odległych miejsc, potem ze wszystkich części Francji, a wreszcie z innych krajów. Już w 1835 roku jego biskup zabronił mu uczestniczyć w corocznych rekolekcjach duchowieństwa diecezjalnego ze względu na "dusze oczekujące go tam". W ciągu ostatnich dziesięciu lat swojego życia spędzał od szesnastu do osiemnastu godzin dziennie w konfesjonale. O radę prosili go biskupi, kapłani, zakonnicy, młodzi mężczyźni i kobiety wątpiący w swoje powołanie, grzesznicy, osoby w różnego rodzaju trudnościach i chorzy. W 1855 roku liczba pielgrzymów sięgnęła dwudziestu tysięcy rocznie. Najwybitniejsze osobistości odwiedzały Ars, aby zobaczyć świętego proboszcza i usłyszeć jego codzienne nauczanie. Czcigodny Ojciec Colin został wyświęcony na diakona w tym samym czasie i był jego dożywotnim przyjacielem, podczas gdy Matka Maria de la Providence założyła Pomocnice Dusz Czyśćcowych za jego radą i przy jego stałym zachęcaniu. Jego kierownictwo charakteryzowało się zdrowym rozsądkiem, niezwykłą przenikliwością i nadprzyrodzoną wiedzą. Czasami odgadywał grzechy zatajone w niedoskonałej spowiedzi. Jego nauki były proste w języku, pełne obrazów zaczerpniętych z codziennego życia i wiejskich scen, ale tchnące wiarą i tą miłością Boga, która była jego zasadą życiową i którą przekazywał swoim słuchaczom zarówno przez swój sposób bycia i wygląd, jak i przez słowa, gdyż pod koniec jego głos był prawie niesłyszalny.
Cuda odnotowane przez jego biografów dzielą się na trzy kategorie:
* po pierwsze, zdobywanie pieniędzy na jego dzieła miłosierdzia i żywności dla jego sierot;
* po drugie, nadprzyrodzona wiedza o przeszłości i przyszłości;
* po trzecie, uzdrawianie chorych, zwłaszcza dzieci.
Największym cudem ze wszystkich było jego życie. Praktykował umartwienie od wczesnej młodości. I przez czterdzieści lat jego jedzenie i sen były, po ludzku rzecz ujmując, niewystarczające, aby podtrzymać życie. A jednak pracował niestrudzenie, z niezachwianą pokorą, łagodnością, cierpliwością i pogodą ducha, aż do ukończenia ponad siedemdziesięciu trzech lat.
3 października 1874 roku Jan Chrzciciel Maria Vianney został ogłoszony Czcigodnym przez Piusa IX, a 8 stycznia 1905 roku został zaliczony w poczet Błogosławionych. Papież Pius X przedstawił go jako wzór dla duchowieństwa parafialnego.
[Uwaga: W 1925 roku papież Pius XI kanonizował go. Jego święto obchodzone jest 4 sierpnia.]
SUSAN T. OTTEN