BrewiarzKatalog Kościołów Katolickich

Święty Kościoła Katolickiego

Bl. Gaspare del Bufalo

Portret świętego

**Katolicka Encyklopedia (1913)/Bł. Gaspare del Bufalo** Założyciel Misjonarzy Najdroższej Krwi (C.P.P.S.); ur.

Biogram

**Katolicka Encyklopedia (1913)/Bł. Gaspare del Bufalo** Założyciel Misjonarzy Najdroższej Krwi (C.P.P.S.); ur. w Rzymie w święto Objawienia Pańskiego 1786 r.; zm. 28 grudnia 1837 r. Jego rodzicami byli Antonio del Bufalo, główny kucharz książęcej rodziny Altieri, oraz jego żona Annunziata Quartieroni. Ze względu na jego wątłe zdrowie, pobożna matka kazała go bierzmować w młodym wieku półtora roku (1787). Ponieważ cierpiał na nieuleczalną chorobę oczu, która groziła mu ślepotą, modlono się do świętego Franciszka Ksawerego o jego wyzdrowienie. W 1787 r. został cudownie uzdrowiony, dlatego w późniejszym życiu żywił szczególne nabożeństwo do wielkiego Apostoła Indii i wybrał go na szczególnego patrona zgromadzenia, które założył. Od najwcześniejszych lat żywił wielką odrazę nawet do powszednich grzechów i wykazywał głęboką pobożność, ducha umartwienia, niezwykłe panowanie nad swoimi złymi skłonnościami (zwłaszcza wrodzoną porywczością i silną samowolą), a także heroiczną miłość do ubogich i nieszczęśliwych. Wstąpiwszy do Kolegium Rzymskiego w wieku dwunastu lat, otrzymał w 1800 r. tonsurę, a rok później cztery święcenia niższe. Jako katecheta w kościele św. Marka, jego gorliwość zjednała mu miano "Małego Apostoła Rzymu", a mając zaledwie dziewiętnaście lat, został mianowany prezesem nowo utworzonej szkoły katechetycznej Santa Maria del Pianto. Po święceniach kapłańskich (31 lipca 1808 r.) otrzymał kanonię przy kościele św. Marka i wkrótce założył wraz z Gaetanem Bonanim oratorium nocne. Pomagał Franciszkowi Albertiniemu w założeniu Arcybractwa Najdroższej Krwi i pracował z wielką gorliwością w uboższych dzielnicach Rzymu, często głosząc kazania na targowiskach. W 1810 r. został wezwany przed generała Miollisa, aby złożyć przysięgę wierności Napoleonowi. Jednak ani groźby, ani obietnice nie mogły go do tego skłonić, ponieważ Pius VII tego zakazał. Słowa, którymi ogłosił swoją ostateczną decyzję, stały się sławne: "Non posso, non debbo, non voglio" (Nie mogę, nie powinienem, nie chcę). W konsekwencji doznał wygnania, a później uwięzienia w cuchnących lochach Imoli i Rocca (1810-1814). Po upadku Napoleona wrócił do Rzymu, zamierzając wstąpić do przywróconego zakonu jezuitów. Jednak posłuszny swemu duchowemu doradcy, Albertiniemu, założył zgromadzenie księży świeckich, aby prowadzić misje i szerzyć nabożeństwo do Najdroższej Krwi. Za pośrednictwem kardynała Cristaldiego uzyskał zgodę papieża, a jako dom macierzysty – dawny klasztor San Felice w Giano. Uroczyście objął go w posiadanie 11 sierpnia 1815 r. Bulla beatyfikacyjna mówi: "Przez Umbrię, Emilię, Picenum, Toskanię, Kampanię, Samnium, słowem wszystkie prowincje środkowych Włoch wędrował, prowadząc misje". Same tytuły nadane mu przez współczesnych mówią wiele: "Il Santo", "Apostoł Rzymu", "Il martello dei Carbonari" (Młot włoskiego wolnomularstwa). Jak uciążliwe były niektóre z jego misji, można wywnioskować z faktu, że często głosił kazania pięć razy dziennie, czasem nawet częściej. W Sanseverino pięćdziesięciu księży nie wystarczało do spowiadania po jego kazaniach. Choć był ubóstwiany przez lud, nie był pozbawiony wrogów. Jego działalność w nawracaniu "briganti" (zbójców), którzy przychodzili tłumnie i składali u jego stóp broń po tym, jak głosił im kazania w ich górskich kryjówkach, wzbudziła gniew urzędników, którzy czerpali zyski z rozbójnictwa poprzez łapówki i w inny sposób. Ci wrogowie omal nie skłonili Leona XII do zawieszenia del Bufalo. Jednak po osobistej rozmowie papież odprawił go, mówiąc do swych dworzan: "Del Bufalo jest aniołem". Jego wrogowie następnie próbowali usunąć go ze stanowiska, doprowadzając do jego awansu na "internuncjusza w Brazylii". Na próżno jednak, ponieważ jego pokora zatriumfowała. Ostatnia próba za Piusa VIII (1830) odniosła tymczasowy sukces. Del Bufalo został na krótki czas pozbawiony uprawnień, a jego zgromadzeniu groziło wygaśnięcie. Lecz jego cudowna pokora znów się objawiła i, choć sam był niesłusznie osądzony, a jego życiowe dzieło zagrożone przez samą władzę, która powinna go była wspierać, nie okazał żadnych oznak urazy, przebaczył swoim wrogom i usprawiedliwił swą niezasłużoną potępienie. Burza wkrótce minęła, Gaspar został przywrócony do łask i wznowił swą pracę z odnowioną gorliwością. W 1836 r. jego siły zaczęły słabnąć. Choć śmiertelnie chory, pospieszył do Rzymu, gdzie szalała cholera, aby zaspokoić duchowe potrzeby dotkniętych zarazą. Okazało się to dla niego zbyt dużym obciążeniem i uległ mu w trakcie swej pracy 28 grudnia 1837 r. Został beatyfikowany przez Piusa X 29 sierpnia 1904 r.