BrewiarzKatalog Kościołów Katolickich

Święty Kościoła Katolickiego

Bl. Ferdinand

Portret świętego

**Katolicka Encyklopedia (1913)/Bł. Ferdynand** Książę Portugalii, ur.

Biogram

**Katolicka Encyklopedia (1913)/Bł. Ferdynand** Książę Portugalii, ur. w Portugalii 29 września 1402 r., zm. w Fezie w Maroku 5 czerwca 1443 r. Był jednym z pięciu synów, jego matką była Filipa, córka Jana z Gandawy, księcia Lancaster, a ojcem król Portugalii Jan I, znany w historii ze zwycięstw nad Maurami, a w szczególności z podboju Ceuty, potężnej mauretańskiej twierdzy, i ustanowienia w jej murach biskupstwa. We wczesnym życiu Ferdynand wiele cierpiał z powodu choroby, ale słabość cielesna nie przeszkodziła jego rozwojowi duchowemu, a już w chłopięctwie i młodości dawał dowód niezwykłych przymiotów duszy i intelektu. Z wielką siłą charakteru i wyostrzonym poczuciem sprawiedliwości i porządku łączył niewinność, łagodność i miłosierdzie, które budziły podziw dworu królewskiego. Miał szczególne upodobanie do modlitwy oraz do ceremonii i nabożeństw Kościoła. Po czternastym roku życia odmawiał codziennie brewiarz, wstając o północy na Jutrznię. Zawsze surowy dla siebie, był wstrzemięźliwy w jedzeniu i pościł w soboty oraz w wigilie świąt kościelnych. Dbał o potrzeby duchowe, jak i cielesne swojej służby, a jego troska o biednych i uciśnionych była nieograniczona. Jego hojność wobec klasztorów była motywowana pragnieniem uczestnictwa w ich modlitwach i dobrych uczynkach. Z tego samego powodu kazał się zapisać do wszystkich pobożnych bractw w królestwie. Po śmierci ojca w 1433 r. na tron wstąpił jego brat Edward (Duarte), podczas gdy on sam otrzymał jedynie niewielki spadek. Wtedy to nakłoniono go do przyjęcia wielkiego mistrzostwa zakonu Aviz, aby mógł lepiej pomagać biednym. Ponieważ nie był duchownym, jego brat, król, uzyskał dla niego niezbędną dyspensę papieską. Sława jego miłosierdzia rozeszła się szeroko, a papież Eugeniusz IV za pośrednictwem legata papieskiego ofiarował mu kapelusz kardynalski. Ten odmówił, nie chcąc – jak oświadczył – obciążać swojego sumienia. Choć prowadził życie wielkiej świętości wśród dworu, Ferdynand nie był jedynie pustelnikiem. Był także człowiekiem czynu, a w chłopięctwie jego duszę poruszyła heroiczna kampania przeciwko Ceucie. Jego matka, królowa, pielęgnowała ducha walki u swoich synów, a nawet mówi się, że na łożu śmierci dała każdemu z nich miecz, nakazując używać go w obronie wdów, sierot i ojczyzny, a w szczególności przeciwko niewiernym. Wkrótce nadarzyła się okazja. W 1437 r. Edward zaplanował wyprawę przeciwko Maurom w Afryce i postawił na jej czele swoich braci Henryka i Ferdynanda. Wypłynęli 22 sierpnia 1437 r., a cztery dni później przybyli do Ceuty. Podczas podróży Ferdynand niebezpiecznie zachorował z powodu ropnia i gorączki, które ukrywał przed wypłynięciem, aby nie opóźniać floty. Z powodu pewnych zaniedbań Portugalczycy liczyli tylko 6000 ludzi, zamiast 14 000, jak zarządził król. Choć doradzano im oczekiwanie na posiłki, dwaj książęta, niecierpliwi do walki, pomaszerowali w kierunku Tangeru, który oblegli. Ferdynand powoli wracał do zdrowia, ale nie był w stanie wziąć udziału w pierwszej bitwie. Portugalczycy walczyli dzielnie przeciwko przeważającym siłom, ale ostatecznie zostali zmuszeni do zawarcia układu z wrogiem, zgadzając się na zwrot Ceuty w zamian za bezpieczny powrót na swoje statki. Maurowie zażądali również, aby jeden z książąt został im wydany jako zakładnik za wydanie miasta. Ferdynand ofiarował się na to niebezpieczne stanowisko i wraz z garstką wiernych towarzyszy, w tym João Alvarezem, swoim sekretarzem, a później biografem, rozpoczął bolesną niewolę, która zakończyła się dopiero z jego śmiercią. Najpierw został zabrany do Arzilli przez Salę ben Salę, mauretańskiego emira. Pomimo choroby i cierpień fizycznych, kontynuował wszystkie swoje praktyki pobożne i okazywał wielkie miłosierdzie swoim współwięźniom chrześcijanom. Henryk najpierw udał się do Ceuty, gdzie dołączył do niego jego brat Jan. Zdając sobie sprawę, że trudno będzie uzyskać królewską zgodę na zwrot twierdzy, zaproponowali wymianę brata za syna Sali ben Sali, którego Henryk trzymał jako zakładnika. Maur z pogardą odrzucił propozycję i obaj wrócili do Portugalii, aby obmyślić sposoby uwolnienia księcia. Mimo że jego sytuacja była niezwykle niebezpieczna, portugalskie Kortezy odmówiły oddania Ceuty, nie tylko ze względu na zdradzieckość Maurów, ale także dlatego, że miejsce to kosztowało ich tak wiele i mogło służyć jako punkt wyjścia do przyszłych podbojów. Postanowiono wykupić go, jeśli to możliwe. Sala ben Sala odrzucił wszystkie oferty, jego celem było odzyskanie dawnej siedziby rządu. Podejmowano różne próby uwolnienia księcia, ale wszystkie okazały się daremne i tylko sprawiły, że jego los stał się bardziej nieznośny. 25 maja 1438 r. został wysłany do Fezu i przekazany okrutnemu Lazuracowi, wezyrowi króla. Najpierw został skazany na ciemne lochy, a po kilku miesiącach więzienia zmuszony do pracy jak niewolnik w królewskich ogrodach i stajniach. Wśród obelg i nędzy Ferdynand nigdy nie tracił cierpliwości. Choć często namawiano go do szukania ocalenia w ucieczce, odmawiał porzucenia swoich towarzyszy i bardziej martwił się o ich cierpienia, które uważał za spowodowane przez siebie, niż o własne. Jego traktowanie prześladowców było pełne szacunku i godne, ale nie zniżał się do pochlebstw, aby uzyskać jakąkolwiek ulgę w cierpieniach. Przez ostatnie piętnaście miesięcy życia był zamknięty samotnie w ciemnym lochu, mając za poduszkę kawałek drewna, a za posłanie kamienną podłogę. Większość czasu spędzał na modlitwie i przygotowaniach do śmierci, której nadejście zapowiadał jego gwałtownie podupadający na zdrowiu organizm. W maju 1443 r. zapadł na śmiertelną chorobę, której ostatecznie uległ. Jego prześladowcy odmówili zmiany jego ohydnego pomieszczenia, choć pozwolili lekarzowi i kilku wiernym przyjaciołom go doglądać. Wieczorem 5 czerwca, po odbyciu spowiedzi generalnej i wyznaniu wiary, spokojnie oddał duszę Bogu. W ciągu dnia zwierzył się swojemu spowiednikowi, który często go odwiedzał, że ukazała mu się w wizji Najświętsza Maryja Panna wraz ze świętym Janem i Archaniołem Michałem. Lazurac kazał otworzyć ciało księcia i usunąć organy wewnętrzne, a następnie kazał zawiesić je głową w dół na cztery dni na murach Fezu. Mimo to zmuszony był oddać hołd stałości, niewinności i duchowi modlitwy swojej królewskiej ofiary. Z towarzyszy Ferdynanda czterech wkrótce po nim poszło do grobu, jeden przeszedł na stronę Maurów, a pozostali odzyskali wolność po śmierci Lazuraca. Jeden z tych ostatnich, João Alvarez, jego sekretarz i biograf, przewiózł jego serce do Portugalii w 1451 r., a w 1473 r. jego ciało sprowadzono do Portugalii i złożono w królewskim grobowcu w Batalha podczas uroczystych ceremonii. Książę Ferdynand zawsze był otaczany wielką czcią przez Portugalczyków ze względu na swoje święte życie i oddanie ojczyźnie. Mówi się, że za jego wstawiennictwem dokonały się cuda, a w 1470 r. został beatyfikowany przez Pawła II. Naszym głównym źródłem szczegółów jego życia jest wspomniany już João Alvarez. Calderón uczynił go bohaterem jednego ze swoich najwybitniejszych dramatów, "El Principe Constante y Mártir de Portugal". ALVAREZ, w Acta SS., czerwiec, I; OLFERS, Leben des standhaften Prinzen (Berlin, 1827); DUNHAM, History of Spain and Portugal (Nowy Jork), III. HENRY M. BROCK