Juliana z Wiaźmy żyła w XV wieku i była małżonką księcia Symona z Wiaźmy. Po najeździe litewskim na Smoleńsk i okolicę, wraz z mężem została zmuszona do opuszczenia rodzinnych ziem. Wielki książę moskiewski Wasyl I nadał im wówczas miasto Torżok, gdzie się osiedlili. Książę Jerzy ze Smoleńska, również przebywający na wygnaniu, zapałał do Juliany namiętnym uczuciem. 21 grudnia 1406 roku zaprosił małżonków na ucztę, podczas której kazał zamordować Symona, licząc na to, że Juliana ulegnie jego zalotom. Odmówiła jednak, dochowując wierności mężowi i Bogu. Rozwścieczony Jerzy kazał ją zabić, a jej ciało wrzucić do rzeki Twerca. Według podań, dopiero później ogarnęło go wyrzuty sumienia i wstąpił do monasteru, gdzie dożył końca życia w pokucie. Wiosną 1407 roku chory wieśniak ujrzał w rzece ciało Juliany, które następnie zostało uroczyście pochowane.