encyclical

Gaudium et Spes

[AR - BE - CS - DE - PL - ES - FR - IT - HU - LA - LV - PT - SW - ZH] KONSTYTUCJA DUSZPASTERSKA O KOŚCIELE WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE GAUDIUM ET SPES OGŁOSZONA PRZEZ JEGO ŚWIĘTOŚCI PAPIEŻA PAWŁA VI 7 GRUDNIA 1965 R. 1. Radości i nadzieje, smutki i niepokoje ludzi tego wieku, zwłaszcza tych, którzy są biedni lub w jakikolwiek sposób dotknięci, są to radości i nadzieje, smutki i niepokoje naśladowców Chrystusa. Rzeczywiście, nic prawdziwie ludzkiego nie potrafi wzbudzić echa w ich sercach. Bo ich w

[AR - BE - CS - DE - PL - ES - FR - IT - HU - LA - LV - PT - SW - ZH] KONSTYTUCJA DUSZPASTERSKA O KOŚCIELE WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE GAUDIUM ET SPES OGŁOSZONA PRZEZ JEGO ŚWIĘTOŚCI PAPIEŻA PAWŁA VI 7 GRUDNIA 1965 R. 1. Radości i nadzieje, smutki i niepokoje ludzi tego wieku, zwłaszcza tych, którzy są biedni lub w jakikolwiek sposób dotknięci, są to radości i nadzieje, smutki i niepokoje naśladowców Chrystusa. Rzeczywiście, nic prawdziwie ludzkiego nie potrafi wzbudzić echa w ich sercach. Bo ich wspólnota składa się z ludzi. Zjednoczeni w Chrystusie są prowadzeni przez Ducha Świętego w drodze do Królestwa Ojca i przyjęli nowinę o zbawieniu, która jest przeznaczona dla każdego człowieka. Dlatego ta społeczność zdaje sobie sprawę, że jest naprawdę związana z ludzkością i jej historią najgłębszymi więzami. 2. Dlatego Sobór Watykański II, głębiej zgłębiając tajemnicę Kościoła, teraz bez wahania zwraca się nie tylko do synów Kościoła i do wszystkich, którzy wzywają imię Chrystusa, ale do całej ludzkości. Sobór pragnie bowiem wyjaśniać wszystkim, w jaki sposób wyobraża sobie obecność i działalność Kościoła w dzisiejszym świecie. Dlatego Sobór koncentruje swoją uwagę na świecie ludzi, całej rodzinie ludzkiej wraz z sumą tych rzeczywistości, w których żyje; świat, który jest teatrem historii człowieka, dziedzicem jego energii, jego tragedii i triumfów; świat, który chrześcijanin uważa za stworzony i podtrzymywany przez miłość Stwórcy, rzeczywiście wpadł w niewolę grzechu, ale wyzwolony teraz przez Chrystusa, który został ukrzyżowany i znowu powstał, aby złamać dusienie uosabionego zła, aby świat mógł zostać ukształtowany na nowo zgodnie z Bożym Zaprojektować i osiągnąć jego realizację. 3. Chociaż ludzkość jest zachwycona własnymi odkryciami i mocą, często rodzi niepokojące pytania o obecny trend świata, miejsce i rolę człowieka we wszechświecie, o znaczenie jego indywidualnych i zbiorowych dążeń oraz o ostateczne przeznaczenie rzeczywistości i ludzkości. W związku z tym, dając świadectwo i głos wiary całego ludu Bożego zgromadzonego przez Chrystusa, Sobór ten nie może być bardziej wymownym dowodem jego solidarności, szacunku i miłości do całej rodziny ludzkiej, z którą jest związany, niż angażowanie się w rozmowę o tych różnych problemach. Sobór przynosi ludzkości światło rozpalone z Ewangelii i oddaje do dyspozycji te zbawcze zasoby, które sam Kościół, pod przewodnictwem Ducha Świętego, otrzymuje od swojego Założyciela. Osoba ludzka zasługuje na zachowanie; społeczeństwo ludzkie zasługuje na odnowienie. Stąd centralnym punktem naszej całkowitej prezentacji będzie sam człowiek, cały i cały, ciało i dusza, serce i sumienie, umysł i wola. Dlatego ten święty Synod, głoszący szlachetne przeznaczenie człowieka i broniąc Bożego nasienia, które zostało w nim zasiane, oferuje ludzkości uczciwą pomoc Kościoła w wspieraniu tego braterstwa wszystkich ludzi, które odpowiada temu ich przeznaczeniu. Kościół, inspirowany żadnymi ziemskimi ambicjami, dąży jedynie do jedynego celu: kontynuowania dzieła Chrystusa pod przewodnictwem przyjacielskiego Ducha. I Chrystus wszedł na ten świat, aby dawać świadectwo prawdzie, aby zbawić, a nie siedzieć w sądzie, aby służyć, a nie służyć mu (2). 4. Aby wypełnić takie zadanie, Kościół zawsze miał obowiązek badać znaki czasu i interpretować je w świetle Ewangelii. Tak więc, w języku zrozumiałym dla każdego pokolenia, potrafi odpowiedzieć na odwieczne pytania, które ludzie zadają o obecne życie i przyszłe życie oraz o relacji jednego z drugim. Musimy zatem rozpoznać i zrozumieć świat, w którym żyjemy, jego wyjaśnienia, jego tęsknoty i często dramatyczne cechy. Niektóre z głównych cech współczesnego świata można naszkicować w następujący sposób. Dziś rasa ludzka jest zaangażowana w nowy etap historii. Głębokie i szybkie zmiany rozprzestrzeniają się po stopniach na całym świecie. Wywołane przez inteligencję i twórcze energie człowieka, zmiany te odwracają się na niego, na jego decyzje i pragnienia, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe, a także do sposobu myślenia i działania w odniesieniu do rzeczy i ludzi. Dlatego możemy już mówić o prawdziwej transformacji kulturowej i społecznej, która ma wpływ także na życie religijne człowieka. Podobnie jak w przypadku każdego kryzysu wzrostu, ta transformacja przyniosła poważne trudności. Tak więc, chociaż człowiek rozszerza swoją władzę we wszystkich kierunkach, nie zawsze udaje mu się poddać jej własnemu dobru. Dążąc do głębszego zagłębienia się w głębsze zakamarki własnego umysłu, często wydaje się bardziej niepewny siebie. Stopniowo i dokładniej ujawnia prawa społeczeństwa, tylko po to, by zostać sparaliżowanym przez niepewność co do kierunku, w którym należy je nadać. Rasa ludzka nigdy nie cieszyła się tak obfitością bogactwa, zasobów i potęgi ekonomicznej, a jednak ogromna część światowych obywateli wciąż jest dręczona głodem i ubóstwem, podczas gdy niezliczona liczba cierpi z powodu całkowitego analfabetyzmu. Nigdy wcześniej człowiek nie rozumiał tak głęboko wolności, ale jednocześnie pojawiają się nowe formy społecznego i psychologicznego niewolnictwa. Chociaż dzisiejszy świat ma bardzo żywą świadomość swojej jedności i tego, jak jeden człowiek zależy od drugiego w potrzebie solidarności, jest najciężej rozdarty w przeciwstawnych obozach przez siły sprzeczne. Spory polityczne, społeczne, ekonomiczne, rasowe i ideologiczne nadal trwają gorzko, a wraz z nimi niebezpieczeństwo wojny, która sprawiłaby wszystko w popiół. To prawda, że istnieje rosnąca wymiana pomysłów, ale same słowa, którymi wyrażane są kluczowe pojęcia, nabierają zupełnie innego znaczenia w różnych systemach ideologicznych. Wreszcie człowiek starannie szuka lepszego świata, bez odpowiedniego duchowego postępu. Pod wpływem tak różnorodnych złożoności wielu naszych współczesnych powstrzymuje się od dokładnego identyfikowania trwałych wartości i odpowiedniego dostosowania ich do świeżych odkryć. W rezultacie, obarczeni nadzieją a niepokojem i podsycając się nawzajem pytaniami o obecny przebieg wydarzeń, są obciążeni niepokojem. Ten sam przebieg wydarzeń prowadzi ludzi do szukania odpowiedzi; rzeczywiście, zmusza ich do tego. 5. Dzisiejsza duchowa agitacja i zmieniające się warunki życia są częścią szerszej i głębszej rewolucji. W wyniku tego ostatniego formacja intelektualna coraz bardziej opiera się na naukach matematycznych i przyrodniczych oraz na tych, które zajmują się samym człowiekiem, podczas gdy w porządku praktycznym technologia, która wywodzi się z tych nauk, nabiera coraz większego znaczenia. Ten duch naukowy ma nowy rodzaj wpływu na sferę kulturową i sposoby myślenia. Technologia przekształca teraz oblicze ziemi i już próbuje opanować przestrzeń kosmiczną. Do pewnego stopnia ludzki intelekt rozszerza swoje panowanie w czasie: nad przeszłością za pomocą wiedzy historycznej; nad przyszłością poprzez sztukę projekcji i planowania. Postępy w biologii, psychologii i naukach społecznych nie tylko dają ludziom nadzieję na lepszą samowiedzę; w połączeniu z metodami technicznymi pomagają mężczyznom wywierać bezpośredni wpływ na życie grup społecznych. Jednocześnie rasa ludzka nieustannie zastanawia się nad prognozowaniem i regulowaniem własnego wzrostu populacji. Sama historia przyspiesza tak szybko, że pojedyncza osoba ledwo jest w stanie dotrzymać jej na bieżąco. Przeznaczenie wspólnoty ludzkiej stało się kawałkiem, gdzie kiedyś różne grupy ludzi miały swego rodzaju prywatną historię. W ten sposób rasa ludzka przeszła z raczej statycznej koncepcji rzeczywistości do bardziej dynamicznej, ewolucyjnej. W konsekwencji pojawiła się nowa seria problemów, seria możliwie liczna, wzywająca do wysiłków analizy i syntezy. 6. Właśnie w tych okolicznościach tradycyjne społeczności lokalne, takie jak rodziny, klany, plemiona, wsie, różne grupy i stowarzyszenia wynikające z kontaktów społecznych, doświadczają każdego dnia bardziej gruntownych zmian. Przemysłowy typ społeczeństwa stopniowo się rozprzestrzenia, prowadząc niektóre narody do bogactwa gospodarczego i radykalnie zmieniając idee i warunki społeczne ustanowione przez wieki. Podobnie wzrosły kult i dążenie do życia w mieście, albo z powodu rozmnażania się miast i ich mieszkańców, albo przez przeniesienie życia miejskiego do środowisk wiejskich. Nowe i bardziej wydajne media komunikacji społecznej przyczyniają się do poznania wydarzeń; uruchamiając reakcje łańcuchowe, dają najszybszy i najszerszy możliwy obieg stylów myślenia i uczuć. Warto również zauważyć, jak wielu mężczyzn jest nakłanianych do migracji pod różnymi względami, i tym samym zmienia swój sposób życia. W ten sposób więzi człowieka z bliźnimi są nieustannie rozmnażane, a jednocześnie „socjalizacja” przynosi dalsze więzi, nie promując jednak zawsze odpowiedniego rozwoju osobistego i prawdziwie osobistych relacji. Tego rodzaju ewolucję widać wyraźniej w tych krajach, które już korzystają z udogodnień postępu gospodarczego i technologicznego, choć jest również astir wśród narodów wciąż dążących do takiego postępu i pragnących zapewnić sobie korzyści uprzemysłowionego i zurbanizowanego społeczeństwa. Narody te, zwłaszcza te spośród nich, które są przywiązane do starszych tradycji, przechodzą jednocześnie ruch w kierunku bardziej dojrzałego i osobistego korzystania z wolności. 7. Zmiana postaw i struktur ludzkich często kwestionuje przyjęte wartości, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy niejednokrotnie stali się niecierpliwi i rzeczywiście stają się buntowniczami w swoim cierpieniu. Świadomi własnego wpływu na życie społeczeństwa, chcą wcześniej w nim uczestniczyć. Często powoduje to, że rodzice i wychowawcy doświadczają większych trudności z wykonywaniem swoich zadań z dnia na dzień. Instytucje, prawa i sposoby myślenia i odczuwania przekazywane przez poprzednie pokolenia nie zawsze wydają się być dobrze dostosowane do współczesnego stanu rzeczy; stąd powstaje wstrząs w sposobie, a nawet w normach zachowania. Wreszcie, te nowe warunki mają wpływ na religię. Z jednej strony bardziej krytyczna umiejętność odróżniania religii od magicznego spojrzenia na świat i od przesądów, które wciąż krążą, oczyszcza ją i z dnia na dzień prowadzi do bardziej osobistego i wyraźnego przywiązania do wiary. W rezultacie wiele osób osiąga bardziej żywe poczucie Boga. Z drugiej strony, coraz więcej ludzi porzuca religię w praktyce. W przeciwieństwie do dawnych czasów, zaprzeczanie Bogu lub religii, lub porzucenie ich, nie są już zdarzeniami niezwykłymi i indywidualnymi. Dzisiaj nierzadko zdarza się, że takie rzeczy są przedstawiane jako wymogi postępu naukowego lub pewnego nowego humanizmu. W wielu miejscach poglądy te wyrażają się nie tylko w naukach filozofów, ale z każdej strony wpływają na literaturę, sztukę, interpretację nauk humanistycznych i historii i samych praw obywatelskich. W konsekwencji wiele osób jest wstrząśniętych. 8. Ten rozwój następuje tak szybko i często w sposób nieuporządkowany, w połączeniu z coraz większą świadomością nierówności na świecie rodzi lub nasila sprzeczności i nierównowagi. W indywidualnej osobie dość często rozwija się nierównowaga między intelektem, który jest nowoczesny w sprawach praktycznych, a teoretycznym systemem myślenia, który nie jest w stanie opanować sumy swoich idei ani odpowiednio ułożyć ich w syntezę. Podobnie powstaje nierównowaga między troską o praktyczność i skuteczność, a wymaganiami sumienia moralnego; także bardzo często między warunkami zbiorowej egzystencji a wymogami osobistej myśli, a nawet kontemplacji. W końcu rozwija się nierównowaga między wyspecjalizowaną działalnością człowieka a kompleksowym spojrzeniem na rzeczywistość. Jeśli chodzi o rodzinę, niezgoda wynika z presji populacyjnej, ekonomicznej i społecznej, trudności wynikających między następnymi pokoleniami lub z nowych relacji społecznych między mężczyznami i kobietami. Pojawiają się również różnice między rasami i różnymi rodzajami porządku społecznego, między narodami bogatymi a tymi, które są mniej wpływowe lub potrzebujące; wreszcie między instytucjami międzynarodowymi zrodzonymi z powszechnego pragnienia pokoju i ambicji propagowania własnej ideologii, a także zbiorowej chciwości istniejącej w narodach lub innych grupach. Rezultatem jest wzajemna nieufność, wrogość, konflikty i trudności. Tego człowieka jest naraz przyczyną i ofiarą. 9. Tymczasem rośnie przekonanie nie tylko, że ludzkość może i powinna w coraz większym stopniu umocnić swoją kontrolę nad stworzeniem, ale jeszcze bardziej, że na ludzkości należy ustanowienie porządku politycznego, społecznego i gospodarczego, który będzie coraz bardziej służył człowiekowi i pomagał jednostkom i grupom w afirmowaniu i rozwijaniu godności właściwej im. W rezultacie wiele osób dość agresywnie domaga się tych korzyści, których z żywą świadomością uznają się za pozbawione albo przez niesprawiedliwość, albo nierówny podział. Narody na drodze do postępu, podobnie jak te niedawno uniezależnione, pragną uczestniczyć w dobrach współczesnej cywilizacji, nie tylko na polu politycznym, ale także ekonomicznym, i swobodnie odgrywać swoją rolę na scenie światowej. Mimo to nieustannie pozostają w tyle, podczas gdy bardzo często ich zależność gospodarcza i inna zależność od bogatszych narodów rozwija się szybciej. Ludzie prześladowani głodem wzywają tych, którzy są lepsi. Tam, gdzie jeszcze tego nie wygrały, kobiety domagają się równości z mężczyznami przed prawem i faktycznie. Robotnicy i rolnicy starają się nie tylko zaspokajać potrzeby życiowe, ale także rozwijać dary swojej osobowości poprzez swoją pracę i rzeczywiście uczestniczyć w regulowaniu życia gospodarczego, społecznego, politycznego i kulturalnego. Teraz, po raz pierwszy w historii ludzkości, wszyscy ludzie są przekonani, że korzyści płynące z kultury powinny być i mogą być rozszerzone na wszystkich. Jednak pod tymi wszystkimi wymaganiami kryje się głębsza i bardziej rozpowszechniona tęsknota: osoby i społeczeństwa pragną pełnego i wolnego życia godnego człowieka; takiego, w którym mogą poddać swojemu dobrobytowi wszystko, co współczesny świat może im tak obficie zaoferować. Ponadto narody każdego dnia coraz bardziej starają się stworzyć rodzaj powszechnej wspólnoty. Ponieważ wszystkie te rzeczy są takie, współczesny świat okazuje się jednocześnie potężny i słaby, zdolny do najszlachetniejszych lub najgorszych czynów; przed nim leży droga do wolności lub niewoli, do postępu lub do odwrotu, do braterstwa lub nienawiści. Co więcej, człowiek staje się świadomy, że jego obowiązkiem jest właściwe kierowanie siłami, które uwolnił i które mogą go zniewolić lub służyć mu. Dlatego zadaje sobie pytania. 10. Prawda jest taka, że nierównowaga, pod którą pracuje współczesny świat, wiąże się z tą bardziej podstawową nierównowagą, która jest zakorzeniona w sercu człowieka. Bo w samym człowieku wiele elementów zmaga się ze sobą. Tak więc, z jednej strony, jako stworzenie doświadcza swoich ograniczeń na wiele sposobów; z drugiej czuje się bezgranicznym w swoich pragnieniach i powołany do wyższego życia. Ciągany wieloma atrakcjami jest nieustannie zmuszony wybierać spośród nich i wyrzec się niektórych. Rzeczywiście, jako słaba i grzeszna istota często czyni to, czego nie chciałby, i nie robi tego, co chce. (1) Stąd cierpi z powodu wewnętrznych podziałów i z nich płynie tak wiele i tak wielkich niezgody w społeczeństwie. Bez wątpienia wielu, których życie jest zarażone praktycznym materializmem, jest oślepionych przed jakimkolwiek ostrym wglądem w tego rodzaju dramatyczną sytuację; w przeciwnym razie, obciążeni nieszczęściem, nie mogą zastanowić się nad tą sprawą. Myśląc, że znaleźli spokój w interpretacji rzeczywistości wszędzie proponowanej w dzisiejszych czasach, wielu z niecierpliwością oczekuje autentycznej i całkowitej emancypacji ludzkości dokonanej wyłącznie przez ludzki wysiłek; są przekonani, że przyszłe panowanie człowieka nad ziemią zaspokoi każde pragnienie jego serca. Nie brakuje też ludzi, którzy rozpaczają o jakikolwiek sens życia i chwalą śmiałość tych, którzy uważają, że ludzka egzystencja jest pozbawiona jakiegokolwiek wrodzonego znaczenia i starają się nadać mu całkowity sens wyłącznie własną pomysłowością. Niemniej jednak, w obliczu współczesnego rozwoju świata, liczba ludzi, którzy podnoszą najbardziej podstawowe pytania lub rozpoznają je z nową ostrością: czym jest człowiek? Czym jest to poczucie smutku, zła, śmierci, które nadal istnieje pomimo tak dużego postępu? W jakim celu te zwycięstwa zostały zakupione za tak wysoką cenę? Co człowiek może zaoferować społeczeństwu, czego może się od niego spodziewać? Co podąża za tym ziemskim życiem? Kościół mocno wierzy, że Chrystus, który umarł i został zmartwychwstały za wszystkich (2), może przez swego Ducha ofiarować człowiekowi światło i siłę, by zmierzyć się z jego najwyższym przeznaczeniem. Nie nadano człowiekowi żadnego innego imienia pod niebem, dzięki któremu należałoby mu być zbawionym. (3) Twierdzi również, że w Jej najłagodniejszym Panu i Mistrzu można znaleźć klucz, centralny punkt i cel człowieka, a także całej historii ludzkości. Kościół utrzymuje również, że pod wszystkimi zmianami znajduje się wiele rzeczywistości, które się nie zmieniają i które mają swój ostateczny fundament w Chrystusie, który jest taki sam wczoraj i dziś, tak i na wieki. (4) Stąd w świetle Chrystusa, obrazu Boga niewidzialnego, pierworodnego każdego stworzenia, Sobór pragnie przemawiać do wszystkich ludzi, aby rzucić światło na tajemnicę człowieka i współpracować w znalezieniu rozwiązania nierozstrzygniętych problemów naszych czasów. KOŚCIÓŁ I POWOŁANIE CZŁOWIEKA 11. Lud Boży wierzy, że jest prowadzony przez Ducha Pańskiego, który wypełnia ziemię. Motywowany tą wiarą, stara się rozszyfrować autentyczne znaki obecności i celu Boga w wydarzeniach, potrzebach i pragnieniach, w których ten lud ma udział wraz z innymi ludźmi naszego wieku. Wiara bowiem rzuca nowe światło na wszystko, objawia Boży plan dla całkowitego powołania człowieka i w ten sposób kieruje umysł do rozwiązań, które są w pełni ludzkie. Sobór ten pragnie przede wszystkim ocenić w tym świetle wartości, które są dziś najbardziej cenione i odnosić je do ich boskiego źródła. O ile wynikają one z darowizn przekazanych człowiekowi przez Boga, wartości te są niezwykle dobre. Jednak często są odrzucane z ich prawowitej funkcji przez brud w ludzkim sercu i dlatego potrzebują oczyszczenia. Co Kościół myśli o człowieku? Co należy polecić dla rozwoju współczesnego społeczeństwa? Jakie jest ostateczne znaczenie ludzkiej działalności na całym świecie? Ludzie czekają na odpowiedź na te pytania. Z odpowiedzi będzie coraz bardziej jasne, że Lud Boży i rodzaj ludzki, pośród którego żyje, służą sobie nawzajem. W ten sposób misja Kościoła pokaże swój religijny, a tym samym jego najwyższy ludzki charakter. GODNOŚĆ OSOBY LUDZKIEJ 12. Zgodnie z niemal jednomyślną opinią zarówno wierzących, jak i niewierzących, wszystkie rzeczy na ziemi powinny być związane z człowiekiem jako jego centrum i koroną. Ale czym jest człowiek? O sobie wyraził i nadal wyraża wiele rozbieżnych, a nawet sprzecznych opinii. W nich często wywyższa siebie jako absolutną miarę wszystkich rzeczy lub deprecjonuje się do punktu rozpaczy. Rezultatem są wątpliwości i niepokój. Kościół z pewnością rozumie te problemy. Ona, obdarzona światłem od Boga, może zaoferować im rozwiązania, aby ukazać prawdziwą sytuację człowieka i wyjaśnić jego wady, a jednocześnie słusznie uznawać jego godność i przeznaczenie. Pismo Święte uczy bowiem, że człowiek został stworzony „na obraz Boży”, potrafi poznać i kochać swego Stwórcę, i został przez Niego wyznaczony panem wszystkich ziemskich stworzeń (1), aby je podporządkować i wykorzystać na chwałę Bożą. (2) „Czym jest człowiek, abyś się nim troszczył? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów i ukoronowałeś go chwałą i czcią. Dałeś mu panowanie nad dziełami rąk twoich, kładąc wszystko pod jego nogi” (Ps 8, 5-7). Ale Bóg nie stworzył człowieka jako samotnika, ponieważ od początku „stworzył ich mężczyznę i kobietę” (Rdz 1, 27). Ich towarzystwo tworzy podstawową formę komunii międzyludzkiej. Albowiem ze swej najgłębszej natury człowiek jest istotą społeczną i jeśli nie odnosi się do innych, nie może ani żyć, ani rozwijać swojego potencjału. Dlatego, jak czytamy gdzie indziej w Piśmie Świętym, Bóg widział „wszystko, co uczynił, i było bardzo dobre” (Rdz 1, 31). 13. Chociaż został stworzony przez Boga w stanie świętości, od samego początku swojej historii człowiek nadużywał swojej wolności, za namową Złego. Człowiek postawił się przeciwko Bogu i starał się osiągnąć swój cel poza Bogiem. Chociaż znali Boga, nie chwalili Go jako Boga, ale ich bezsensowne umysły zostały zaciemnione i służyli stworzeniu, a nie Stwórcy. (3) To, co objawienie Boże daje nam znać, zgadza się z doświadczeniem. Badając swoje serce, człowiek odkrywa, że ma również skłonności do zła i ogarnia go różnorodne dolegliwości, które nie mogą pochodzić od jego dobrego Stwórcy. Często odmawiając uznania Boga za swój początek, człowiek zakłócił również jego właściwy związek z własnym ostatecznym celem, a także całą relację z samym sobą, innymi i wszystkimi stworzonymi rzeczami. Człowiek jest podzielony w sobie. W rezultacie całe życie ludzkie, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe, okazuje się dramatyczną walką między dobrem a złem, między światłem a ciemnością. Rzeczywiście, człowiek odkrywa, że sam w sobie nie jest w stanie skutecznie walczyć z atakami zła, tak że każdy czuje się, jakby był związany łańcuchami. Lecz sam Pan przyszedł, aby uwolnić i wzmocnić człowieka, odnowiając go wewnętrznie i wypędzając tego „księcia tego świata” (J 12:31), który trzymał go w niewoli grzechu (4) Grzech bowiem osłabił człowieka, blokując jego drogę do spełnienia. Wezwanie do wielkości i głębia nędzy, które są częścią ludzkiego doświadczenia, znajdują swoje ostateczne i równoczesne wyjaśnienie w świetle tego objawienia. 14. Choć zbudowany z ciała i duszy, człowiek jest jednym. Poprzez swoją cielesną kompozycję gromadzi dla siebie elementy świata materialnego; w ten sposób osiągają przez niego swoją koronę i przez Niego podnoszą głos w wolnej chwały Stwórcy. (6) Dlatego człowiek nie może gardzić swoim życiem cielesnym, jest raczej zobowiązany uważać swoje ciało za dobre i honorowe, ponieważ Bóg je stworzył i wzniesie je w dniu ostatecznym. Niemniej jednak, zraniony przez grzech, człowiek doświadcza buntowniczych poruszeń w swoim ciele. Ale sama godność człowieka postuluje, że człowiek chwali Boga w swoim ciele i zabrania mu służenia złym skłonnościom jego serca. Otóż człowiek nie myli się, gdy uważa siebie za lepszego od potrzeb cielesnych i za coś więcej niż drobina natury lub bezimienny składnik miasta człowieka. Albowiem swoimi wewnętrznymi cechami przewyższa całą sumę zwykłych rzeczy. Pogrąża się w głębi rzeczywistości, gdy wchodzi w swoje serce; tam czeka na niego Bóg, który bada serce (7); tam rozpoznaje swoje właściwe przeznaczenie pod oczami Boga. Tak więc, kiedy rozpoznaje w sobie duchową i nieśmiertelną duszę, nie jest wyśmiewany przez fantazję zrodzoną tylko z wpływów fizycznych lub społecznych, ale raczej opiera się na właściwej prawdzie sprawy. 15. Człowiek słusznie sądzi, że swoim intelektem przewyższa wszechświat materialny, ponieważ uczestniczy w świetle Boskiego umysłu. Nieustannie wykorzystując swoje talenty przez wieki, rzeczywiście poczynił postępy w naukach praktycznych, technologii i sztuk wyzwolonych. W naszych czasach odniósł wspaniałe zwycięstwa, zwłaszcza w badaniu świata materialnego i poddając go sobie. Mimo to zawsze szukał bardziej przenikliwych prawd i znajduje je. Jego inteligencja bowiem nie ogranicza się tylko do obserwowalnych danych, ale może z prawdziwą pewnością dotrzeć do samej rzeczywistości jako poznanej, chociaż w wyniku grzechu pewność ta jest częściowo zasłonięta i osłabiona. Intelektualna natura osoby ludzkiej jest udoskonalana przez mądrość i musi być, ponieważ mądrość delikatnie przyciąga umysł człowieka do poszukiwania i miłości do tego, co prawdziwe i dobre. Przesiąknięty mądrością człowiek przechodzi przez widzialne rzeczywistości do tych, które są niewidzialne. Nasza epoka potrzebuje takiej mądrości bardziej niż minione wieki, jeśli odkrycia dokonane przez człowieka mają być dalej humanizowane. Bo przyszłość świata jest zagrożona, chyba że przyjdą mądrzejsi ludzie. Należy również podkreślić, że wiele narodów, biedniejszych pod względem dóbr ekonomicznych, jest dość bogatych w mądrość i może zaoferować innym godne uwagi korzyści. Wreszcie, dzięki darowi Ducha Świętego człowiek przez wiarę przychodzi do kontemplacji i doceniania Bożego planu (8). 16. W głębi swego sumienia człowiek wykrywa prawo, którego nie narzuca sobie, ale które pociąga go do posłuszeństwa. Zawsze wzywając go do kochania dobra i unikania zła, głos sumienia, gdy jest to konieczne, przemawia do jego serca: rób to, unikaj tego. Albowiem człowiek ma w swoim sercu prawo napisane przez Boga; posłuszeństwo jest godnością człowieka; według niego będzie sądzony. (9) Sumienie jest najbardziej tajemniczym rdzeniem i sanktuarium człowieka. Tam jest sam z Bogiem, którego głos rozbija się echem w jego głębi. (10) W cudowny sposób sumienie objawia to prawo, które wypełnia się miłością Boga i bliźniego. (11) W wierności sumieniu chrześcijanie łączą się z resztą ludzi w poszukiwaniu prawdy i prawdziwego rozwiązania licznych problemów, które pojawiają się w życiu jednostek ze stosunków społecznych. Im bardziej panuje słuszne sumienie, tym więcej osób i grup odsuwa się od ślepego wyboru i stara się kierować obiektywnymi normami moralności. Sumienie często myli z niezwyciężonej ignorancji, nie tracąc godności. Tego samego nie można powiedzieć o człowieku, który niewiele troszczy się o prawdę i dobroć, ani o sumienie, które stopniowo staje się praktycznie niewidoczne w wyniku zwykłego grzechu. 17. Tylko w wolności człowiek może kierować się ku dobroci. Nasi współcześni czerpią wiele z tej wolności i chętnie ją dążą; i słusznie, aby być pewnym. Często jednak popierają to przewrotnie jako pozwolenie na robienie tego, co im się podoba, nawet jeśli jest to złe. Ze swej strony autentyczna wolność jest wyjątkowym znakiem Boskiego obrazu w człowieku. Bóg bowiem chciał, aby człowiek pozostał „pod kontrolą własnych decyzji” (12), aby mógł spontanicznie szukać swojego Stwórcy i dotrzeć swobodnie do pełnej i błogiej doskonałości poprzez lojalność wobec Niego. Dlatego godność człowieka wymaga, aby działał zgodnie ze świadomym i wolnym wyborem, który jest osobiście motywowany i pobudzany od wewnątrz, a nie pod ślepym wewnętrznym impulsem ani zwykłym zewnętrznym naciskiem. Człowiek osiąga taką godność, kiedy emancypując się z wszelkiej niewoli do namiętności, realizuje swój cel w spontanicznym wyborze tego, co dobre, i zdobywa dla siebie poprzez skuteczne i zręczne działanie, trafne pomaganie w tym celu. Ponieważ ludzka wolność została zniszczona przez grzech, tylko dzięki łasce Bożej może rozkwitać taki związek z Bogiem. Przed siedzibą sądu Bożego każdy człowiek musi przedstawić swoje życie, niezależnie od tego, czy uczynił dobro, czy zło (13). 18. To właśnie w obliczu śmierci zagadka ludzkiej egzystencji staje się najbardziej dotkliwa. Człowiek jest nie tylko dręczony bólem i postępującym pogorszeniem jego ciała, ale tym bardziej przez strach przed wiecznym wyginięciem. Słusznie podąża za intuicją swojego serca, kiedy obrzydza się i odrzuca całkowitą ruinę i całkowite zniknięcie własnej osoby. Buntuje się przeciwko śmierci, ponieważ nosi w sobie wieczne nasienie, którego nie można zredukować do czystej materii. Wszelkie wysiłki technologiczne, choć skrajnie użyteczne, nie mogą uspokoić jego niepokoju, gdyż przedłużenie życia biologicznego nie jest w stanie zaspokoić pragnienia wyższego życia, które jest nieuniknione w jego piersi. Chociaż tajemnica śmierci całkowicie błaga wyobraźnię, Kościół został nauczany przez Boskie Objawienie i mocno uczy, że człowiek został stworzony przez Boga dla błogiego celu poza zasięgiem ziemskiej nędzy. Ponadto śmierć cielesna, na którą człowiek byłby odporny, gdyby nie zgrzeszył (14), zostanie pokonana, zgodnie z wiarą chrześcijańską, gdy człowiek, który został zniszczony przez własne czyny, zostanie przywrócony do pełni przez wszechmocnego i miłosiernego Zbawiciela. Bóg bowiem powołał człowieka i nadal go wzywa, aby z całą swoją istotą mógł się z Nim przyłączyć w niekończącym się dzieleniu się Boskim życiem poza wszelką zepsuciem. Chrystus odniósł to zwycięstwo, gdy zmartwychwstał, ponieważ swoją śmiercią uwolnił człowieka od śmierci. Dlatego każdemu myślącemu człowiekowi solidnie ugruntowana wiara stanowi odpowiedź na jego niepokój o to, co przyniesie mu przyszłość. Jednocześnie wiara daje mu moc zjednoczenia się w Chrystusie ze swoimi bliskimi, którzy zostali już porwani przez śmierć; wiara budzi nadzieję, że znaleźli prawdziwe życie z Bogiem. 19. Podstawowym powodem ludzkiej godności jest wezwanie człowieka do komunii z Bogiem. Już od okoliczności swego pochodzenia człowiek jest już zaproszony do rozmowy z Bogiem. Człowiek bowiem nie istniałby, gdyby nie był stworzony przez miłość Boga i nieustannie przez nią chroniony; i nie może żyć w pełni zgodnie z prawdą, chyba że dobrowolnie uzna tę miłość i nie poświęci się swojemu Stwórcy. Mimo to wielu naszych współczesnych nigdy nie rozpoznało tego intymnego i istotnego związku z Bogiem lub wyraźnie go odrzuciło. Dlatego ateizm należy uznać za jeden z najpoważniejszych problemów tego wieku i zasługuje na dokładniejsze zbadanie. Słowo ateizm odnosi się do zjawisk, które są dość różne od siebie. Bo chociaż niektórzy wyraźnie zaprzeczają Bogu, inni wierzą, że człowiek nie może o Nim absolutnie nic twierdzić. Jeszcze inni używają takiej metody, aby zbadać kwestię Boga, aby wydawać się pozbawiona sensu. Wielu, nadmiernie przekraczając granice nauk pozytywnych, twierdzi, że wszystko można wytłumaczyć tylko tym rodzajem naukowego rozumowania, lub wręcz przeciwnie, całkowicie zakazują istnienia jakiejkolwiek absolutnej prawdy. Niektórzy chwalą człowieka tak ekstrawagancko, że ich wiara w Boga przeradza się w rodzaj niedokrwistości, chociaż wydają się bardziej skłonni do afirmowania człowieka niż do zaprzeczania się Bogu. Znowu niektórzy tworzą dla siebie tak błędną ideę Boga, że kiedy odrzucają ten wytwór, w żadnym wypadku nie odrzucają Boga Ewangelii. Niektórzy nigdy nie dochodzą do tego, by zadawać pytania o Boga, ponieważ wydaje się, że nie doświadczają poruszeń religijnych ani nie rozumieją, dlaczego powinni się martwić religią. Co więcej, ateizm nierzadko wynika z gwałtownego protestu przeciwko złu na tym świecie lub z absolutnego charakteru, w który niektóre ludzkie wartości są nieuzasadnione, i który w ten sposób nadaje im postawę Bożą. Sama współczesna cywilizacja często komplikuje podejście do Boga nie z jakiegokolwiek istotnego powodu, ale dlatego, że jest tak mocno pogrążona w ziemskich sprawach. Niezaprzeczalnie ci, którzy umyślnie wykluczają Boga ze swoich serc i próbują unikać kwestii religijnych, nie podążają za nakazami sumienia, a zatem nie są wolni od winy; jednak sami wierzący często ponoszą pewną odpowiedzialność za tę sytuację. Jako całość ateizm nie jest spontanicznym rozwojem, ale wynika z różnych przyczyn, w tym krytycznej reakcji przeciwko wierzeniom religijnym, a w niektórych miejscach szczególnie przeciwko religii chrześcijańskiej. Dlatego wierzący mogą mieć więcej niż trochę wspólnego z narodzinami ateizmu. W takim stopniu, w jakim zaniedbują własne wykształcenie w wierze, nauczają błędnej doktryny lub mają braki w swoim życiu religijnym, moralnym lub społecznym, należy powiedzieć, że raczej ukrywają niż ujawniają autentyczne oblicze Boga i religii. 20. Współczesny ateizm często przybiera systematyczny wyraz, który oprócz innych przyczyn rozciąga pragnienia niezależności człowieka do tego stopnia, że stwarza trudności w walce z wszelkim rodzajem uzależnienia od Boga. Ci, którzy wyznają tego rodzaju ateizm, utrzymują, że daje on człowiekowi wolność bycia celem dla samego siebie, jedynym rzemieślnikiem i twórcą własnej historii. Twierdzą oni, że wolności tej nie można pogodzić z afirmacją Pana, który jest autorem i celem wszystkich rzeczy, albo przynajmniej, że ta wolność czyni takie stwierdzenie całkowicie zbędnym. Sprzyja tej doktrynie może być poczucie mocy, które współczesny postęp techniczny generuje w człowieku. Wśród form współczesnego ateizmu nie należy przeoczyć tego, co przewiduje wyzwolenie człowieka, zwłaszcza poprzez jego ekonomiczną i społeczną emancypację. Forma ta argumentuje, że ze swej natury religia udaremnia to wyzwolenie, wzbudzając nadzieję człowieka na zwodnicze przyszłe życie, odwracając go tym samym od budowy ziemskiego miasta. W związku z tym, gdy zwolennicy tej doktryny zyskują władzę rządową, energicznie walczą z religią i promują ateizm, używając, zwłaszcza w edukacji młodzieży, środków nacisku, którymi dysponuje władza publiczna. 21. W swoim wiernym oddaniu Bogu i ludziom Kościół już odrzucił (16) i nie może przestać odrzucać, smutnie, ale tak mocno, jak to tylko możliwe, tych trujących doktryn i działań, które są sprzeczne z rozumem i wspólnym doświadczeniem ludzkości, i zdetronizować człowieka z jego rodzimej doskonałości. Mimo to stara się wykryć w ateistycznym umyśle ukryte przyczyny zaprzeczania Bogu; świadoma, jak ważne są pytania, które stawia ateizm, i motywowana miłością do wszystkich ludzi, uważa, że te pytania powinny być analizowane poważnie i głębiej. Kościół uważa, że uznanie Boga nie jest w żaden sposób wrogie godności człowieka, ponieważ ta godność jest zakorzeniona i udoskonalona w Bogu. Człowiek został bowiem inteligentnym i wolnym członkiem społeczeństwa przez Boga, który go stworzył, ale co ważniejsze, jest powołany jako syn do komunikowania się z Bogiem i udziału w Jego szczęściu. Dalej uczy, że nadzieja związana z końcem czasu nie umniejsza znaczenia interweniowania obowiązków, ale raczej opiera ich uniewinnienie świeżymi zachętami. Natomiast gdy potrzebne są boskie pouczenia i nadzieja na życie wieczne, godność człowieka jest najciężej niszczona, o czym często świadczą obecne wydarzenia; zagadki życia i śmierci, winy i żalu pozostają nierozwiązane, a często ludzie ulegają rozpaczy. Tymczasem każdy człowiek pozostaje dla siebie nierozwiązaną zagadką, jakkolwiek niejasno ją dostrzega. Bo w niektórych przypadkach nikt nie może całkowicie uciec przed wspomnianym wcześniej rodzajem kwestionowania siebie, zwłaszcza gdy mają miejsce najważniejsze wydarzenia życiowe. Na to pytanie tylko Bóg w pełni i na pewno udziela odpowiedzi, wzywając człowieka do wyższej wiedzy i skromniejszego badania. Lekarstwa, które należy zastosować wobec ateizmu, należy szukać w odpowiednim przedstawieniu nauczania Kościoła, jak również w integralnym życiu Kościoła i jego członków. Jest to bowiem zadaniem Kościoła, prowadzonego przez Ducha Świętego, który nieustannie go odnawia i oczyszcza (17), aby uczynić Boga Ojca i Jego Wcielonego Syna obecnymi i w pewnym sensie widzialnymi. Skutek ten osiąga się głównie poprzez świadectwo żywej i dojrzałej wiary, a mianowicie osoby wyszkolonej, by widzieć trudności jasno i opanować je. Wielu męczenników dawało świetliste świadectwo tej wiary i nadal to czyni. Wiara ta musi udowodnić swoją owocność, przenikając całe życie wierzącego, włączając w to jego wymiary światowe, i poprzez aktywowanie go ku sprawiedliwości i miłości, zwłaszcza w odniesieniu do potrzebujących. Jednak najbardziej objawia obecność Boga braterska miłość wiernych, którzy są zjednoczeni w duchu, pracując razem na rzecz wiary Ewangelii (18) i którzy okazują się znakiem jedności. Odrzucając ateizm, korzeń i gałąź, Kościół szczerze wyznaje, że wszyscy ludzie, zarówno wierzący, jak i niewierzący, powinni pracować na rzecz słusznego ulepszenia tego świata, w którym wszyscy żyją jednakowo; taki ideał nie może być jednak realizowany poza szczerym i roztropnym dialogiem. Dlatego Kościół protestuje przeciwko rozróżnieniu, jakie niektóre władze państwowe dokonują między wierzącymi a niewierzącymi, z naruszeniem podstawowych praw osoby ludzkiej. Kościół wzywa do aktywnej wolności wierzących do budowania na tym świecie świątyni Bożej. Uprzejmie zaprasza ateistów do badania Ewangelii Chrystusa z otwartym umysłem. Przede wszystkim Kościół wie, że jego przesłanie jest zgodne z najskrytszymi pragnieniami ludzkiego serca, gdy wspiera godność powołania ludzkiego, przywracając nadzieję tym, którzy już rozpaczyli czymkolwiek wyższym niż ich obecny los. Jej przesłanie, dalekie od osłabienia człowieka, wnosi do jego rozwoju światło, życie i wolność. Poza tym przesłaniem nic nie przyniesie korzyści, aby napełnić serce człowieka: „Uczyniłeś nas dla siebie”, Panie, „i nasze serca są niespokojne, dopóki nie spoczą w Tobie. „(19) 22. Prawda jest taka, że tylko w tajemnicy wcielonego Słowa tajemnica człowieka nabiera światła. Bo Adam, pierwszy człowiek, był postacią Tego, który miał przyjść (20), a mianowicie Chrystusa Pana. Chrystus, ostatni Adam, przez objawienie tajemnicy Ojca i Jego miłości, w pełni objawia człowieka samemu człowiekowi i wyjaśnia Jego najwyższe powołanie. Nic więc dziwnego, że w Nim wszystkie wyżej wymienione prawdy znajdują swoje korzenie i osiągają swoją koronę. Ten, który jest „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1,15), jest On sam doskonałym człowiekiem. Synom Adama przywraca Boskie podobieństwo, które było oszpecone od pierwszego grzechu. Ponieważ natura ludzka, jaką On ją zakładał, nie została unieważniona (22), właśnie przez ten fakt została podniesiona do boskiej godności również pod naszym względem. Albowiem przez swoje wcielenie Syn Boży w jakiś sposób zjednoczył się z każdym człowiekiem. Pracował ludzkimi rękami, myślał ludzkim umysłem, działał z ludzkiego wyboru (23) i kochał ludzkim sercem. Zrodzony z Dziewicy Maryi, On naprawdę stał się jednym z nas, podobnie jak my we wszystkim oprócz grzechu (24). Jako niewinny baranek zasłużył nam życie poprzez swobodne przelanie własnej krwi. W Nim Bóg pojednał nas (25) ze sobą i między nami; z niewoli diabłu i grzechu wybawił nas, aby każdy z nas mógł powiedzieć z Apostołem: Syn Boży „umiłował mnie i oddał siebie za mnie” (Ga 2, 20). Cierpiąc za nas, nie tylko dał nam przykład do naśladowania (26), ale rozpalił ślad, a jeśli podążamy za nim, życie i śmierć stają się święte i nabierają nowego znaczenia. Człowiek chrześcijański, dostosowany do podobieństwa tego Syna, który jest pierworodnym z wielu braci [27], otrzymał „pierwsze owoce Ducha” (Rz 8, 23), dzięki którym staje się zdolny do wypełnienia nowego prawa miłości. (28) Przez tego Ducha, który jest „przyrzeczeniem naszego dziedzictwa” (Ef 1,14), cały człowiek zostaje odnowiony od wewnątrz, aż do osiągnięcia „ciała” (Rz 8, 23): „Jeśli Duch Tego, który wskrzesił Jezusa ze śmierci, mieszka w was, to ten, który wskrzesił Jezusa Chrystusa z martwych, przyniesie Życie waszymi śmiertelnymi ciałami dzięki Jego Duchowi, który mieszka w was” (Rz 8, 11). (29) Naciskanie chrześcijanina, aby był pewny, jest potrzebą i obowiązkiem walki ze złem poprzez rozmaite uciski, a nawet cierpienia śmierci. Ale połączony z tajemnicą paschalną i wzorowany na umierającym Chrystusie, pospieszy się do zmartwychwstania w sile, która pochodzi z nadziei (30). Wszystko to dotyczy nie tylko chrześcijan, ale także wszystkich ludzi dobrej woli, w których sercach łaska działa w sposób niewidzialny (31) Ponieważ Chrystus umarł za wszystkich ludzi (32) i ponieważ ostateczne powołanie człowieka jest w istocie jedno i boskie, powinniśmy wierzyć, że Duch Święty w sposób znany tylko Bogu oferuje każdemu człowiekowi możliwość bycia związanym z tą tajemnicą paschalną. Taka jest tajemnica człowieka i jest wielka, widziana przez wierzących w świetle chrześcijańskiego objawienia. Przez Chrystusa i w Chrystusie zagadki smutku i śmierci nabierają znaczenia. Oprócz Jego Ewangelii, przytłaczają nas. Chrystus zmartwychwstał, niszcząc śmierć swoją śmiercią; obdarzył nas życiem (33), abyśmy jako synowie w Synu mogli wołać w Duchu; Abba, Ojcze (34) WSPÓLNOTA LUDZKOŚCI 23. Jedną z najważniejszych cech współczesnego świata jest rosnąca współzależność mężczyzn między sobą, rozwój promowany głównie przez nowoczesny postęp techniczny. Niemniej jednak braterski dialog między ludźmi osiąga doskonałość nie na poziomie postępu technicznego, ale na głębszym poziomie relacji międzyludzkich. Wymagają one wzajemnego szacunku dla pełnej duchowej godności osoby. Objawienie chrześcijańskie w znacznym stopniu przyczynia się do promowania tej komunii między osobami, a jednocześnie prowadzi nas do głębszego zrozumienia praw życia społecznego, które Stwórca zapisał w moralną i duchową naturę człowieka. Ponieważ dość niedawne dokumenty o autorytecie nauczania Kościoła w znacznym stopniu dotyczyły doktryny chrześcijańskiej o społeczeństwie ludzkim (1), Sobór ten przywołuje jedynie niektóre z bardziej podstawowych prawd, traktując ich podstawy w świetle objawienia. Następnie bardziej szczegółowo omówi niektóre z ich implikacji mających szczególne znaczenie dla naszych czasów. 24. Bóg, który ma ojcowską troskę o wszystkich, chciał, aby wszyscy ludzie tworzyli jedną rodzinę i traktowali się nawzajem w duchu braterstwa. Ponieważ zostali stworzeni na obraz Boga, który „z jednego człowieka stworzył cały rodzaj ludzki i sprawił, że żyją na całej powierzchni ziemi” (Dzieje Apostolskie 17:26), wszyscy ludzie są powołani do jednego i tego samego celu, a mianowicie do samego Boga. Dlatego miłość do Boga i bliźniego jest pierwszym i największym przykazaniem. Pismo Święte uczy nas jednak, że miłości Boga nie można oddzielić od miłości bliźniego: „Jeśli jest jakieś inne przykazanie, jest ono podsumowane w tym powiedzeniu: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość jest zatem wypełnieniem Prawa” (Rz 13, 9-10; por. 1 Jana 4, 20). Dla ludzi, którzy stają się coraz bardziej zależni od siebie nawzajem i dla świata coraz bardziej zjednoczonego każdego dnia, prawda ta okazuje się niezwykle ważna. Rzeczywiście, Pan Jezus, modląc się do Ojca, „aby wszyscy byli jednym., jak my jesteśmy jednym” (J 17, 21-22), otworzył widoki zamknięte dla ludzkiego rozumu, gdyż sugerował pewne podobieństwo między jednością Boskich Osób a jednością synów Bożych w prawdzie i miłości. To podobieństwo ujawnia, że człowiek, który jest jedynym stworzeniem na ziemi, którego Bóg chciał dla siebie, nie może w pełni odnaleźć siebie tylko przez szczery dar samego siebie (2). 25. Społeczna natura człowieka pokazuje, że postęp osoby ludzkiej i postęp samego społeczeństwa zależą od siebie nawzajem. Na początku podmiotem i celem wszystkich instytucji społecznych jest i musi być osoba ludzka, która ze swej strony i ze swej natury całkowicie potrzebuje życia społecznego. (3) Ponieważ to życie społeczne nie jest czymś dodatkowym dla człowieka, poprzez stosunki z innymi, poprzez wzajemne obowiązki i poprzez dialog braterski rozwija wszystkie swoje dary i jest w stanie wznieść się do swojego przeznaczenia. Spośród więzi społecznych, których człowiek potrzebuje do rozwoju, niektóre, jak rodzina i wspólnota polityczna, odnoszą się z większą bezpośrednią bliskością do jego najgłębszej natury; inne wywodzą się raczej z jego wolnej decyzji. W naszej erze, z różnych powodów, wzajemne więzi i wzajemne zależności rosną z dnia na dzień i dają początek różnorodnym stowarzyszeniom i organizacjom, zarówno publicznym, jak i prywatnym. Ten rozwój, zwany socjalizacją, choć z pewnością nie pozbawiony niebezpieczeństw, przynosi ze sobą wiele korzyści w zakresie utrwalania i podnoszenia cech osoby ludzkiej oraz ochrony jej praw (4). Jeśli jednak przez to życie społeczne człowiek jest bardzo pomocny w odpowiedzi na swoje przeznaczenie, nawet w wymiarach religijnych, nie można zaprzeczyć, że ludzie są często odwracani od czynienia dobra i zachęcani do społecznych okoliczności, w których żyją i są zanurzeni od narodzin. Z pewnością zakłócenia, które tak często występują w porządku społecznym, wynikają częściowo z naturalnych napięć form ekonomicznych, politycznych i społecznych. Ale na głębszym poziomie wypływają one z ludzkiej dumy i egoizmu, które zanieczyszczają nawet sferę społeczną. Kiedy struktura spraw jest wadliwa przez konsekwencje grzechu, człowiek, już urodzony ze skłonnością do zła, znajduje tam nowe bodźce do grzechu, których nie da się pokonać bez wysiłku i pomocy łaski. 26. Każdego dnia ludzka współzależność staje się coraz ściślejsza i rozprzestrzenia się o stopnie na całym świecie. W rezultacie dobro wspólne, czyli suma tych warunków życia społecznego, które umożliwiają grupom społecznym i ich poszczególnym członkom stosunkowo dokładny i gotowy dostęp do własnego spełnienia, nabiera dziś coraz bardziej uniwersalnej cery i w konsekwencji wiąże się z prawami i obowiązkami wobec całej rasy ludzkiej. Każda grupa społeczna musi uwzględniać potrzeby i uzasadnione aspiracje innych grup, a nawet ogólny dobrobyt całej rodziny ludzkiej (5). Jednocześnie jednak rośnie świadomość wywyższonej godności właściwej osobie ludzkiej, ponieważ stoi ona ponad wszystkim, a jego prawa i obowiązki są powszechne i nienaruszalne. Dlatego należy udostępnić wszystkim ludziom wszystko, co niezbędne do prowadzenia prawdziwie ludzkiego życia, takie jak żywność, odzież i schronienie; prawo do swobodnego wyboru stanu życia i założenia rodziny, prawo do wykształcenia, zatrudnienia, dobrej reputacji, szacunku, odpowiednich informacji, do działania zgodnie z uczciwą normą własnego sumienia, do ochrony prywatności i prawowitej wolności nawet w sprawach religijnych. Dlatego porządek społeczny i jego rozwój muszą niezmiennie działać na korzyść osoby ludzkiej, jeśli usposobienie spraw ma być podporządkowane sferze osobistej, a nie przeciwnie, jak wskazał Pan, kiedy powiedział, że szabat został stworzony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu (6). Ten porządek społeczny wymaga ciągłego doskonalenia. Musi być oparta na prawdzie, zbudowana na sprawiedliwości i ożywiana miłością; w wolności powinna wzrastać każdego dnia w kierunku bardziej humanitarnej równowagi. (7) Aby osiągnąć te cele, będzie musiała nastąpić poprawa postaw i obfite zmiany w społeczeństwie. Duch Boży, który z cudowną opatrznością kieruje rozwojem czasu i odnawia oblicze ziemi, nie jest nieobecny w tym rozwoju. Również fermentacja Ewangelii wzbudziła i nadal budzi w sercu człowieka nieodparte wymagania jego godności. 27. Sprowadzając się do praktycznych i szczególnie pilnych konsekwencji, rada ta kładzie nacisk na szacunek dla człowieka; każdy powinien uważać każdego bliźniego bez wyjątku za siebie samego, biorąc pod uwagę przede wszystkim Jego życie i środki niezbędne do godnego życia (8), aby nie naśladować bogatego człowieka, który nie troszczył się o biednego Łazarza (9). W naszych czasach szczególny obowiązek jest uczynić się bliźnim każdego człowieka bez wyjątku i aktywnie pomagać mu, gdy trafi na naszą ścieżkę, czy to starszy człowiek opuszczony przez wszystkich, obcy robotnik niesprawiedliwie spoglądający, uchodźca, dziecko urodzone z bezprawnego związku i niesłusznie cierpiące za grzech, którego nie popełnił, czy głodny, który zakłóca nasze sumienie, przypominając głos Pana. Tak jak uczyniłeś to jednemu z tych najmniejszych braci moich, uczyniłeś to dla mnie” (Mt 25:40). Co więcej, cokolwiek sprzeciwia się samemu życiu, takie jak morderstwo, ludobójstwo, aborcja, eutanazja lub umyślna samozniszczenie, co narusza integralność osoby ludzkiej, takie jak okaleczanie, udręki ciała lub umysłu, próby wymuszenia samej woli; cokolwiek obraża ludzką godność, takie jak podludzkie warunki życia, arbitralne więzienie, deportacja, niewolnictwo, prostytucja, sprzedaż kobiet i dzieci; haniebne warunki pracy, w których ludzie są traktowani jako zwykłe narzędzia zysku, a nie jako wolni i odpowiedzialni Osoby. Wszystkie te rzeczy i inne podobne rzeczy są rzeczywiście niesławami. Zatruwają ludzkie społeczeństwo, ale wyrządzają więcej szkody tym, którzy je praktykują, niż ci, którzy cierpią z powodu obrażeń. Co więcej, są najwyższą hańbą dla Stwórcy. 28. Szacunek i miłość powinny być również rozpowszechniane na tych, którzy myślą lub postępują inaczej niż my w sprawach społecznych, politycznych, a nawet religijnych. W rzeczywistości im głębiej zrozumiemy ich sposób myślenia poprzez taką uprzejmość i miłość, tym łatwiej będziemy mogli nawiązać z nimi dialog. Ta miłość i dobra wola nie mogą w żaden sposób czynić nas obojętnymi na prawdę i dobroć. Rzeczywiście, sama miłość zmusza uczniów Chrystusa do mówienia wszystkim ludziom zbawczej prawdy. Trzeba jednak rozróżnić między błędem, który zawsze zasługuje na odrzucenie, a osobą w błędzie, która nigdy nie traci godności bycia osobą, nawet jeśli jest wadliwy przez fałszywe lub nieodpowiednie pojęcia religijne. (10) Tylko Bóg jest sędzią i poszukiwaczem serc, dlatego zabrania nam osądzania wewnętrznej winy kogokolwiek. Nauka Chrystusa wymaga nawet przebaczenia obrażeń (12) i rozszerza prawo miłości na każdego wroga, zgodnie z nakazem Nowego Prawa: „Słyszeliście, że zostało powiedziane: Będziesz miłował swoje nie.
Radosc i nadzieja, smutek i trwoga ludzi naszych czasów sa radoscia i nadzieja uczniów Chrystusa.