← Wszystkie artykuły

encyclical

Unitatis Redintegratio

[BE - CS - DE - PL - ES - FR - IT - HU - LA - LV - PT - SW - ZH] DEKRET O EKUMENIZMIE UNITATIS REDINTEGRATIO WPROWADZENIE 1. Przywrócenie jedności wszystkich chrześcijan jest jednym z głównych problemów Soboru Watykańskiego II. Chrystus Pan założył jeden Kościół i tylko jeden Kościół. Jednak wiele wspólnot chrześcijańskich przedstawia się ludziom jako prawdziwych spadkobierców Jezusa Chrystusa; wszyscy rzeczywiście wyznają, że są naśladowcami Pana, ale różnią się umysłem i idą różnymi drogami

[BE - CS - DE - PL - ES - FR - IT - HU - LA - LV - PT - SW - ZH] DEKRET O EKUMENIZMIE UNITATIS REDINTEGRATIO WPROWADZENIE 1. Przywrócenie jedności wszystkich chrześcijan jest jednym z głównych problemów Soboru Watykańskiego II. Chrystus Pan założył jeden Kościół i tylko jeden Kościół. Jednak wiele wspólnot chrześcijańskich przedstawia się ludziom jako prawdziwych spadkobierców Jezusa Chrystusa; wszyscy rzeczywiście wyznają, że są naśladowcami Pana, ale różnią się umysłem i idą różnymi drogami, jakby sam Chrystus był podzielony. (1) Taki podział jawnie sprzeciwia się woli Chrystusa, skandali świat i szkodzi świętej sprawie głoszenia Ewangelii każdemu stworzeniu. Lecz Pan wieków mądrze i cierpliwie realizuje plan łaski w naszym imieniu, grzeszników, którymi jesteśmy. W ostatnich czasach bardziej niż kiedykolwiek wcześniej wzbudzał podzielonych chrześcijan do wyrzutów sumienia z powodu ich podziałów i tęsknoty za jednością. Wszędzie wiele osób odczuwa impuls tej łaski, a także wśród naszych oddzielonych braci z dnia na dzień wzrasta ruch, wspierany przez łaskę Ducha Świętego, na rzecz przywrócenia jedności między wszystkimi chrześcijanami. Ten ruch ku jedności nazywa się „ekumenicznym”. Należą do niej ci, którzy wzywają Trójjedynego Boga i wyznają Jezusa jako Pana i Zbawiciela, czyniąc to nie tylko jako jednostki, ale także jako ciała korporacyjne. Prawie każdy bowiem traktuje ciało, w którym słyszał Ewangelię, za swój Kościół, a nawet Kościół Boży. Wszyscy jednak, choć na różne sposoby, tęsknią za jedynym widzialnym Kościołem Bożym, Kościołem prawdziwie uniwersalnym i wystawionym na świat, aby świat nawrócił się na Ewangelię i w ten sposób został zbawiony, ku chwałę Bożą. Święty Sobór z radością odnotowuje to wszystko. Ogłosiła już swoje nauczanie o Kościele, a teraz, poruszona pragnieniem przywrócenia jedności między wszystkimi wyznawcami Chrystusa, pragnie wskazać wszystkim katolikom drogi i środki, dzięki którym również oni mogą odpowiedzieć na tę łaskę i na to Boże wezwanie. KATOLICKIE ZASADY EKUMENIZMU 2. Miłość Boża objawiła wśród nas to, że Ojciec posłał na świat swego jednorodzonego Syna, aby uczyniony człowiekiem przez swoje odkupienie dał nowe życie całej ludzkości i zjednoczył go. (2) Zanim ofiarował się jako nieskazitelną ofiarę na ołtarzu, Chrystus modlił się do Ojca za wszystkich, którzy w Niego wierzą: „aby wszyscy byli jednym; tak jak Ty, Ojcze, jesteś w Ja i ja w tobie, aby i oni byli jednym w nas, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś”. (3) W swoim Kościele ustanowił cudowny sakrament Eucharystia, dzięki której jedność Jego Kościoła jest zarówno wyrażana, jak i urzeczywistniana. Dał swoim wyznawcom nowe przykazanie miłowania się nawzajem (4) i obiecał Ducha, ich Orędownika (5), który jako Pan i dawca życia powinien pozostać z nimi na wieki. Po podniesieniu na krzyżu i uwielbieniu Pan Jezus wylał swego Ducha, tak jak obiecał, i przez Ducha powołał i zgromadził lud Nowego Przymierza, który jest Kościołem, do jedności wiary, nadziei i miłości, jak uczy nas apostoł: „Jest jedno ciało i jeden Duch, tak jak zostałeś powołany do jednej nadziei swojego powołania: jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest”. 6) Albowiem „wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusa, przyłożyliście się na Chrystusa... ponieważ wszyscy jesteście jedno w Chrystusie Jezusie” (7) Jest Świętym Duch, przebywający w wierzących, przenikający i rządzący Kościołem jako całością, który prowadzi tę wspaniałą komunię wiernych. Wprowadza ich do ścisłej jedności z Chrystusem, aby On był zasadą jedności Kościoła. Dystrybucja łask i służb jest także Jego dziełem, [8] wzbogacając Kościół Jezusa Chrystusa o różne funkcje, „aby wyposażyć świętych do dzieła służby, aby budować Ciało Chrystusa” (9). Aby ustanowić ten Swój święty Kościół wszędzie na świecie aż do końca czasów, Chrystus powierzył Kolegium Dwunastu zadanie nauczania, rządzenia i uświęcania (10) Spośród nich wybrał Piotra i po wyznaniu wiary postanowił, że na nim zbuduje swój Kościół. Również Piotrowi obiecał klucze królestwa niebieskiego (11) i po swoim wyznaniu miłości powierzył Mu wszystkie swoje owce, aby zostały potwierdzone w wierze (12) i pasterzem w doskonałej jedności. (13) Sam Chrystus na zawsze pozostał głównym kamieniem węgielnym (14) i pasterzem naszych dusz (15). Jezus Chrystus chciał więc, aby apostołowie i ich następcy - biskupi z następcą Piotra na czele - wiernie głoszili Ewangelię, udzielali sakramentów i rządzili Kościołem w miłości. W ten sposób, pod działaniem Ducha Świętego, Chrystus pragnie, aby Jego lud wzrastał i udoskonala wspólnotę swego ludu w jedności: w wyznaniu jedynej wiary, celebrowaniu wspólnego kultu Bożego i utrzymywaniu braterskiej harmonii rodziny Bożej. Kościół jest więc jedyną stadą Bożą; jest on niczym wzniesiony wzniesiony wzniesiony wzniesiony poziom dla narodów, aby je widzieć (16), ponieważ służy całej ludzkości poprzez Ewangelię pokoju (17), gdy idzie swoją drogą pielgrzymkową w nadziei ku celowi ojczyzny powyżej [18]. Jest to święta tajemnica jedności Kościoła w Chrystusie i przez Chrystusa, Ducha Świętego ożywiającego jego różne funkcje. Jest to tajemnica, która znajduje swój najwyższy wzór i źródło w jedności Osób Trójcy Świętej: Ojca i Syna w Duchu Świętym, jednym Bogu. 3. Już w początkach tego jedynego Kościoła Bożego pojawiły się pewne rozłamy, które Apostoł zdecydowanie potępił (20). Ale w kolejnych stuleciach pojawiły się znacznie poważniejsze sprzeczności i dość duże wspólnoty zostały oddzielone od pełnej komunii z Kościołem katolickim, za co często winni byli ludzie obu stron. Dzieci, które rodzą się w tych Wspólnocie i dorastają wierząc w Chrystusa, nie mogą być oskarżane o grzech związany z separacją, a Kościół katolicki przyjmuje je jako braci z szacunkiem i miłością. Ludzie, którzy wierzą w Chrystusa i zostali prawdziwie ochrzczeni, są w komunii z Kościołem katolickim, mimo że ta komunia jest niedoskonała. Różnice, które istnieją w różnym stopniu między nimi a Kościołem katolickim - czy to w nauce, a czasem w dyscyplinie, czy w odniesieniu do struktury Kościoła - stwarzają rzeczywiście wiele przeszkód, niekiedy poważnych, dla pełnej komunii kościelnej. Ruch ekumeniczny stara się pokonać te przeszkody. Ale nawet pomimo nich pozostaje prawdą, że wszyscy, którzy zostali usprawiedliwieni przez wiarę w chrzcie, są członkami Ciała Chrystusa (21) i mają prawo być nazwani chrześcijanami, a zatem są słusznie przyjęci jako bracia przez dzieci Kościoła katolickiego [22]. Ponadto niektóre, a nawet bardzo wiele istotnych elementów i darów, które razem służą budowaniu i ożywieniu samego Kościoła, mogą istnieć poza widzialnymi granicami Kościoła katolickiego: Pisane Słowo Boże, życie łaski; wiara, nadzieja i miłość, z innymi wewnętrznymi darami Ducha Świętego, a także elementy widzialne. Wszystkie te, które pochodzą od Chrystusa i prowadzą z powrotem do Chrystusa, należą z prawa do jednego Kościoła Chrystusa. Oddzieleni od nas bracia korzystają również z wielu czynności liturgicznych religii chrześcijańskiej. Z pewnością mogą one naprawdę ożywić życie łaski w sposób, który różni się w zależności od stanu każdego Kościoła lub Wspólnoty. Te działania liturgiczne należy uznać za zdolne do dostępu do wspólnoty zbawienia. Wynika z tego, że oddzielone Kościoły (23) i Wspólnoty jako takie, choć uważamy je za niedostateczne pod pewnymi względami, w żadnym wypadku nie zostały pozbawione znaczenia i znaczenia w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa bowiem nie powstrzymał się od używania ich jako środków zbawienia, które czerpią swoją skuteczność z samej pełni łaski i prawdy powierzonej Kościołowi. Niemniej jednak nasi oddzieleni bracia, uznawani za jednostki, czy za Wspólnoty i Kościoły, nie są pobłogosławieni tą jednością, którą Jezus Chrystus chciał obdarzyć wszystkim tym, którzy przez Niego narodzili się na nowo w jednym ciele i ożywieni z Nim do nowego życia - jedności, którą głoszą Pismo Święte i starożytna Tradycja Kościoła. Tylko przez Kościół katolicki Chrystusa, który jest „wszechstronnym środkiem zbawienia”, mogą oni w pełni korzystać ze środków zbawienia. Wierzymy, że nasz Pan powierzył wszystkie błogosławieństwa Nowego Przymierza tylko kolegium apostolskim, którego głową jest Piotr, aby ustanowić na ziemi jedno Ciało Chrystusa, do którego powinni być w pełni włączeni wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób należą do ludu Bożego. Ten lud Boży, choć wciąż w swoich członkach podatny na grzech, stale rośnie w Chrystusie podczas swojej pielgrzymki na ziemi i kieruje się łagodną mądrością Boga, zgodnie z Jego ukrytymi zamysłami, aż szczęśliwie osiągnie pełnię wiecznej chwały w niebiańskiej Jerozolimie. 4. Dzisiaj, w wielu częściach świata, pod inspirującą łaską Ducha Świętego, w modlitwie, słowie i działaniu podejmuje się wiele wysiłków, aby osiągnąć tę pełnię jedności, której pragnie Jezus Chrystus. Sobór Święty zachęca wszystkich wiernych katolików do uznania znaków czasów oraz do aktywnego i inteligentnego udziału w dziele ekumenizmu. Termin „ruch ekumeniczny” wskazuje na inicjatywy i działania zaplanowane i podejmowane, zgodnie z różnymi potrzebami Kościoła i w miarę możliwości, w celu promowania jedności chrześcijan. Są to: po pierwsze, wszelkie wysiłki mające na celu uniknięcie wyrażeń, osądów i działań, które nie reprezentują stanu naszych oddzielonych braci prawdą i uczciwością, a tym samym utrudniają wzajemne relacje z nimi; następnie „dialog” między kompetentnymi ekspertami z różnych Kościołów i Wspólnot. Na tych spotkaniach, organizowanych w duchu religijnym, każdy wyjaśnia głębiej nauczanie swojej Komunii i wyraźnie ujawnia jej charakterystyczne cechy. W takim dialogu każdy zyskuje prawdziwszą wiedzę i bardziej sprawiedliwą ocenę nauczania i życia religijnego obu Komunii. Ponadto przygotowana jest droga do współpracy między nimi w obowiązkach na rzecz wspólnego dobra ludzkości, których wymaga każde sumienie chrześcijańskie; a wszędzie tam, gdzie jest to dozwolone, jest wspólna modlitwa. Wreszcie wszyscy są prowadzeni do zbadania własnej wierności woli Chrystusa wobec Kościoła i w związku z tym do podjęcia z wigoru zadania odnowy i reformy. Kiedy wierni katolicy podejmują roztropnie i cierpliwie, z uważnym przewodnictwem biskupów, promują sprawiedliwość i prawdę, zgodę i współpracę, a także ducha braterskiej miłości i jedności. W ten sposób, gdy przeszkody dla doskonałej komunii kościelnej zostaną stopniowo pokonane, wszyscy chrześcijanie w końcu, we wspólnym celebracji Eucharystii, zgromadzą się w jednym i jedynym Kościele w tej jedności, którą Chrystus obdarzył swojemu Kościołowi od początku. Wierzymy, że ta jedność istnieje w Kościele katolickim jako coś, czego nigdy nie może stracić, i mamy nadzieję, że będzie się ona wzrastać aż do końca czasów. Jest jednak oczywiste, że gdy ludzie pragną pełnej komunii katolickiej, ich przygotowanie i pojednanie jest przedsięwzięciem, które ze swej natury różni się od działania ekumenicznego. Ale nie ma sprzeciwu między nimi, ponieważ oba wywodzą się z cudownych dróg Bożych. Katolicy, w swojej pracy ekumenicznej, muszą z pewnością troszczyć się o swoich oddzielonych braci, modlić się za nich, informować ich o Kościele, stawiać pierwsze podejście do nich. Ich podstawowym obowiązkiem jest jednak dokładna i uczciwa ocena wszystkiego, co należy zrobić lub odnowić w samym domu katolickim, aby jego życie mogło jaśniej i wierniej świadczyć o naukach i instytucjach, które przyszły do niego od Chrystusa przez Apostołów. Chociaż Kościół katolicki został obdarzony wszelką prawdą objawioną przez Boga i wszelkimi środkami łaski, to jednak jego członkowie nie żyją z całym zapałem, jaki powinni, tak aby blask obrazu Kościoła był mniej wyraźny w oczach naszych oddzielonych braci i całego świata, a rozwój królestwa Bożego jest opóźniony. Dlatego wszyscy katolicy muszą dążyć do doskonałości chrześcijańskiej (24) i każdy, zgodnie ze swoim stanowiskiem, odgrywać swoją rolę, aby Kościół codziennie był bardziej oczyszczony i odnowiony. Kościół bowiem musi nosić w swoim ciele pokorę i śmierć Jezusa [25] przeciwko dniu, w którym Chrystus obdarzy ją w całej swej chwale bez plam i zmarszczek [26]. Wszyscy w Kościele muszą zachować jedność w zasadach. Ale niech wszyscy, zgodnie z otrzymanymi darami, cieszą się właściwą wolnością, w różnych formach życia duchowego i dyscypliny, w różnych obrzędach liturgicznych, a nawet w teologicznych opracowaniach prawdy objawionej. We wszystkim niech zwycięży miłość. Jeśli będą wierni temu postępowaniu, będą coraz lepiej wyrażać autentyczną katolickość i apostolskość Kościoła. Z drugiej strony katolicy powinni chętnie uznać i docenić prawdziwie chrześcijańskie darowizny z naszego wspólnego dziedzictwa, które można znaleźć wśród naszych oddzielonych braci. Dobrze i zbawienne jest rozpoznawanie bogactwa Chrystusa i cnotliwych uczynków w życiu innych, którzy dają świadectwo o Chrystusie, czasem nawet przelewaniu swojej krwi. Bóg bowiem jest zawsze wspaniały w swoich dziełach i zasługuje na wszelką chwałę. Nie powinniśmy też zapominać, że wszystko, co dokonuje się łaską Ducha Świętego w sercach naszych oddzielonych braci, może być pomocą w naszej własnej budowie. To, co jest prawdziwie chrześcijańskie, nigdy nie jest sprzeczne z tym, co rzeczywiście należy do wiary; rzeczywiście, zawsze może doprowadzić do głębszego poznania tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Niemniej jednak podziały między chrześcijanami uniemożliwiają Kościołowi osiągnięcie właściwej mu pełni katolickości, w tych z jego synów, którzy choć przywiązani do niej przez chrzest, są jednak oddzieleni od pełnej komunii z Ną. Ponadto Kościołowi trudniej jest wyrazić w życiu rzeczywistym swoją pełną katolicyzm we wszystkich swoich postępach. Ten Święty Sobór z przyjemnością zauważa, że udział wiernych katolików w pracy ekumenicznej rośnie z dnia na dzień. Pochwala tę pracę biskupom na całym świecie, aby byli przez nich energicznie stymulowani i prowadzeni z roztropnością. PRAKTYKA EKUMENIZMU 5. Osiągnięcie jedności jest troską całego Kościoła, zarówno wiernych, jak i pasterzy. Ta troska rozciąga się na każdego, zgodnie z jego talentem, niezależnie od tego, czy jest wykorzystywana w codziennym życiu chrześcijańskim, czy w badaniach teologicznych i historycznych. Ta troska sama w sobie ujawnia już w pewnym stopniu więź braterstwa między wszystkimi chrześcijanami i pomaga w osiągnięciu pełnej i doskonałej jedności, jakiej pragnie Bóg w swojej dobroci. 6. Każda odnowa Kościoła (27) opiera się zasadniczo na zwiększeniu wierności jego powołaniu. Niewątpliwie jest to podstawa ruchu ku jedności. Chrystus wzywa Kościół do ciągłej reformacji, gdy przebywa tutaj na ziemi. Kościół zawsze tego potrzebuje, o ile jest instytucją ludzi tutaj na ziemi. Jeśli więc w różnych okresach i okolicznościach wystąpiły niedociągnięcia w postępowaniu moralnym lub dyscyplinie kościelnej, a nawet w sposobie formułowania nauczania kościelnego - należy je starannie odróżnić od samego depozytu wiary - można je i należy ustalić w odpowiednim momencie. Odnowa Kościoła ma zatem znaczące znaczenie ekumeniczne. Już w różnych dziedzinach życia Kościoła dokonuje się ta odnowa. Ruchy biblijne i liturgiczne, głoszenie Słowa Bożego i katechetyka, apostolat świeckich, nowe formy życia zakonnego i duchowość życia małżeńskiego, nauczanie i działalność społeczna Kościoła — wszystko to należy traktować jako obietnice i oznaki przyszłego postępu ekumenizmu. 7. Nie może być ekumenizmu godnego imienia bez zmiany serca. To bowiem z odnowy wewnętrznego życia naszych umysłów (28), z samozaparcia i nieustępionej miłości pragnienia jedności wzrastają i rozwijają się w dojrzały sposób. Powinniśmy zatem modlić się do Ducha Świętego o łaskę, aby być autentycznie zaprzeczającym sobie, pokornym, łagodnym w służbie innym i mieć wobec nich postawę braterskiej hojności. Św. Paweł mówi: „Dlatego ja, więzień Pana, błagam was, abyście prowadzili życie godne powołania, do którego zostaliście powołani, z całą pokorą i łagodnością, z cierpliwością, wytrzymywali się nawzajem w miłości, dążąc do zachowania jedności ducha w więzi pokoju” (29) To wezwanie skierowane jest szczególnie do tych, którzy byli wyniesieni do świętych zakonów właśnie po to, aby dzieło Chrystusa było kontynuowane. Przyszedł do nas „nie po to, aby mu służyć, ale aby służyć” (30). Słowa św. Jana odnoszą się do grzechów przeciwko jedności: „Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy go kłamcą, a słowa Jego nie jest w nas” (31) Dlatego pokornie błagamy o wybaczenie Boga i naszych oddzielonych braci, tak jak przebaczamy tym, którzy popełnili winę przeciwko nam. Wszyscy wierni powinni pamiętać, że im więcej wysiłków podejmują, aby żyć świętszym życiem według Ewangelii, tym lepiej będą wzmacniać jedność chrześcijan i wprowadzać ją w życie. Im bliżej ich zjednoczenia z Ojcem, Słowem i Duchem, tym głębiej i łatwiej będą mogli wzrastać we wzajemnej braterskiej miłości. 8. Ta zmiana serca i świętość życia, wraz z publiczną i prywatną modlitwą o jedność chrześcijan, należy traktować jako duszę całego ruchu ekumenicznego i zasługuje na imię „duchowego ekumenizmu”. „ Uznanym zwyczajem katolików jest częste odwoływanie się do tej modlitwy o jedność Kościoła, którą sam Zbawiciel w przeddzień swojej śmierci tak żarliwie apelował do Ojca: „Aby wszyscy byli jednym” (32). W pewnych szczególnych okolicznościach, takich jak zalecane modlitwy „o jedność” i podczas zgromadzeń ekumenicznych, dopuszczalne jest, a wręcz pożądane, aby katolicy przyłączyli się do modlitwy ze swoimi oddzielonymi braćmi. Takie wspólne modlitwy są z pewnością skutecznym środkiem uzyskania łaski jedności i są prawdziwym wyrazem więzi, które wciąż wiążą katolików z ich oddzielonymi braćmi. „Bo gdzie dwóch lub trzech zgromadziło się w imię moje, tam jestem pośród nich” (33). Jednak wspólny kult (comunicatio in sacris) nie może być uważany za środek, który należy bezkrytycznie używać do przywrócenia jedności chrześcijan. Istnieją dwie główne zasady rządzące praktykowaniem takiego wspólnego kultu: po pierwsze, dawanie świadectwa jedności Kościoła, a po drugie, udział w środkach łaski. Świadectwo jedności Kościoła bardzo ogólnie zabrania chrześcijanom powszechnego kultu, ale łaska, jaka się z niego otrzymuje, czasami chwali tę praktykę. O przebiegu, który należy przyjąć, z należytym uwzględnieniem wszystkich okoliczności czasu, miejsca i osób, decyduje władza episkopalna miejscowa, chyba że Konferencja Episkopatów zgodnie z jej statutem lub Stolica Apostolska nie przewiduje inaczej. 9. Musimy poznać spojrzenie naszych oddzielonych braci. Aby osiągnąć ten cel, konieczne jest studiowanie, które musi być realizowane z poczuciem realizmu i dobrej woli. Katolicy, którzy już mają odpowiednie podstawy, muszą lepiej zrozumieć odpowiednie doktryny naszych oddzielonych braci, ich historię, życie duchowe i liturgiczne, ich psychologię religijną i ogólne pochodzenie. Najcenniejsze w tym celu są spotkania obu stron - zwłaszcza w celu omówienia problemów teologicznych - gdzie każda z nich może sobie poradzić na równych zasadach - pod warunkiem, że ci, którzy w nich biorą udział, są naprawdę kompetentni i mają aprobatę biskupów. Z takiego dialogu wyjdzie jeszcze wyraźniej, jaka jest rzeczywiście sytuacja Kościoła katolickiego. Również w ten sposób spojrzenie naszych oddzielonych braci będzie lepiej zrozumiane, a nasze własne przekonania lepiej wyjaśnione. 10. Teologia sakralna i inne gałęzie wiedzy, zwłaszcza o charakterze historycznym, powinny być nauczane z należytym uwzględnieniem ekumenicznego punktu widzenia, aby mogły one dokładniej odpowiadać faktom. Najważniejsze jest, aby przyszli pasterze i kapłani opanowali teologię starannie opracowaną w ten sposób, a nie polemicznie, zwłaszcza w odniesieniu do tych aspektów, które dotyczą relacji oddzielonych braci z Kościołem katolickim. To znaczenie jest tym większe, ponieważ nauczanie i duchowa formacja wiernych i zakonników zależy w dużej mierze od formacji, jaką otrzymali ich kapłani. Ponadto katolicy zajmujący się pracą misyjną na tych samych terytoriach co inni chrześcijanie powinni znać, szczególnie w tych czasach, problemy i korzyści wynikające z ich apostolstwa wynikające z ruchu ekumenicznego. 11. Sposób i sposób wyrażania wiary katolickiej nigdy nie powinny stać się przeszkodą w dialogu z naszymi braćmi. Istotne jest oczywiście, aby doktryna była jasno przedstawiona w całości. Nic nie jest tak obce duchowi ekumenizmu jak fałszywy irenizm, w którym czystość doktryny katolickiej ponosi stratę, a jej autentyczne i pewne znaczenie jest zamglone. Jednocześnie wiara katolicka musi być wyjaśniona głębiej i dokładniej, w taki sposób i w taki sposób, jakie mogą naprawdę zrozumieć nasi oddzieleni bracia. Ponadto w dialogu ekumenicznym teologowie katoliccy stojący mocno przy nauczaniu Kościoła i badający tajemnice Boże wraz z oddzielonymi braćmi muszą postępować z miłością do prawdy, miłością i pokorą. Porównując doktryny ze sobą, powinni pamiętać, że w doktrynie katolickiej istnieje „hierarchia” prawd, ponieważ różnią się one w stosunku do fundamentalnej wiary chrześcijańskiej. W ten sposób otworzy się droga, dzięki której poprzez braterską rywalizację wszyscy zostaną pobudzeni do głębszego zrozumienia i jaśniejszego przedstawienia niezgłębionych bogactw Chrystusa (34). 12. Przed całym światem niech wszyscy chrześcijanie wyznają swoją wiarę w Trójjedynego Boga, jednego i trzech we wcielonego Syna Bożego, naszego Odkupiciela i Pana. Zjednoczeni w swoich wysiłkach i z wzajemnym szacunkiem niech dają świadectwo naszej wspólnej nadziei, która nie czyni nas fałszywymi. W dzisiejszych czasach, kiedy współpraca w sprawach społecznych jest tak rozpowszechniona, wszyscy ludzie bez wyjątku są wezwani do współpracy, ze znacznie większym rozumem wszyscy wierzący w Boga, ale przede wszystkim wszyscy chrześcijanie, ponieważ noszą imię Chrystusa. Współpraca między chrześcijanami wyraźnie wyraża relację, która w istocie już ich jednoczy, i w wyraźniejszym stopniu oddaje cechy Chrystusa Sługi. Ta współpraca, która już rozpoczęła się w wielu krajach, powinna być coraz bardziej rozwijana, szczególnie w regionach, w których następuje ewolucja społeczna i techniczna, czy to poprzez sprawiedliwą ocenę godności osoby ludzkiej, ustanowienie błogosławieństw pokoju, stosowanie zasad Ewangelii w życiu społecznym, rozwój sztuki i nauki w prawdziwie chrześcijańskim duchu, czy też w stosowaniu różnych środków na łagodzenie cierpień naszych czasów, takich jak głód klęski żywiołowe, analfabetyzm i ubóstwo, niedobór mieszkań i nierówny podział bogactwa. Wszyscy wierzący w Chrystusa mogą poprzez tę współpracę poprowadzić do lepszego poznania i uznania siebie nawzajem, a tym samym utorować drogę do jedności chrześcijan. KOŚCIOŁY I WSPÓLNOTY KOŚCIELNE ODDZIELONE OD RZYMSKIEJ STOLICY APOSTOLSKIEJ 13. Teraz zwracamy naszą uwagę na dwa główne typy podziałów, które wpływają na bezszwową szatę Chrystusa. Pierwsze podziały miały miejsce na Wschodzie, kiedy zakwestionowano formuły dogmatyczne Soborów Efezu i Chalcedonu, a później, kiedy rozwiązano komunię kościelną między Patriarchatami Wschodnimi a Stolicą Rzymską. Inne podziały powstały ponad cztery wieki później na Zachodzie, wynikające z wydarzeń, które są zwykle określane jako „Reformacja. W rezultacie wiele Komunii, narodowych lub konfesjonalnych, zostało oddzielonych od Stolicy Rzymskiej. Wśród tych, w których tradycje i instytucje katolickie nadal istnieją, Komunia anglikańska zajmuje szczególne miejsce. Różne podziały różnią się od siebie nie tylko pochodzeniem, miejscem i czasem, ale przede wszystkim naturą i powagą kwestii dotyczących wiary i struktury Kościoła. Dlatego, nie minimalizując różnic między różnymi ciałami chrześcijańskimi i nie pomijając więzi między nimi, które istnieją pomimo podziałów, ten święty Sobór postanawia zaproponować następujące rozważania dla rozważnego działania ekumenicznego. I. Szczególna uwaga Kościołów Wschodnich 14. Przez wiele stuleci Kościół Wschodu i Kościół Zachodu podążał swoimi odrębnymi drogami, choć połączony braterskim połączeniem wiary i życia sakramentalnego; Stolica Rzymska za wspólną zgodą działała jako przewodnik, gdy pojawiały się między nimi nieporozumienia w sprawach wiary lub dyscypliny. Między innymi sprawami o wielkim znaczeniu, z przyjemnością przypomina ten Sobór, że na Wschodzie rozkwita wiele Kościołów partykularnych lub lokalnych, wśród których Kościoły patriarchalne zajmują pierwsze miejsce, i niewielu z nich jest dumnych z tego, że wywodzi się z początków samych apostołów. Dlatego głównym tematem troski i troski mieszkańców Wschodu, w ich lokalnych kościołach, było i nadal jest zachowanie rodzinnych więzi wspólnej wiary i miłości, które powinny istnieć między siostrzanymi Kościołami. Podobnie nie wolno zapominać, że od początku Kościoły Wschodu posiadały skarb, z którego Kościół Zachodni czerpał szeroko - w praktyce liturgicznej, tradycji duchowej i prawie. Nie możemy też lekceważyć faktu, że to sobory ekumeniczne odbywające się na Wschodzie określały podstawowe dogmaty wiary chrześcijańskiej, o Trójcy Świętej, o Słowie Bożym, które wzięło ciało Matki Bożej. Aby zachować tę wiarę, Kościoły te cierpiały i nadal bardzo cierpią. Jednakże dziedzictwo przekazane przez apostołów było przyjmowane z odmiennymi formami i sposobami, tak że od najwcześniejszych czasów Kościoła wyjaśniano je różnie w różnych miejscach, ze względu na różnorodność geniuszu i warunków życia. Wszystko to, poza przyczynami zewnętrznymi, przygotowało drogę do decyzji wynikających również z braku miłości i wzajemnego zrozumienia. Dlatego Sobór Święty wzywa wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy zamierzają poświęcić się przywróceniu pełnej komunii, której oczekuje się między Kościołami Wschodu a Kościołem katolickim, by należycie uwzględnili tę szczególną cechę powstania i rozwoju Kościołów Wschodnich oraz charakter stosunków między nimi a Stolicą Stolicą Rzymską przed separacją. Muszą w pełni uwzględnić wszystkie te czynniki, a tam, gdzie to się stanie, w znacznym stopniu przyczyni się to do poszukiwanego dialogu. 15. Wszyscy wiedzą też, z jaką wielką miłością chrześcijanie Wschodu celebrują świętą liturgię, zwłaszcza celebrację eucharystyczną, źródło życia Kościoła i przysięgę przyszłej chwały, w której wierni, zjednoczeni ze swoim biskupem, mają dostęp do Boga Ojca przez Syna, Słowa, które stało się ciałem, które cierpiało i zostało uwielbione, i dlatego w wylaniu Ducha Świętego wchodzą w komunię z Trójcą Przenajświętszą. Boskiej natury” (35) Stąd, poprzez sprawowanie Najświętszej Eucharystii w każdym z Kościoły te, Kościół Boży jest budowany i wzrasta (36), a poprzez koncelebrację ujawnia się ich wzajemna wspólnota. W tym kulcie liturgicznym chrześcijanie Wschodu składają wielki hołd, w pięknych hymnach uwielbienia, Maryi Dziewicy, którą Sobór ekumeniczny w Efezie uroczyście ogłosił jako świętą Matkę Bożą, aby Chrystus został uznany za prawdziwego Syna Bożego i Syna Człowieczego, zgodnie z Pismem Świętym. Wielu jest także świętych, których chwałę śpiewają, wśród nich Ojcowie Kościoła powszechnego. Kościoły te, choć oddzielone od nas, posiadają prawdziwe sakramenty, przede wszystkim przez sukcesję apostolską, kapłaństwo i Eucharystię, dzięki czemu są z nami połączone w najbliższej bliskości. Dlatego też pewne wspólne kulty (comunicatio in sacris), biorąc pod uwagę odpowiednie okoliczności i aprobatę władzy Kościoła, są nie tylko możliwe, ale i zachęcane. Ponadto na Wschodzie znajdują się bogactwa tych duchowych tradycji, które są wyrażane zwłaszcza w życiu klasztornym. Tam, od chwalebnych czasów świętych Ojców, rozkwitła duchowość monastyczna, która później przeniosła się do świata zachodniego i stanowiła źródło, z którego łacińskie życie klasztorne wyrosło i od tamtej pory czerpie świeży wigor. Dlatego katolicy są gorliwie zalecani, aby korzystali z duchowych bogactw Ojców Wschodnich, które podnoszą całego człowieka do kontemplacji boskości. Bardzo bogate dziedzictwo liturgiczne i duchowe Kościołów Wschodnich powinno być znane, czczone, zachowane i pielęgnowane przez wszystkich. Muszą uznać, że ma to najwyższe znaczenie dla wiernego zachowania pełni tradycji chrześcijańskiej i dla pojednania między chrześcijanami wschodnimi i zachodnimi. 16. Już od najdawniejszych czasów Kościoły Wschodnie stosowały własne formy prawa i zwyczaju kościelnego, które były usankcjonowane aprobatą Ojców Kościoła, synodów, a nawet soborów ekumenicznych. Pewna różnorodność obyczajów i obyczajów nie stanowi przeszkody dla jedności Kościoła, ale tylko zwiększa jego blask i jest bardzo pomocna w wypełnianiu jego misji, jak już wspomniano. Aby więc usunąć wszelki cień wątpliwości, ten święty Sobór uroczyście oświadcza, że Kościoły Wschodu, pamiętając o niezbędnej jedności całego Kościoła, mają moc rządzenia sobą według właściwych im dyscyplin, ponieważ są one lepiej dostosowane do charakteru wiernych, a bardziej dla dobra ich dusz. Doskonałe przestrzeganie tej tradycyjnej zasady, nie zawsze w praktyce, jest jednym z podstawowych warunków przywracania jedności. 17. To, co zostało właśnie powiedziane o legalnej różnorodności, jaka może istnieć w Kościele, należy również odnosić się do różnic w teologicznym wyrażaniu doktryny. W badaniu Objawienia Wschód i Zachód stosowały różne metody i rozwinęły w różny sposób swoje rozumienie i wyznanie Bożej prawdy. Nic więc dziwnego, że od czasu do czasu jedna tradycja zbliża się do pełnego uznania niektórych aspektów tajemnicy objawienia niż druga lub wyraża je z większą korzyścią. W takich przypadkach te różne teologiczne wyrażenia należy często traktować jako wzajemnie się uzupełniające, a nie sprzeczne. Jeśli chodzi o autentyczne tradycje teologiczne Kościoła wschodniego, musimy uznać godny podziwu sposób, w jaki mają swoje korzenie w Piśmie Świętym oraz jak są pielęgnowane i wyrażane w życiu liturgii. Swoją siłę czerpią również z żywej tradycji apostołów oraz z dzieł Ojców i pisarzy duchowych Kościołów Wschodnich. W ten sposób promują właściwy porządek życia chrześcijańskiego i torują drogę do pełnej wizji prawdy chrześcijańskiej. Całe to dziedzictwo duchowości i liturgii, dyscypliny i teologii, w różnych tradycjach, ten święty synod deklaruje, że należy do pełnego katolickiego i apostolskiego charakteru Kościoła. Dziękujemy Bogu, że wiele wschodnich dzieci Kościoła katolickiego, które zachowują to dziedzictwo i pragną wyrazić je wierniej i pełniej w swoim życiu, żyją już w pełnej komunii ze swoimi braćmi, którzy podążają za tradycją Zachodu. 18. Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, ten Sobór uroczyście powtarza deklarację poprzednich Soborów i Papieży Rzymskich, że dla przywrócenia lub utrzymania jedności i komunii nie trzeba „nakładać żadnego ciężaru poza to, co jest istotne” (37) Pilnym pragnieniem Soboru jest, aby w różnych organizacjach i żywych działaniach Kościoła dołożyć wszelkich starań w kierunku stopniowego urzeczywistniania tej jedności, zwłaszcza przez modlitwę i przez braterską dialog na temat doktryny i bardziej pilnego duszpasterstwa Problemy naszych czasów. Podobnie Sobór pochwala pasterzom i wiernym Kościoła katolickiego, aby rozwijali bliższe relacje z tymi, którzy nie mieszkają już na Wschodzie, ale są daleko od domu, aby w duchu miłości mogła się z nimi pogłębiać przyjazna współpraca, wykluczając wszelkie uczucia rywalizacji lub konfliktów. Jeśli ta sprawa zostanie z całego serca promowana, Sobór ma nadzieję, że bariera dzieląca Kościół Wschodni i Kościół Zachodni zostanie usunięta i że w końcu będzie tylko jedno mieszkanie, mocno ugruntowane na Chrystusie Jezusie, kamieniu węgielnym, który uczyni oba jedno i drugie [38]. II. Kościoły oddzielone i wspólnoty kościelne na Zachodzie 19. W wielkim wstrząsie, który rozpoczął się na Zachodzie pod koniec średniowiecza, a także w późniejszych czasach, Kościoły i Wspólnoty kościelne zostały oddzielone od Stolicy Apostolskiej w Rzymie. Zachowały jednak szczególnie bliskie więzi z Kościołem katolickim w wyniku długich wieków, w których całe chrześcijaństwo żyło razem w komunii kościelnej. Ponieważ jednak te Kościoły i Wspólnoty kościelne, ze względu na ich odmienne pochodzenie i różne nauki w sprawach doktryny o życiu duchowym, różnią się znacznie nie tylko u nas, ale także między sobą, zadanie właściwego opisania ich w ogóle jest niezwykle trudne i nie mamy zamiaru podejmować takiej próby tutaj. Chociaż ruch ekumeniczny i pragnienie pokoju z Kościołem katolickim jeszcze nie wszędzie się rozwinęły, mamy nadzieję, że ekumeniczne uczucia i wzajemne szacunki będą stopniowo wzrastać wśród wszystkich ludzi. Trzeba jednak przyznać, że w tych Kościołach i we Wspólnotach kościelnych istnieją istotne różnice od Kościoła katolickiego, nie tylko o charakterze historycznym, socjologicznym, psychologicznym i kulturowym, ale zwłaszcza w interpretacji prawdy objawionej. Aby ułatwić dialog ekumeniczny pomimo tych różnic, chcemy przedstawić pewne rozważania, które mogą, a wręcz powinny służyć jako podstawa i zachęta do takiego dialogu. 20. Nasze myśli zwracają się najpierw do tych chrześcijan, którzy otwarcie wyznają Jezusa Chrystusa jako Boga i Pana oraz jako jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi, ku chwałe jedynego Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego. Zdajemy sobie sprawę, że istnieją znaczne rozbieżności od doktryny Kościoła katolickiego dotyczącej samego Chrystusa, Słowa Bożego, które stało się ciałem, dzieła odkupienia, a co za tym idzie, dotyczącej tajemnicy i posługi Kościoła oraz roli Maryi w planie zbawienia. Ale cieszymy się widząc, że nasi oddzieleni bracia patrzą na Chrystusa jako źródło i centrum jedności Kościoła. Ich tęsknota za jednością z Chrystusem inspiruje ich do poszukiwania coraz bliższej jedności, a także do dawania świadectwa swojej wiary między narodami ziemi. 21. Miłość i szacunek do Pisma Świętego, które można opisać jako oddanie, prowadzi naszych braci do ciągłego medytacyjnego studiowania świętego tekstu. Ewangelia bowiem „jest mocą Boga dla zbawienia dla każdego, kto ma wiarę, najpierw dla Żyda, a potem dla Greka” (39). Wzywając Ducha Świętego, szukają w tych samych Piśmie Świętego Boga, tak jak mówił do nich w Chrystusie, Którego prorocy przepowiedzieli: Który jest Słowem Bożym, które stało się dla nas ciałem. Kontemplują w Piśmie Świętym życie Chrystusa i to, co Boski Mistrz nauczał i uczynił dla naszego zbawienia, zwłaszcza tajemnice Jego śmierci i zmartwychwstania. Ale chociaż chrześcijanie, którzy są od nas oddzieleni, posiadają boski autorytet Księgi Świętych, różnią się od naszego - niektórzy w jeden sposób, inni w inny - w odniesieniu do relacji między Pismem Świętym a Kościołem. Albowiem, zgodnie z wierzeniem katolickim, autentyczny autorytet nauczania Kościoła zajmuje szczególne miejsce w interpretacji i głoszeniu pisanego słowa Bożego. Ale Pismo Święte zapewnia dziełu dialogu narzędzie o najwyższej wartości w potężnej ręce Boga dla osiągnięcia tej jedności, którą Zbawiciel zapewnia wszystkim. 22. Ilekroć sakrament chrztu jest należycie udzielany tak, jak ustanowił go nasz Pan, i przyjmuje się z właściwymi usposobieniami, człowiek zostaje prawdziwie włączony do Chrystusa ukrzyżowanego i uwielbionego i odradza się do udziału w życiu Bożym, jak mówi Apostoł: „Zostałeś pochowany razem z Nim w chrzcie, a także w Nim zmartwychwstał - przez wiarę w dzieło Boga, który wskrzesił Go z martwych” (40). Chrzest ustanawia zatem sakramentalną więź jedności, która łączy wszystkich, którzy się przez niego odrodzili. Ale sam w sobie chrzest jest tylko początkiem, inauguracją całkowicie skierowaną ku pełni życia w Chrystusie. Chrzest przewiduje zatem pełne wyznanie wiary, całkowite włączenie do systemu zbawienia, jakim chciał Chrystus, i wreszcie całkowite zakorzenienie się w komunii eucharystycznej. Chociaż wspólnotom kościelnym, które są od nas oddzielone, brakuje pełni jedności z nami płynącej z chrztu, i chociaż wierzymy, że nie zachowały właściwej rzeczywistości tajemnicy eucharystycznej w pełni, zwłaszcza z powodu braku sakramentu zakonów, to jednak, upamiętniając Jego śmierć i zmartwychwstanie podczas Wieczerzy Pańskiej, wyznają, że oznacza ono życie w komunii z Chrystusem i oczekują Jego przyjścia w chwale. Dlatego nauczanie dotyczące Wieczerzy Pańskiej, innych sakramentów, kultu, posługi Kościoła musi być przedmiotem dialogu. 23. Codzienne życie chrześcijańskie tych braci jest karmione wiarą w Chrystusa i wzmacniane przez łaskę chrztu i słuchanie słowa Bożego. Przejawia się to w ich prywatnej modlitwie, ich medytacji nad Biblią, w ich chrześcijańskim życiu rodzinnym i w kulcie wspólnoty zgromadzonej, aby wychwalać Boga. Co więcej, ich forma kultu czasami wykazuje godne uwagi cechy liturgii, którą dzielili z nami dawnych czasów. Ich wiara w Chrystusa przynosi owoce w uwielbieniu i dziękczynieniu za błogosławieństwa otrzymane z rąk Bożych. Wśród nich jest również silne poczucie sprawiedliwości i prawdziwa miłość wobec bliźniego. Ta aktywna wiara była odpowiedzialna dla wielu organizacji za łagodzenie cierpienia duchowego i materialnego, wspieranie edukacji młodzieży, poprawę społecznych warunków życia i promowanie pokoju na całym świecie. Chociaż prawdą jest, że wielu chrześcijan rozumie moralne nauczanie Ewangelii inaczej niż katolicy i nie przyjmuje tych samych rozwiązań trudniejszych problemów współczesnego społeczeństwa, to jednak podzielają nasze pragnienie, by stać przy słowach Chrystusa jako źródła chrześcijańskiej cnoty i być posłuszni przykazaniu Apostoła: „A cokolwiek czynisz, słowem lub pracą, czyń wszystko w imię Pana Jezusa Chrystusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego”. (41) Dlatego dialog ekumeniczny może rozpocząć się od dyskusji na temat Zastosowanie Ewangelii do postępowania moralnego. 24. Teraz, gdy pokrótce przedstawiliśmy warunki działania ekumenicznego i zasady, według których ma być kierowana, patrzymy z ufnością w przyszłość. Ten Święty Sobór zachęca wiernych do powstrzymania się od powierzchowności i nierozważnej gorliwości, które mogą utrudniać rzeczywisty postęp ku jedności. Ich działanie ekumeniczne powinno być w pełni i szczerze katolickie, to znaczy wierne prawdzie, którą otrzymaliśmy od apostołów i ojców Kościoła, w zgodzie z wiarą, którą Kościół katolicki zawsze wyznał, a jednocześnie skierowane ku tej pełni, do której nasz Pan chce, aby Jego Ciało wzrastało w czasie. Jest pilnym pragnieniem tego Świętego Soboru, aby działania podejmowane przez synów Kościoła katolickiego rozwijały się w połączeniu z działaniami naszych oddzielonych braci, tak aby żadne przeszkody nie były stawiane na drogach Bożej Opatrzności i żadne z góry przyjęte sądy nie osłabiały przyszłych inspiracji Ducha Świętego. Ponadto Sobór wyznaje swoją świadomość, że ludzkie moce i zdolności nie mogą osiągnąć tego świętego celu — pojednania wszystkich chrześcijan w jedności jednego i jedynego Kościoła Chrystusa. Właśnie dlatego Sobór opiera całą swoją nadzieję na modlitwie Chrystusa za Kościół, na miłości Ojca do nas i na mocy Ducha Świętego. „A nadzieja nie zawodzi, ponieważ miłość Boża została przelana do naszych serc przez Ducha Świętego, który został nam dany” (42). Wszystkie te kwestie określone w niniejszym dekrecie zostały pozytywnie zagłosowane przez Ojców Soboru. A my, przez władzę apostolską, daną Nam przez Chrystusa i w jedności z Ojcami, aprobujemy ich, zarządzamy i ustanawiamy w Duchu Świętym i nakazujemy, aby byli ogłaszani na chwałę Bożą. Podane w Rzymie w St. Peter, 21 listopada 1964 r. 1. Por. 1 Kor. 1, 13. 2. Por. 1 J 4, 9; Kol 1, 18-20; J 11, S2. 3. Jn 17, 21. 4. Por. J 13, 34. 5. Por. J 16, 7. 6. Ef. 4, 4-5. 7. Gal. 3, 27-28. 8. Por. 1 Kor. 12, 4-11. 9. Ef. 4, 12. 10. Por. Mt 28, 18-20, collato J 20 21-23. 11. Por. Mt. 16, 18, collato Mt. 18, 18. 12. Por. Lc. 22, 32. 13. Por. J 21, 15-18. 14. Por. Ef 2, 20. 15. Por. 1 Piotr. 2, 2S; CONC. WATYCANUM 1, Sess. IV (1870), Konstytucja Pastora Eeternus: Collac 7, 482 a. 16. Por. Is. 11, 10-12. 17. Por. Ef. 2, 17-18, collato Mc. 16, 15. 18. Por. 1 Piotr. 1, 3-9. 19. Por. 1 Kor 11, 18-19; Gal 1, 6-9; 1 J 2, 18-19. 20. Por. 1 Kor. 1, 11 sqq; 11, 22. 21. Por. CONC. FLORENTYNUM, Sess. VIII (1439), Decretum Exultate Deo: Mansi 31, 1055 A. 22. Por. S. AUGUSTINUS, Ps. 32, Enarr. 11, 29: PL 36, 299 23. Por. CONC. LATERANENSE IV (1215) Konstytucja IV: Mansi 22, 990; CONC. LUGDUNENSE II (1274), Zawód wiernika Michała w Paleologii: Mansi 24, 71 E; CONC. FLORENTYNUM, Sess. VI (1439), Definicja Laetentur caeli: Mansi 31, 1026 E. 24. Por. Iac. 1, 4; Rzym. 12, 1-2. 25. Por. 2 Kor. 4, 10, Flp. 2, 5-8 26. Por. Ef 5, 27. 27. Por. CONC. LATERANSE V, Sess. XII (1517), Konstytucja Konstytucyjna: Mansi 32, 988 B-C. 28. Por. Ef 4, 24. 29. Ef. 4, 1-3. 30. Mt. 20, 28. 31. 1 J 1, 10. 32. Jn 17, 21. 33. Mt. 18, 20. 34. Por. Ef 3, 8. 35. 2 Piotr 1, 4. 36. Por. S. IOANNES CHRYSOSTOMOS, In loannem Homelia XLVI, PG 59, 260-262. 37. Dzieje Apostolskie 15, 28. 38. Por. CONC. FLORENTYNUM, Sess. VI (1439), Definicja Laetentur caeli: Mansi 31 1026 E. 39. Rzym. 1, 16. 40. Kol. 2, 12; por. Rz 6, 4 41. Pułkownik 3, 17. 42. Rzym. 5, 5.