Pycha - grzech aniołów i ludzi
Tradycja chrześcijańska widzi pychę (łac. superbia) jako pierwszy i najgroźniejszy grzech. Upadek szatana wynikał z pychy: "Wzniosę swój tron ponad gwiazdy Boga... będę podobny do Najwyższego" (Iz 14,13-14). Upadek Adama i Ewy był kuszeniem przez pychę: "będziecie jak Bóg" (Rdz 3,5).
Ewagriusz z Pontu (IV w.) jako pierwszy systematycznie opisał "osiem złych duchów" (późniejsze siedem grzechów głównych). Grzegorz Wielki umieścił pychę na czele. Tomasz z Akwinu zdefiniował: pycha to "nieuporządkowane pragnienie wywyższenia się" - polegające na chceniu czegoś większego niż nam przysługuje ze względu na naszą naturę i miejsce w porządku Bożym.
Formy pychy
Pycha przybiera wiele masek:
- Zarozumiałość - przekonanie o własnej wyższości nad innymi
- Próżność - szukanie podziwu i chwały
- Ambicja nieuporządkowana - dążenie do władzy i pozycji wbrew powołaniu
- Nieposłuszeństwo - niechęć do przyjmowania korekt i pouczeń
- Zamknięcie na Boga - traktowanie własnego rozumu jako ostatecznej instancji
Subtelna forma pychy to "pycha duchowa" - przekonanie o własnej pobożności i wyższości nad "niedoskonałymi" chrześcijanami. Faryzeusze w Ewangelii są jej klasycznym obrazem.
Pokora - prawda o sobie
Pokora (łac. humilitas) to nie fałszywa skromność ani poniżanie się. Tomasz z Akwinu definiował ją precyzyjnie: pokora to "właściwe oszacowanie siebie" - widzenie siebie takim, jakim się jest naprawdę, bez zawyżania i bez zaniżania. Prawda o sobie jest fundamentem pokory.
Teresa z Ávili: "Pokora jest chodzeniem w prawdzie." Prawda o sobie to: jestem stworzeniem, nie Bogiem. Wszystko co mam - zdolności, cnoty, wiarę - otrzymałem. Moje grzechy i słabości są realne. Moja godność jako dziecka Bożego jest realna. Obie prawdy razem tworzą pokorę.
Pokora Jezusa - wzór i źródło
Jezus jest wzorem pokory: "choć był w postaci Bożej, ogołocił samego siebie przyjąwszy postać sługi" (Flp 2,6-7). Umywanie nóg uczniom (J 13) jest dramatycznym gestem pokory. Jezus mówi: "Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem" (Mt 11,29). Pokora Jezusa jest możliwa do naśladowania, bo On sam ją daje - wystarczy prosić.