← Wszystkie artykuły

encyclical

Mystici Corporis Christi

TAJEMNICZE CIAŁA CHRYSTUSA ENCYKLIKA PAPIEŻA PIUSA XII O MISTYCZNYM CIELE CHRYSTUSA SKIEROWANA DO NASZYCH CZCIGODNYCH BRACI, PATRIARCHÓW, NACZELNYCH, ARCYBISKUPÓW, BISKUPÓW I INNYCH LOKALNYCH ORDINARZY CIESZĄCYCH SIĘ POKOJEM I KOMUNIĄ ZE STOLICĄ APOSTOLSKĄ Czcigodni bracia, zdrowie i błogosławieństwo apostolskie. Doktryna Mistycznego Ciała Chrystusa, jakim jest Kościół [1], została po raz pierwszy nauczana przez samego Odkupiciela. Ilustrując wielki i nieoceniony przywilej naszego bliskiego z

TAJEMNICZE CIAŁA CHRYSTUSA ENCYKLIKA PAPIEŻA PIUSA XII O MISTYCZNYM CIELE CHRYSTUSA SKIEROWANA DO NASZYCH CZCIGODNYCH BRACI, PATRIARCHÓW, NACZELNYCH, ARCYBISKUPÓW, BISKUPÓW I INNYCH LOKALNYCH ORDINARZY CIESZĄCYCH SIĘ POKOJEM I KOMUNIĄ ZE STOLICĄ APOSTOLSKĄ Czcigodni bracia, zdrowie i błogosławieństwo apostolskie. Doktryna Mistycznego Ciała Chrystusa, jakim jest Kościół [1], została po raz pierwszy nauczana przez samego Odkupiciela. Ilustrując wielki i nieoceniony przywilej naszego bliskiego zjednoczenia z tak wywyższoną Głową, doktryna ta swoją wzniosłą godnością zachęca wszystkich, których przyciąga Duch Święty, do studiowania jej i daje im, w prawdach, które proponuje umysłowi, silną zachętę do dokonywania takich dobrych uczynków, które są zgodne z jej nauką. Dlatego uważamy za stosowne przemawiać do was na ten temat poprzez niniejszą Encyklikę, rozwijając i wyjaśniając przede wszystkim te kwestie, które dotyczą Kościoła Wojowniczego. Do tego zachęca nas nie tylko przewyższająca wielkość tematu, ale także okoliczności obecnych czasów. 2. Chcemy bowiem mówić o bogactwie zgromadzonym w tym Kościele, które Chrystus nabył swoją własną krwią [2] i których członkowie chwalą się w kolczastej głowie. Fakt, że w ten sposób chwalą, jest uderzającym dowodem na to, że największa radość i wywyższenie rodzą się tylko z cierpienia, i dlatego powinniśmy się radować, jeśli uczestniczymy w cierpieniach Chrystusa, abyśmy, kiedy Jego chwała zostanie objawiona, również będziemy radować się z ogromną radością. 3. Od samego początku należy zauważyć, że społeczeństwo ustanowione przez Odkupiciela rodzaju ludzkiego przypomina swego Boskiego Założyciela, który był prześladowany, kalumniowany i torturowany przez tych samych ludzi, których postanowił zbawić. Nie zaprzeczamy, raczej z serca wypełnionego wdzięcznością Bogu. Przyznajemy, że nawet w naszych burzliwych czasach jest wielu, którzy, choć poza okręgiem Jezusa Chrystusa, patrzą na Kościół jako jedyną przystań zbawienia; ale jesteśmy również świadomi, że Kościół Boży nie tylko jest pogardzany i złośliwie znienawidzony przez tych, którzy zamykają oczy na światło mądrości chrześcijańskiej i nieszczęśliwie wracają do starożytnych nauk, zwyczajów i praktyk pogaństwo, ale jest ignorowane i zaniedbywane, a nawet czasami uważane za irytujące przez wielu chrześcijan, którzy są przyciągani do obłędu błąd lub złapany w oczkach światowej korupcji. Dlatego, czcigodni bracia, w posłuszeństwie głosie naszego sumienia i zgodnie z życzeniami wielu, wystawimy na oczach wszystkich i wychwalamy piękno, chwałę i chwałę Matki Kościoła, któremu po Bogu zawdzięczamy wszystko. 4. I należy mieć nadzieję, że nasze instrukcje i napomnienia przyniosą obfite owoce w duszach wiernych w obecnych okolicznościach. Wiemy bowiem, że jeśli wszystkie smutki i nieszczęścia tych burzliwych czasów, w których niezliczone tłumy są bardzo wypróbowane, zostaną przyjęte z rąk Boga ze spokojnym poddaniem, to one naturalnie podnoszą dusze ponad przemijające ziemskie rzeczy niebios, które trwają na wieki, i wzbudzają pewne tajemne pragnienie i intensywne pragnienie rzeczy duchowych. Tak więc, zachęcani przez Ducha Świętego, ludzie są poruszeni i jakby zmuszani do poszukiwania królestwa Bożego z większą starannością; im bardziej bowiem będą oderwani od marności tego świata i od nadmiernej miłości do rzeczy doczesnych, tym bardziej skłonni będą postrzegać światło niebiańskich tajemnic. Ale próżność i pustka ziemskich rzeczy są dziś bardziej widoczne niż być może w jakimkolwiek innym okresie, kiedy królestwa i państwa rozpadają się, kiedy ogromne ilości dóbr i wszelkiego rodzaju bogactwa są zatopione w głębinach morza, a miasta, miasta i żyzne pola są usiane ogromnymi ruinami i zbezczeszczone krwią braci. 5. Ponadto ufamy, że nasza prezentacja doktryny Mistycznego Ciała Chrystusa będzie do przyjęcia i pożyteczna dla tych, którzy nie są w obrębie Kościoła, nie tylko dlatego, że ich dobra wola wobec Kościoła rośnie z dnia na dzień, ale także dlatego, że przed ich oczami naród wznosi się przeciwko narodowi, królestwo przeciwko królestwu, a niezgoda zasiana jest wszędzie razem z ziarnami zazdrości i nienawiści, jeśli zwrócą spojrzenie na Kościół, kontemplować jej daną przez Boga jedność - dzięki której wszyscy ludzie każdej rasy są zjednoczeni z Chrystusem w więź braterstwa - będą zmuszeni podziwiać tę wspólnotę w miłości i z przewodnictwem i pomocą Bożej łaski będą tęsknić za tym samym zjednoczeniem i miłością. 6. Istnieje również szczególny i najdroższy dla Nam powód, który przypomina tę doktrynę w Naszym umyśle, a wraz z nią głębokie poczucie radości. W ciągu roku, który upłynął od dwudziestej piątej rocznicy naszej konsekracji biskupiej, mieliśmy wielką pociechę, będąc świadkami czegoś, co sprawiło, że obraz Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa wyróżniał się najwyraźniej przed całym światem. Chociaż długa i śmiertelna wojna bezlitośnie zerwała więź braterskiej jedności między narodami, widzieliśmy, jak Nasze dzieci w Chrystusie, w jakiejkolwiek części świata były, jedno w woli i miłości, podniosły swoje serca ku wspólnemu Ojcu, który, niosąc w swoim sercu troski i niepokoje wszystkich, prowadzi barkę Kościoła katolickiego zębami szalejącej burzy. Jest to świadectwo cudownego zjednoczenia chrześcijan, ale dowodzi również, że tak jak nasza ojcowska miłość obejmuje wszystkie narody, niezależnie od ich narodowości i rasy, tak katolicy na całym świecie, choć ich kraje wyciągnęły miecz przeciwko sobie, patrzą na Wikariusza Jezusa Chrystusa jako na kochającego Ojca wszystkich, który z absolutną bezstronnością i niezniszczalnym osądem wznosi się ponad sprzeczne galety ludzkich namiętności. On sam z całą swoją siłą bronił prawdy, sprawiedliwości i miłości. 7. Nie mniej pocieszono nas wiedząc, że ze spontaniczną hojnością stworzono fundusz na wzniesienie kościoła w Rzymie, który będzie poświęcony naszemu świętemu poprzednikowi i patronowi Eugeniuszowi I. W tej świątyni, która zostanie zbudowana z życzenia i przez liberalność wszystkich wiernych, będzie trwałym pamiątkiem tego szczęśliwego wydarzenia, dlatego pragnęliśmy ofiarować tę encyklikę jako świadectwo naszej wdzięczności. Opowiada o tych żywych kamieniach, które spoczywają na żywym kamieniu węgielnym, którym jest Chrystus, i są zbudowane razem w świętą świątynię, znacznie przewyższającą każdą świątynię zbudowaną rękami, w miejsce zamieszkania Boga w Duchu Świętym [4]. 8. Ale głównym powodem naszego obecnego przedstawienia tej wzniosłej doktryny jest nasza troska o powierzone Nam dusze. Rzeczywiście wiele napisano na ten temat; i wiemy, że dziś wielu z większym zapałem zwraca się ku studiom, które zachwyca i pielęgnuje chrześcijańską pobożność. Wydaje się, że dzieje się tak głównie dlatego, że ożywione zainteresowanie świętą liturgią, szerzej rozpowszechniony zwyczaj częstej Komunii i bardziej żarliwe oddanie Najświętszemu Sercu Jezusowi praktykowane dzisiaj doprowadziły wiele dusz do głębszego rozważenia niezbadanych bogactw Chrystusa, które są zachowane w Kościele. Co więcej, ostatnie wypowiedzi w sprawie akcji katolickiej, zacieśniając więzy jedności między chrześcijanami i między nimi a hierarchią kościelną, a zwłaszcza papieżem rzymskim, niewątpliwie pomogły w umieszczeniu tej prawdy we właściwym świetle. Niemniej jednak, chociaż możemy czerpać uzasadnioną radość z tych rozważań, musimy wyznać, że poważne błędy w tej doktrynie rozprzestrzeniają się wśród osób spoza prawdziwego Kościoła i że wśród wiernych rozpowszechniane są również niedokładne lub całkowicie fałszywe idee, które odwracają umysły od prostej drogi prawdy. 9. Chociaż wciąż istnieje fałszywy racjonalizm, który wyśmiewa wszystko, co wykracza poza i przeciwstawia się mocy ludzkiego geniuszu, któremu towarzyszy pokrewny błąd, tzw. naturalizm ludowy, który widzi i chce widzieć w Kościele nic poza unią prawną i społeczną, z drugiej strony wkrada się fałszywy mistycyzm, który próbuje wyeliminować nieruchomą granicę oddzielającą ich stworzenia. Stwórca, fałszuje Pismo Święte. 10. W wyniku tych sprzecznych i wzajemnie antagonistycznych szkół myślenia, niektórzy z próżnego strachu patrzą na tak głęboką doktrynę jako coś niebezpiecznego, a więc odsuwają się od niej jak od pięknego, ale zakazanego owocu raju. Ale tak nie jest. Tajemnice objawione przez Boga nie mogą być szkodliwe dla ludzi, ani nie powinny pozostać jako skarby ukryte na polu, bezużyteczne. Zostały one dane z wysoka właśnie po to, aby pomóc w rozwoju duchowym tych, którzy studiują je w duchu pobożności. Jak bowiem naucza Sobór Watykański, „rozum oświecony przez wiarę, jeśli szuka poważnie, pobożnie i mądrze, osiąga pod Bogiem pewną i najbardziej pomocną wiedzę o tajemnicach, biorąc pod uwagę ich analogię z tym, co zna naturalnie, ich wzajemne relacje i ich wspólne relacje z ostatnim celem człowieka”, chociaż, jak zauważa ten sam święty Synod, rozum, nawet tak oświecony, nigdy nie jest w stanie zrozumieć tych tajemnic. Podobnie jak te prawdy, które stanowią jego właściwy przedmiot. „[5] 11. Po długim i poważnym rozważaniu przed Bogiem uważamy za część naszego duszpasterskiego obowiązku wyjaśnienie całej trzody Chrystusa poprzez tę encyklikę doktryny mistycznego Ciała Chrystusa i zjednoczenia w tym Ciele wiernych z Boskim Odkupicielem, a następnie, z tej pocieszającej nauki, wyciągnąć pewne lekcje, które sprawią, że głębsze badanie tej tajemnicy przyniesie jeszcze bogatsze owoce doskonałości i świętości. Naszym celem jest rzucanie dodatkowego promienia chwały na najwyższe piękno Kościoła, wydobycie w pełniejsze światło wywyższoną nadprzyrodzoną szlachetność wiernych, którzy w Ciele Chrystusa są zjednoczeni ze swoją Głową; i wreszcie wykluczenie wielu obecnych błędów w tej sprawie. 12. Kiedy ktoś zastanawia się nad pochodzeniem tej doktryny, natychmiast przychodzą na myśl słowa Apostoła: „Tam, gdzie obfitował grzech, łaska obfitowała. [6]” Wszyscy wiedzą, że Ojciec całego rodzaju ludzkiego został stworzony przez Boga w stanie tak wywyższonym, że wraz z ziemskim istnieniem miał przekazać swoim potomstwu niebiańskie życie Boskiej łaski. Ale po nieszczęśliwym upadku Adama cała ludzkość, zarażona dziedziczną plamą, straciła udział w boskiej naturze [7] i wszyscy byliśmy „dziećmi gniewu”. [8]” Lecz Wszechmiłosierny Bóg „tak umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna” [9] a Słowo Ojca Przedwiecznego z tą samą Boską miłością przyjęło ludzką naturę z rodzaju Adama - ale jako niewinną i nieskazitelną naturę - aby On, jako nowy Adam, mógł być źródłem, skąd łaska Ducha Świętego płynie do wszystkich dzieci pierwszego rodzica. Przez grzech pierwszego człowieka zostali wykluczeni z adopcji jako dzieci Boże; przez Słowo wcielone, stając się braćmi według ciała jednorodzonego Syna Bożego, otrzymują także moc, by stać się synami Bożymi.10 Gdy wisiał na krzyżu, Chrystus Jezus nie tylko uspokoił sprawiedliwość Ojca Przedwiecznego, która została naruszona, ale także zdobył dla nas, swoich braci, niewypowiedzialną Przepływ Łask. On sam mógł bezpośrednio przekazać te łaski ludzkości, ale chciał to uczynić tylko przez widzialny Kościół złożony z ludzi, aby przez Niego wszyscy mogli współpracować z Nim w udzielaniu łask Odkupienia. Tak jak Słowo Boże chciało wykorzystać naszą naturę, kiedy w potwornej agonii odkupił ludzkość, tak w ten sam sposób na przestrzeni wieków korzysta z Kościoła, aby rozpoczęte dzieło przetrwało [11]. 13. Gdybyśmy zdefiniowali i opisali ten prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa - który jest Kościołem Jedynym, Świętym, Katolickim, Apostolskim i Rzymskim [12] - nie znajdziemy nic bardziej szlachetnego, wzniosłego ani bardziej boskiego niż wyrażenie „Mistyczne Ciało Chrystusa” - wyrażenie, które wywodzi się i jest jakby pięknym rozkwitem powtarzającego się nauczania Pisma Świętego i Ojców Świętych. 14. To, że Kościół jest ciałem, często twierdzi Pismo Święte. „Chrystus”, mówi Apostoł, „jest Głową Ciała Kościoła. [13] Jeśli Kościół jest ciałem, musi być nieprzerwaną jednością, zgodnie ze słowami Pawła: „Choć wielu jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie. Nie wystarczy jednak, że Ciało Kościoła jest niezłomną jednością; musi być także czymś określonym i zrozumiałym dla zmysłów, jak twierdzi nasz poprzednik szczęśliwej pamięci, Leon XIII, w swojej encyklice Satis Cognitum: „Kościół jest widzialny, ponieważ jest ciałem. [15] Dlatego mylą się w kwestii prawdy Bożej, którzy wyobrażają sobie Kościół jako niewidzialny, niematerialny coś tylko „pneumatologicznego”, jak to mówią, przez co wiele wspólnot chrześcijańskich, choć różnią się od siebie w swoim wyznaniu wiary, jest rozwiązanych Niewidzialna więź. 15. Ale ciało wymaga także wielu członków, którzy są ze sobą połączeni w taki sposób, aby sobie wzajemnie pomagać. I tak jak w ciele, kiedy cierpi jeden członek, wszyscy pozostali członkowie dzielą jego ból, a zdrowi członkowie przychodzą z pomocą chorym, tak w Kościele poszczególni członkowie nie żyją sami dla siebie, ale także pomagają swoim bliźnim i wszyscy współpracują we wzajemnej współpracy na rzecz wspólnego pocieszenia i doskonalszego budowania całego Ciała. 16. Ponownie, jak w naturze ciało nie jest tworzone przez jakiekolwiek przypadkowe zgrupowanie członków, ale musi składać się z organów, to znaczy członków, które nie pełnią tej samej funkcji i są ułożone we właściwej kolejności; dlatego Kościół nazywany jest przede wszystkim ciałem, ponieważ składa się ze zjednoczenia strukturalnie niepowiązanych części i że ma różnorodność członków wzajemnie zależnych. W ten sposób apostoł opisuje Kościół, pisząc: „Jak w jednym ciele mamy wielu członków, ale wszyscy członkowie nie mają tego samego urzędu: tak my, jako wielu, jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie i wszyscy członkami siebie nawzajem. „[16] 17. Nie wolno jednak myśleć, że ta uporządkowana lub „organiczna” struktura ciała Kościoła zawiera tylko elementy hierarchiczne, a wraz z nimi jest kompletna; lub, jak głosi przeciwna opinia, że składa się ona tylko z tych, którzy cieszą się charyzmatycznymi darami, chociaż członków obdarzonych cudownymi mocą nigdy nie zabraknie w Kościele. To, że ci, którzy sprawują świętą władzę w tym Ciele, są jego głównymi członkami, musi być utrzymywane bezkompromisowo. To przez nich, na zlecenie samego Boskiego Odkupiciela, ma przetrwać apostolat Chrystusa jako Nauczyciela, Króla i Kapłana. Jednocześnie, kiedy Ojcowie Kościoła chwalą to Mistyczne Ciało Chrystusa, z jego posługami, jego różnorodnością szeregów, jego oficerów, warunków, rozkazów, obowiązków, myślą nie tylko o tych, którzy otrzymali święte święte święte, ale także o tych, którzy zgodnie z radami ewangelicznymi przeżywają swoje życie albo aktywnie wśród ludzi, albo ukryci w ciszy klasztoru, albo dążą do łączenia życie czynne i kontemplacyjne według ich Instytutu; jak również tych, którzy żyjąc w świecie, poświęcają się z całego serca do duchowych lub cielesnych uczynków miłosierdzia oraz tych, którzy są w stanie świętego małżeństwa. Niech będzie to jasno zrozumiałe, zwłaszcza w naszych czasach, ojcowie i matki rodzin, ci, którzy są chrzestnymi przez chrzest, a zwłaszcza ci członkowie świeckich, którzy współpracują z hierarchią kościelną w szerzeniu Królestwa Bożego Odkupiciela zajmują honorowe, choć często pokorne, miejsce we wspólnocie chrześcijańskiej, a nawet pod wpływem Boga i z Jego pomocą mogą osiągnąć wyżyny najwyższej świętości, która Obiecał, nigdy nie będzie chciał Kościołowi. 18. Teraz widzimy, że ludzkie ciało otrzymuje odpowiednie środki, aby zapewnić sobie życie, zdrowie i wzrost, a także dla wszystkich jego członków. Podobnie Zbawiciel ludzkości ze swej nieskończonej dobroci zapewnił w cudowny sposób Swoje Mistyczne Ciało, obdarzając je sakramentami, tak aby, jakby przez nieprzerwaną serię łask, jego członkowie byli podtrzymywani od narodzin aż do śmierci, a hojne zaopatrzenie mogło zaspokoić potrzeby społeczne Kościoła. Przez wody chrztu ci, którzy urodzili się na tym świecie martwi w grzechu, nie tylko rodzą się na nowo i stają się członkami Kościoła, ale zostają opatrzeni pieczęcią duchową, stają się zdolni i zdolni do przyjmowania innych sakramentów. Przez chryzm bierzmowania wierni otrzymują dodatkową siłę, by chronić i bronić Kościoła, swojej Matki i wiary, którą im dała. W Sakramencie Pokuty ofiaruje się zbawcze lekarstwo dla członków Kościoła, którzy popadli w grzech, nie tylko po to, by zadbać o własne zdrowie, ale także po to, by usunąć z innych członków Ciała Mistycznego wszelkie niebezpieczeństwo zarażenia, a raczej, aby dać im zachętę do cnoty i przykład czyn cnotliwy. 19. To też nie wszystko; ponieważ w Eucharystii wierni są karmieni i umacniani podczas tej samej uczty, a przez boską, niewypowiedzialną więź łączą się ze sobą i z Boską Głową całego Ciała. Wreszcie, podobnie jak oddana matka, Kościół stoi u łóżka chorych na śmierć; i jeśli nie zawsze wolą Bożą jest, aby przez święte namaszczenie przywróciła zdrowie śmiertelnemu ciału, to jednak udziela zranionej duszy medycyny duchowej i posyła do nieba nowych obywateli, którzy będą cieszyć się na zawsze szczęściem Bożym. 20. Dla potrzeb społecznych Kościoła Chrystus zapewnił w szczególny sposób przez ustanowienie dwóch innych sakramentów. Poprzez małżeństwo, w którym umawiające się strony są wzajemnie sługami łaski, zapewnia się zewnętrzny i należycie uregulowany wzrost społeczeństwa chrześcijańskiego, a co ważniejsze, o prawidłowe wychowanie religijne dzieci, bez którego to Mistyczne Ciało byłoby w poważnym niebezpieczeństwie. Przez święte święte ludzie są odkładani na bok i poświęceni Bogu, aby składać Ofiarę Eucharystyczną, karmić trzodę wiernych Chlebem Aniołów i pokarmem doktryny, prowadzić ich drogą przykazań i rad Bożych oraz wzmacniać wszelką inną nadprzyrodzoną pomocą. 21. W związku z tym należy pamiętać, że tak jak Bóg na początku czasów obdarzył ludzkie ciało najszerszą mocą, aby poddać sobie wszystkie stworzenia, rozmnażać i napełniać ziemię, tak na początku ery chrześcijańskiej dostarczył Kościołowi środków niezbędnych do przezwyciężenia niezliczonych niebezpieczeństw i wypełnienia nie tylko całego świata, ale także królestw niebios. 22. W rzeczywistości jako członkowie Kościoła mogą być włączeni tylko ci, którzy zostali ochrzczeni i wyznają prawdziwą wiarę, i którzy nie byli tak nieszczęśliwi, aby oddzielić się od jedności Ciała, ani zostali wykluczeni przez prawowitą władzę za popełnione poważne błędy. „Albowiem w jednym duchu” mówi Apostoł, „byliśmy wszyscy ochrzczeni w jedno Ciało, czy to Żydzi, czy poganie, czy to więzi, czy wolni. [17] Tak więc w prawdziwej wspólnocie chrześcijańskiej jest tylko jedno Ciało, jeden Duch, jeden Pan i jeden Chrzest, tak więc wiara może być tylko jedna. [18]” A zatem, jeśli człowiek odmawia słuchania Kościoła, niech będzie uważany - tak nakazuje Pan - za pogana i publicznika. [19] Wynika z tego, że ci, którzy są podzieleni w wierze lub rządzie, nie mogą żyć w jedności takiego Ciała. i nie mogą żyć życiem swojego jedynego Boskiego Ducha. 23. Nie wolno też wyobrażać sobie, że Ciało Kościoła, tylko dlatego, że nosi imię Chrystusa, składa się w dniach swej ziemskiej pielgrzymki tylko z członków, którzy zwracają uwagę na swoją świętość, lub że składa się tylko z tych, których Bóg predestynował do wiecznego szczęścia. To właśnie dzięki nieskończonemu miłosierdziu Zbawiciela dozwolone jest miejsce w Jego Mistycznym Ciele tutaj poniżej dla tych, których dawno nie wykluczył z uczty. [20] Nie każdy grzech, jakkolwiek ciężki może być, jest z natury oddzielenia człowieka od Ciała Kościoła, podobnie jak schizma, herezja czy apostazja. Ludzie mogą stracić miłosierdzie i łaskę Bożą przez grzech, stając się niezdolni do nadprzyrodzonych zasług, a mimo to nie być pozbawieni wszelkiego życia, jeśli mocno trzymają się wiary i nadziei chrześcijańskiej, i jeśli, oświeceni z góry, zostają pobudzeni przez wewnętrzne pobudzenia Ducha Świętego do zbawiennego strachu i są pobudzeni do modlitwy i pokuty za swoje grzechy. 24. Niech zatem każdy odraża grzechu, który bezcześci mistycznych członków naszego Odkupiciela; ale jeśli ktoś nieszczęśliwie upadnie, a jego upór nie uczynił go niegodnym komunii z wiernymi, niech przyjmie go z wielką miłością i niech żarliwa miłość ujrzy w nim słabego członka Jezusa Chrystusa. Albowiem, jak zauważa biskup Hippo, lepiej „być uzdrowionym we wspólnocie Kościoła niż być odciętym od jego ciała jako nieuleczalnych członków. „[21]” Dopóki członek nadal stanowi część ciała, nie ma powodu do rozpaczy o jego wyleczeniu; gdy zostanie odcięty, nie może być ani wyleczony, ani uzdrowiony. „[22] 25. W trakcie niniejszego badania, czcigodni bracia, widzieliśmy do tej pory, że Kościół jest tak skonstruowany, że można go porównać do ciała. Musimy teraz jasno i dokładnie wyjaśnić, dlaczego ma być nazywane nie tylko ciałem, ale Ciałem Jezusa Chrystusa. Wynika to z faktu, że nasz Pan jest Założycielem, Głową, Wsparciem i Zbawicielem tego Mistycznego Ciała. 26. Kiedy zaczynamy krótko wyjaśnić, w jakim sensie Chrystus założył swoje Ciało społeczne, od razu pojawia się następująca myśl naszego poprzednika szczęśliwej pamięci, Leona XIII: „Kościół, który już poczęty wyszedł ze strony drugiego Adama we śnie na krzyżu, po raz pierwszy ukazał się przed oczami ludzi w wielkim dniu Pięćdziesiątnicy. [23]” Albowiem Boski Odkupiciel rozpoczął budowę mistycznej świątyni Kościoła, kiedy przez swoje głoszenie objawił swoje przykazania; dopełnił je, gdy wisiał uwielbiony na krzyżu; i objawił ją i głosił, gdy posłał Ducha Świętego jako Parakleta w widzialnej formie na swoich uczniów. 27. Wypełniając bowiem swój urząd jako kaznodzieja, wybrał apostołów, wysyłając ich tak, jak został posłany przez Ojca [24] — mianowicie jako nauczycieli, władców, narzędzia świętości w zgromadzeniu wierzących; mianował ich wodza i swojego Wikariusza na ziemi; [25] dał im znać wszystko i wszystko, co usłyszał od Ojca; [26] postanowił także, że poprzez chrzest [27] ci, którzy powinni wierzyć, zostaną włączeni do Ciało Kościoła; i wreszcie, kiedy zbliżył się do końca swego życia, ustanowił podczas Ostatniej Wieczerzy wspaniałą Ofiarę i sakramentu Eucharystii. 28. To, że zakończył swoje dzieło nad gibetem krzyża, jest jednogłośnie nauczaniem świętych Ojców, którzy twierdzą, że Kościół narodził się ze strony naszego Zbawiciela na Krzyżu jak nowa Ewa, matka wszystkich żywych. „I teraz”, mówi wielki św. Ambroży, mówiąc o przebitej stronie Chrystusa, „jest zbudowany, teraz się ukształtował, teraz jest... formowany, teraz jest tworzony... Teraz powstaje dom duchowy, święte kapłaństwo. „[29] Kto z szacunkiem bada tę czcigodną naukę, łatwo odkryje powody, na których się ono opiera. 29. Przede wszystkim przez śmierć naszego Odkupiciela Nowy Testament zajął miejsce Starego Prawa, które zostało zniesione; następnie Prawo Chrystusa wraz z jego tajemnicami, ustawami, instytucjami i świętymi obrzędami zostało ratyfikowane dla całego świata we krwi Jezusa Chrystusa. Podczas gdy nasz Boski Zbawiciel głosił w ograniczonym obszarze - nie został wysłany tylko do owiec, które zaginęły z Domu Izraela [30] - Prawo i Ewangelia obowiązywały razem, [31] ale na gibet Swojej śmierci Jezus unieważnił Prawo swoimi dekretami [32] przymocował pismo Starego Testamentu do krzyża, [33] ustanawiając Nowy Testament w swojej krwi przelanej dla całej ludzkości. [34]” W takim stopniu — mówi św. Leon Wielki, mówiąc o Krzyżu naszego Pana — nastąpiło przeniesienie z Prawa do Ewangelia, od synagogi do Kościoła, od licznych ofiar dla jednej Ofiary, że gdy nasz Pan wygasł, ta mistyczna zasłona, która zamykała najgłębszą część świątyni i jej świętą tajemnicę, była gwałtownie rozrzucona od góry do dołu. „[35] 30. Na Krzyżu umarło wtedy Stare Prawo, wkrótce zostało pochowane i nosicielem śmierci [36], aby ustąpić miejsca Nowym Testamentowi, którego Chrystus wybrał apostołów na wykwalifikowanych służebników [37] i chociaż stał się Głową całej ludzkiej rodziny w łonie Najświętszej Dziewicy, to dzięki mocy Krzyża nasz Zbawiciel pełni sprawuje urząd Głowy Swego Kościoła. „Albowiem przez swój triumf na Krzyżu”, zgodnie z nauką Anielskiego i Zwykłego Doktora, „zdobył władzę i panowanie nad poganami” [38] tym samym zwycięstwem powiększył ogromny skarb łask, który, gdy króluje w chwale w niebie, nieustannie obdarza swymi śmiertelnymi członkami; to właśnie dzięki swojej krwi przelanej na Krzyżu powstrzymał gniew Boga i wszystko to Niebiańskie dary, zwłaszcza duchowe łaski Nowego i Wiecznego Testamentu, mogły wtedy płynąć ze źródeł naszego Zbawiciela dla zbawienia ludzi, przede wszystkim wiernych; w końcu na drzewie krzyża wszedł w posiadanie swego Kościoła, to znaczy wszystkich członków Jego Mistycznego Ciała, gdyż nie zostaliby oni związani z tym Mistycznym Ciałem wodami Chrztu, chyba że przez zbawienną cnotę Krzyża, przez którą zostali już poddani całkowitej władzy Chrystusa. 31. Jeśli jednak nasz Zbawiciel przez swoją śmierć stał się Głową Kościoła, w pełnym i pełnym tego słowa znaczeniu, to właśnie dzięki Jego krwi Kościół został wzbogacony w najpełniejsze przekazywanie Ducha Świętego, przez które od czasu, gdy Syn Człowieczy został wzniesiony i chwalony na Krzyżu przez Jego cierpienia, zostaje Bosko oświecony. Wtedy bowiem, jak zauważa Augustyn, [39] wraz z ułożeniem zasłony świątyni stało się, że rosa darów Parakleta, która dotychczas spadała tylko na runo, czyli na lud Izraela, spadła obficie i obficie (podczas gdy runo pozostało suche i opuszczone) na całą ziemię, czyli na Kościół katolicki, który nie jest ograniczony żadnymi granicami rasy i terytorium. Tak jak w pierwszej chwili wcielenia Syn Ojca Przedwiecznego ozdobił pełnią Ducha Świętego istotnie z Nim zjednoczoną naturę ludzką, aby mógł być odpowiednim narzędziem Boskości w krwawym dziele Odkupienia, tak w godzinie Jego drogocennej śmierci chciał, aby Jego Kościół był wzbogacony obfitymi darami Parakleta, aby wydawał boskie owoce Odkupienia. może być, dla Wcielonego Słowa, potężnym narzędziem, które nigdy nie zawiedzie. Albowiem zarówno prawna misja Kościoła, jak i moc nauczania, rządzenia i administrowania sakramentami czerpią swoją nadprzyrodzoną skuteczność i siłę dla budowania Ciała Chrystusa z faktu, że Jezus Chrystus, wiszący na krzyżu, otworzył swojemu Kościołowi źródło tych boskich darów, które uniemożliwiają mu nauczanie fałszywych nauk i umożliwiają jej rządzenie dla zbawienia ich dusz przez bosko oświeconych pasterzy. na nich obfitość niebiańskich łask. 32. Jeśli uważnie przyjrzymy się wszystkim tajemnicom Krzyża, te słowa Apostoła nie są już niejasne, w których uczy on Efezjan, że Chrystus swoją krwią uczynił Żydów i pogan jednym „rozbijającym środkową ścianę przegrody... w swoim ciele”, przez którą podzielono oba ludy; i że uczynił Stare Prawo, „aby uczynić z nich dwóch w sobie jednego nowego człowieka”, czyli Kościół i może pojednać oboje z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż. „[40] 33. Kościół, który założył swoją krwią, wzmocnił w Dniu Pięćdziesiątnicy specjalną mocą, daną z nieba. Ponieważ uroczyście ustanowiwszy w swej wywyższonej służbie tego, którego już mianował na swego Wikariusza, wstąpił do nieba; siedząc teraz po prawej stronie Ojca, chciał objawić i głosić Swoją Oblubienicę przez widzialne przyjście Ducha Świętego dźwiękiem potężnego wiatru i języków ognia. [41] Bo jak On sam, kiedy zaczął głosić, został objawiony przez Ojca Przedwiecznego przez Ducha Świętego. zstępując i pozostając na Nim w postaci gołębicy [42], podobnie jak Apostołowie mieli wejść do swej posługi Przepowiadając, Chrystus nasz Pan zesłał Ducha Świętego z Nieba, aby dotknął ich językami ognia i wskazywał, jak palcem Bożym, nadprzyrodzoną misję i urząd Kościoła. 34. To, że to Mistyczne Ciało, które jest Kościołem, powinno być nazywane Chrystusem, dowodzi po drugie fakt, że musi być powszechnie uznawany za Jego rzeczywistą Głowę. „On”, jak mówi św. Paweł, „jest Głową Ciała, Kościołem. [43]” On jest Głową, od której całe ciało doskonale zorganizowane „, rośnie i wzrasta do budowania samego siebie. „[44] 35. Wy, czcigodni bracia, znacie godny podziwu i świetlisty język używany przez mistrzów teologii scholastycznej, a przede wszystkim przez Anielskiego i Zwykłego Doktora, podczas zajmowania się tą kwestią; i wiecie, że argumenty przedstawione przez Akwinu są wiernym odzwierciedleniem umysłu i pism Ojców Świętych, którzy ponadto powtarzali i komentowali natchnione słowo Pisma Świętego. 36. Jednak dla dobra wszystkich Chcemy krótko poruszyć ten punkt. Przede wszystkim jest jasne, że Syn Boży i Najświętszej Dziewicy ma być nazywany głową Kościoła ze względu na Jego szczególną przewagę. Bo Głowa jest na najwyższym miejscu. Ale kto jest na wyższym miejscu niż Chrystus Bóg, który jako Słowo Ojca Przedwiecznego musi być uznany za „pierworodnego każdego stworzenia? [45]” Któż osiągnął wyższe wyżyny niż Chrystus Człowiek, który choć narodzony z Niepokalanej Dziewicy, jest prawdziwym i naturalnym Synem Bożym i dzięki Swojemu cudownemu i chwalebnemu zmartwychwstaniu, zmartwychwstaniu triumfującemu nad śmiercią, stał się „pierworodnym z umarłych? Któż wreszcie został tak wywyższony jak On, który jako „jedyny pośrednik Boga i ludzi” [47] w najwspanialszy sposób połączył ziemię z niebem, który wzniesiony na krzyżu jak na tronie miłosierdzia przyciągnął wszystko do siebie, [48] który jako Syn Człowieczy wybrany spośród tysięcy jest umiłowany przez Boga ponad wszystkich ludzi, wszystkich aniołów i wszystkich stworzonych? [49] 37. Ponieważ Chrystus jest tak wywyższony, tylko On według wszelkich praw rządzi Kościołem i rządzi nim; i tu jest jeszcze jeden powód, dla którego należy Go porównać do głowy. Ponieważ głowa jest „królewską cytadelą” ciała [50] - używając słów Ambrożego - a wszyscy członkowie, nad którymi jest ona umieszczona dla ich dobra [51], są naturalnie kierowani przez nią jako obdarzeni wyższymi mocami, tak Boski Odkupiciel trzyma sterę powszechnej wspólnoty chrześcijańskiej i kieruje jej przebiegiem. A ponieważ rządzenie społeczeństwem ludzkim oznacza doprowadzenie ludzi do celu zaproponowanego środkami celowymi, sprawiedliwymi i pomocnymi [52], łatwo jest dostrzec, jak nasz Zbawiciel, wzór i ideał dobrych Pasterzy [53], wykonuje wszystkie te funkcje w najbardziej uderzający sposób. 38. Będąc jeszcze na ziemi, pouczył nas przykazaniami, radą i ostrzeżeniem słowami, które nigdy nie przeminą i będą duchem i życiem [54] dla wszystkich ludzi wszystkich czasów. Ponadto przyznał Swoim Apostołom i ich następcom potrójną moc nauczania, rządzenia, prowadzenia ludzi do świętości, czyniąc tę władzę, określoną przez specjalne obrzędy, prawa i obowiązki, prawem podstawowym całego Kościoła. 39. Ale nasz Boski Zbawiciel rządzi i kieruje Towarzystwem, które założył bezpośrednio i osobiście. On bowiem jest Tym, który króluje w umysłach i sercach ludzi, i pochyla się i poddaje ich woli Swojej przyjemności, nawet gdy jest buntowniczy. „Serce króla jest w ręku Pana; gdziekolwiek zechce, odwróci je. [55] Przez to wewnętrzne przewodnictwo On jest „Pasterzem i Biskupem naszych dusz” [56] nie tylko czuwa nad jednostkami, ale sprawuje swą opatrzność nad Kościołem powszechnym, czy to poprzez oświecenie i odwagę władcom Kościoła do lojalnego i skutecznego wykonywania swoich obowiązków, czy też wyróżniając ciało Kościoła - zwłaszcza w czasach ciężkich - mężczyzn i kobiety o wyraźnej świętości, którzy mogą wskazać drogę odpoczynkowi. Chrześcijaństwa aż do udoskonalenia Jego Mistycznego Ciała. Więcej z nieba Chrystus nigdy nie przestaje patrzeć ze szczególną miłością na Swoją nieskazitelną Oblubienicę, tak bardzo wypróbowaną na jej ziemskim wygnaniu; a kiedy widzi ją w niebezpieczeństwie, ratuje ją od burzliwego morza albo samego siebie, albo przez posługę swoich aniołów [57], albo przez Niego, którą wzywamy jako pomoc chrześcijan, albo przez innych niebiańskich obrońców, a w spokojnych i spokojnych wodach pocieszy ją pokojem, który” zrozumienie. „[58] 40. Ale nie możemy myśleć, że rządzi On tylko w sposób ukryty [59] lub nadzwyczajny. Wręcz przeciwnie, nasz Odkupiciel rządzi również swoim Mistycznym Ciałem w widzialny i normalny sposób poprzez Swojego Wikariusza na ziemi. Wiecie, czcigodni bracia, że po tym, jak sam rządził „małym stadkiem” [60] podczas swojej śmiertelnej pielgrzymki, Chrystus nasz Pan, gdy miał opuścić ten świat i powrócić do Ojca, powierzył Wóżowi Apostołów widzialny rząd całej wspólnoty, którą założył. Ponieważ był mądry, nie mógł opuścić ciała Kościoła, który założył jako społeczeństwo ludzkie bez widocznej głowy. Ani przeciw temu nie można argumentować, że prymat jurysdykcji ustanowiony w Kościele daje takiemu Mistycznemu Ciału dwie głowy. Piotr bowiem ze względu na swój prymat jest tylko Wikariuszem Chrystusa; tak więc jest tylko jedna główna Głowa tego Ciała, a mianowicie Chrystus, który nigdy nie przestaje prowadzić Kościół w sposób niewidzialny, choć jednocześnie rządzi nim widzialnie, przez Tego, który jest Jego przedstawicielem na ziemi. Po Jego chwalebnym Wniebowstąpieniu do nieba Kościół ten spoczywał nie tylko na Nim, ale także na Piotrze, jego widzialnym kamieniu węgielnym. To, że Chrystus i Jego Wikariusz stanowią jedną Głowę, jest uroczystą nauką naszego poprzednika nieśmiertelnej pamięci Bonifacego VIII w Liście apostolskim Unam Sanctam [61], a jego następcy nigdy nie przestali powtarzać tego samego. 41. Podążają więc drogą niebezpiecznego błędu, którzy wierzą, że mogą przyjąć Chrystusa jako Głowę Kościoła, nie trzymając się lojalnie Jego Wikariusza na ziemi. Zabrali widzialną głowę, zerwali widzialne więzy jedności i zostawili Mistyczne Ciało Odkupiciela tak zasłonięte i okaleczone, że ci, którzy szukają schronienia wiecznego zbawienia, nie mogą go ani zobaczyć, ani znaleźć. 42. To, co do tej pory mówiliśmy o Kościele Powszechnym, należy rozumieć także w odniesieniu do poszczególnych wspólnot chrześcijańskich, zarówno orientalnych, jak i łacińskich, które składają się na jeden Kościół katolicki. Bo oni też są rządzeni przez Jezusa Chrystusa głosem swoich biskupów. Dlatego biskupów należy uważać za najwybitniejszych członków Kościoła Powszechnego, ponieważ łączy ich szczególna więź z Boską Głową całego Ciała i dlatego słusznie nazywani są „głównymi częściami członków Pana” [62]; ponadto, jeśli chodzi o własną diecezję, każdy jako prawdziwy Pasterz karmi powierzoną mu trzodą i rządzi nią w imię Chrystusa [63]. nie są całkowicie niezależne, ale podlegają legalnemu autorytetowi rzymskiego papieża, choć cieszą się zwykłej władzy jurysdykcji, którą otrzymują bezpośrednio od tego samego Najwyższego Papieża. Dlatego biskupi powinni być czczeni przez wiernych jako wyznaczeni przez Boga następcy apostołów [64], a do nich, nawet bardziej niż do najwyższych władz cywilnych, należy stosować słowa: „Nie dotykaj mojego namaszczonego! [65]” Albowiem biskupi zostali namaszczeni kryzmem Ducha Świętego. 43. Dlatego głęboko cierpimy, gdy słyszymy, że niewielu naszych braci biskupów jest atakowanych i prześladowanych nie tylko we własnej osobie, ale - co dla nich jest bardziej okrutne i serdeczne - w wiernych zaangażowanych w ich opiekę, w tych, którzy dzielą swoją pracę apostolską, nawet w dziewicach poświęconych Bogu; a wszystko to tylko dlatego, że są wzorcem trzody z serca [66] i strzega z energią i energią lojalność, podobnie jak powierzony im święty „depozyt wiary” [67]; tylko dlatego, że nalegają na święte prawa, które zostały wygrawerowane przez Boga na duszach ludzi i na przykładzie Najwyższego Pasterza bronią ich trzody przed rażącymi wilkami. Takie przestępstwo uważamy za popełnione przeciwko Naszej osobie i powtarzamy szlachetne słowa naszego poprzednika nieśmiertelnej pamięci Grzegorza Wielkiego: „Naszym zaszczytem jest cześć Kościoła Powszechnego; nasza cześć jest zjednoczoną siłą naszych braci; i jesteśmy naprawdę czczeni, gdy cześć jest dana każdemu i każdemu. „[68] 44. Ponieważ Chrystus Głowa zajmuje tak wybitną pozycję, nie należy myśleć, że nie potrzebuje pomocy Ciała. To, co Paweł powiedział o ludzkim organizmie, należy zastosować podobnie do Ciała Mistycznego: „Głowa nie może powiedzieć do stóp: Nie potrzebuję was. [69] Jest oczywiste, że wierni potrzebują pomocy Boskiego Odkupiciela, gdyż powiedział: „Beze Mnie nie możesz nic uczynić” [70] i zgodnie z nauką Apostoła każdy postęp tego Mistycznego Ciała ku jego doskonałości pochodzi od Chrystusa Głowy. [71] Ale to też należy uważać, choć może się wydawać cudowne: Chrystus potrzebuje swoich członków. Po pierwsze dlatego, że osoba Jezusa Chrystusa jest reprezentowana przez Najwyższego Papieża, który z kolei musi wzywać innych do dzielenia się większością jego troski, aby nie został przytłoczony ciężarem swego urzędu duszpasterskiego i musi być codziennie wspierany przez modlitwy Kościoła. Ponadto, ponieważ nasz Zbawiciel nie rządzi Kościołem bezpośrednio w sposób widzialny, pragnie mu pomóc członkowie Jego Ciała w wykonywaniu dzieła odkupienia. To nie dlatego, że jest ubogi i słaby, ale raczej dlatego, że tak chciał dla większej chwały swego nieskazitelnego Oblubieńca. Umierając na krzyżu pozostawił swojemu Kościołowi ogromny skarb Odkupienia, do którego nic nie wnosiła. Ale kiedy te łaski zostaną rozdane, nie tylko dzieli się tym dziełem uświęcenia ze swoim Kościołem, ale chce, aby w jakiś sposób było to spowodowane jej działaniem. Jest to głęboka tajemnica i niewyczerpany temat medytacji, że zbawienie wielu zależy od modlitw i dobrowolnych pokuty, jakie członkowie Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa ofiarują dla tej intencji oraz od współpracy pastorów dusz i wiernych, zwłaszcza ojców i matek rodzin, współpracy, którą muszą ofiarować naszemu Boskiemu Zbawicielowi, jakby byli Jego towarzyszami. 45. Do dotychczasowych powodów wskazujących, że Chrystus nasz Pan powinien być nazywany Głową Towarzystwa, które jest Jego Ciałem, można dodać trzy inne, które są ze sobą ściśle powiązane. 46. Zaczynamy od podobieństwa, jakie widzimy między Głową a Ciałem, ponieważ mają one tę samą naturę; i w związku z tym należy zauważyć, że nasza natura, choć gorsza od aniołów, mimo to przez dobroć Bożą wzniosła się ponad nią: „Bo Chrystus, jak mówi Akwini, jest Głową aniołów, bo nawet w swym człowieczeństwie jest wyższy od aniołów... Nawet jako człowiek oświeca anielski intelekt i wpływa na wolę anielską. Ale jeśli chodzi o podobieństwo natury, Chrystus nie jest Głową aniołów, ponieważ nie opanował aniołów - cytując Apostoła - ale potomstwa Abrahama. [72]” I Chrystus nie tylko wziął naszą naturę; stał się jednym z naszych ciał i krwi z słabym ciałem, które mogło cierpieć i umrzeć. Lecz „Gdyby Słowo opróżniło się, przyjmując postać niewolnika” [73], by uczynić Swoich braci według ciała uczestnikami boskiej natury [74] przez łaskę uświęcającą na tym ziemskim wygnaniu, w niebie przez radości wiecznej błogości. Dlatego jednorodzony Syn Ojca Przedwiecznego chciał być synem człowieczym, było to, abyśmy zostali dostosowani do obrazu Syna Bożego [75] i odnowieni według obrazu Tego, który nas stworzył. [76]” Niech więc wszyscy, którzy chwalą się w imię chrześcijanina, patrzą na naszego Boskiego Zbawiciela jako na najbardziej wywyższonego i najdoskonalszego wzoru ze wszystkich cnót; Także, starannie unikając grzechu i wytrwale praktykując cnotę, dawajcie świadectwo swoim postępowaniu o Jego nauce i życiu, aby kiedy się ukazał Pan, byli podobni I ujrzyjcie Go takim, jakim jest. [77] 47. Wolą Jezusa Chrystusa jest, aby całe ciało Kościoła, nie mniej niż poszczególni członkowie, przypominały Go. I widzimy to, gdy idąc śladami swojego Założyciela, Kościół naucza, rządzi i składa Boską Ofiarę. Kiedy przyjmuje rady ewangeliczne, odzwierciedla ubóstwo Odkupiciela, posłuszeństwo i dziewicą czystość. Ozdobiona instytutami różnego rodzaju, jak i wieloma cennymi klejnotami, reprezentuje Chrystusa głęboko w modlitwie na górze, głosząc ludziom, uzdrawiając chorych i rannych i przywracając grzeszników na drogę cnoty - jednym słowem, czyniąc dobro wszystkim. Cóż więc dziwnego, że będąc na tej ziemi, podobnie jak Chrystus, cierpi prześladowania, obelgi i smutki. 48. Dlatego też Chrystusa należy uznać za Głową Kościoła, że ponieważ nadprzyrodzone dary mają w Nim swoją pełnię i doskonałość, to właśnie z tej pełni otrzymuje Jego Mistyczne Ciało. Wielu Ojców podkreśla, że tak jak głowa naszego śmiertelnego ciała jest siedzibą wszystkich zmysłów, podczas gdy inne części naszego organizmu mają tylko zmysł dotyku, tak wszystkie moce znajdujące się w społeczeństwie chrześcijańskim, wszystkie dary, wszystkie nadzwyczajne łaski osiągają najwyższą doskonałość w Głowy, Chrystusie. W Nim spodobało się Ojcu, aby mieszkała cała pełnia. [78]” Jest obdarzony tymi nadprzyrodzonymi mocami, które towarzyszą jedności hipostatycznej, ponieważ Duch Święty przebywa w Nim z pełną łaski, niż jakiej nie można sobie wyobrazić większej. Jemu dana została „władza nad wszelkim ciałem” [79]; „wszystkie skarby mądrości i wiedzy są w Nim obficie” [80]. Wiedza zwana „wizją” posiada z taką jasnością i wszechstronnością, że przewyższa podobną wiedzę niebiańską, którą można znaleźć we wszystkich świętych w niebie. Tak pełen łaski i prawdy jest On, który z Jego niewyczerpanej pełni otrzymaliśmy wszyscy [81]. 49. Te słowa ucznia, którego Jezus umiłował, prowadzą nas do ostatniego powodu, dla którego Chrystus, nasz Pan, powinien być głoszony w bardzo szczególny sposób Głową Jego Mistycznego Ciała. Ponieważ nerwy rozciągają się od głowy do wszystkich części ludzkiego ciała i dają im moc odczuwania i poruszania się, w ten sam sposób nasz Zbawiciel przekazuje siłę i moc swojemu Kościołowi, aby rzeczy Boże były lepiej rozumiane i bardziej pożądane przez wiernych. Od Niego wypływa do ciała Kościoła całe światło, którym bosko oświeceni są ci, którzy wierzą, i cała łaska, dzięki której zostają uświęceni tak, jak On jest święty. 50. Chrystus oświeca cały swój Kościół, jak dowodzą liczne fragmenty Pisma Świętego i świętych Ojców. „Nikt nigdy nie widział Boga: jednorodzonego Syna, który jest na łonie Ojca, ogłosił go” [82] przychodząc jako nauczyciel od Boga [83], aby dawać świadectwo prawdzie [84] rzucił tak światło na rodzący się Kościół apostolski, że Książę Apostołów zawołał: „Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” [85]; z nieba pomagał ewangelistom w taki sposób, że jako członkowie Chrystusa pisali to, czego się nauczyli, jakby za dyktantem Głowy. [86] A co do nas dzisiaj, którzy pozostajemy na tym ziemskim wygnaniu, On nadal jest autorem wiary, ponieważ w naszym niebiańskim domu będzie jej ukończeniem. [87] Światło wiary dla wierzących; to On wzbogaca pasterzy i nauczycieli, a przede wszystkim Swojego Wikariusza na ziemi nadprzyrodzonymi darami wiedzy, zrozumienia i mądrości, aby mogli Lojalnie zachowujcie skarb wiary, bronicie go energicznie, wyjaśniajcie go i potwierdzajcie z szacunkiem i oddaniem. Wreszcie, to On, choć niewidzialny, przewodniczy Soborom Kościoła i prowadzi je [88]. 51. Świętość zaczyna się od Chrystusa, a Chrystus jest jego przyczyną. Bo żaden akt sprzyjający zbawieniu nie może być wykonywany, chyba że pochodzi on od Niego jako ze swego nadprzyrodzonego źródła. „Beze mnie”, mówi, „nic nie możesz zrobić. [89]” Jeśli smucimy się i pokutujemy za nasze grzechy, jeśli z synowską bojaźnią i nadzieją zwrócimy się ponownie do Boga, to dlatego, że On nas prowadzi. Łaska i chwała płyną z Jego niewyczerpanej pełni. Nasz Zbawiciel nieustannie wylewa swoje dary rady, męstwa, strachu i pobożności, zwłaszcza na wiodących członków Swojego Ciała, aby całe Ciało coraz bardziej rosło w świętości i integralności życia. Kiedy sakramenty Kościoła są udzielane przez obrzęd zewnętrzny, to On wywołuje ich działanie w duszach. [90] On karmi odkupionych własnym ciałem i krwią, a tym samym uspokaja burzliwe namiętności duszy; daje wzrost łaski i przygotowuje przyszłą chwałę dla dusz i ciał. Mówi się, że wszystkie te skarby Jego Boskiej dobroci obdarza członkom Swojego Mistycznego Ciała nie tylko dlatego, że jako Ofiara Eucharystyczna na ziemi i uwielbiona Ofiara w niebie, poprzez swoje rany i modlitwy błaga naszą sprawę przed Ojcem Wiecznym, ale dlatego, że On wybiera, określa, rozdaje każdą łaskę każdemu człowiekowi „zgodnie z miarą dawania Chrystusa. [91]” Stąd wynika, że od naszego Boskiego Odkupiciela jako z główki źródła „całe ciało, będąc zagęszczone i właściwie połączone ze sobą, przez to, co każde połączenie dostarcza zgodnie z działaniem w miarę każdej części, przekształca ciało w budowę samego siebie w miłości. „[92] 52. Te prawdy, które wyjaśniliśmy, Czcigodni Bracia, krótko i zwięźle prześledzając sposób, w jaki Chrystus nasz Pan chce, aby Jego obfite łaski płynęły z Jego pełności do Kościoła, aby jak najbliżej Niego przypominał, nie tylko pomagają wyjaśnić trzeci powód, dla którego Ciało społeczne Kościoła powinno być czczone imieniem Chrystusa, a mianowicie, że Sam Zbawiciel podtrzymuje społeczeństwo w sposób boski które założył. 53. Jak zauważa Bellarmine z wnikliwością i dokładnością [93], to określenie Ciała Chrystusa nie może być tłumaczone wyłącznie faktem, że Chrystusa należy nazwać Głową Jego Mistycznego Ciała, ale także faktem, że w ten sposób podtrzymuje Kościół i tak w pewnym sensie żyje w Kościele, że jest on niejako innym Chrystusem. Doktor pogan w swoim liście do Koryntian potwierdza to, gdy bez dalszych kwalifikacji nazywa Kościół „Chrystusem” [94], podążając bez wątpienia przykładem swego Mistrza, który wołał do niego z wysoka, gdy atakował Kościół: „Saul, Saul, dlaczego mnie prześladujesz? [95] Rzeczywiście, jeśli mamy wierzyć Grzegorzowi z Nyssy, Kościół jest często nazywany przez Apostoła po prostu „Chrystusem”; [96] i znacie czcigodni bracia, to zdanie Augustyna: „Chrystus głosi Chrystusa. „[97] 54. Tego najszlachetniejszego tytułu Kościoła nie należy jednak rozumieć tak, jakby ta niewypowiedzialna więź, przez którą Syn Boży przyjął określoną naturę ludzką, należała do Kościoła powszechnego, lecz polega na tym, że nasz Zbawiciel dzieli z Kościołem szczególne przywileje, tak aby w całym swoim życiu, zarówno zewnętrznym, jak i wewnętrznym, przedstawiał najwierniejszy obraz Chrystusa. Albowiem na mocy prawnej misji, przez którą nasz Boski Odkupiciel posłał na świat Swoich Apostołów, tak jak został posłany przez Ojca [98], to On poprzez Kościół chrzci, uczy, rządzi, traci, wiąże, ofiaruje, składa ofiary. 55. Lecz dzięki tej wyższej, wewnętrznej i całkowicie wzniosłej komunikacji, z którą zajmowaliśmy się opisując sposób, w jaki Głowa wpływa na członków, Chrystus nasz Pan chce, aby Kościół żył swoim własnym nadprzyrodzonym życiem, i dzięki swojej boskiej mocy przenika całe Jego Ciało, karmi i podtrzymuje każdego z członków zgodnie z miejscem, które zajmują w ciele, w taki sam sposób, jak winorośl odżywia i owocuje gałęzie, które są połączone to. [99] 56. Jeśli przyjrzymy się bliżej tej boskiej zasadzie życia i mocy, danej przez Chrystusa, o ile stanowi ono źródło każdego daru i stworzonej łaski, łatwo dostrzegamy, że jest to nic innego jak Duch Święty, Paraklet, który pochodzi od Ojca i Syna i który jest powołany w szczególny sposób, „Duchem Chrystusa” lub „Duchem Syna”. „[100] Dla