encyclical
Laudato Si
ENCYKLIKA LAUDATO SI' OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA O TROSCE O NASZ WSPÓLNY DOM 1. „LAUDATO SI', mi' Snore” — „Chwała niech będzie tobie, mój Panie”. W słowach tej pięknej pieśni św. Franciszek z Asyżu przypomina nam, że nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy nasze życie i piękna matka, która otwiera ramiona, by nas objąć. „Chwała niech będzie Tobie, mój Panie, przez naszą Siostrę, Matkę Ziemię, która podtrzymuje nas i rządzi nami, i która wydaje różne owoce z kolorowymi kwiatami i zioł
ENCYKLIKA LAUDATO SI' OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA O TROSCE O NASZ WSPÓLNY DOM
1. „LAUDATO SI', mi' Snore” — „Chwała niech będzie tobie, mój Panie”. W słowach tej pięknej pieśni św. Franciszek z Asyżu przypomina nam, że nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy nasze życie i piękna matka, która otwiera ramiona, by nas objąć. „Chwała niech będzie Tobie, mój Panie, przez naszą Siostrę, Matkę Ziemię, która podtrzymuje nas i rządzi nami, i która wydaje różne owoce z kolorowymi kwiatami i ziołami” [1].
2. Ta siostra wzywa teraz do nas z powodu krzywdy, jaką wyrządziliśmy jej przez nasze nieodpowiedzialne używanie i nadużywanie dóbr, którymi Bóg ją obdarzył. Przyszliśmy widzieć siebie jako jej panów i panów, uprawnionych do grabieży ją według woli. Przemoc obecna w naszych sercach, zranionych przez grzech, znajduje również odzwierciedlenie w objawach choroby widocznych w glebie, wodzie, powietrzu i we wszystkich formach życia. Dlatego sama ziemia, obciążona i zniszczona, należy do najbardziej opuszczonych i maltretowanych spośród naszych ubogich; „jęczy w trudnej pracy” (Rz 8, 22). Zapomnieliśmy, że sami jesteśmy prochem ziemi (por. Rdz 2, 7); nasze ciała składają się z jej żywiołów, oddychamy jej powietrzem i otrzymujemy życie i orzeźwienie z jej wód.
Nic na tym świecie nie jest nam obojętne
3. Ponad pięćdziesiąt lat temu, gdy świat stoi na krawędzi kryzysu nuklearnego, papież św. Jan XXIII napisał encyklikę, która nie tylko odrzuciła wojnę, ale zaproponowała propozycję pokoju. Swoje orędzie Pacem in Terris skierował do całego „świata katolickiego”, a nawet „do wszystkich mężczyzn i kobiet dobrej woli”. Teraz, w obliczu globalnego pogorszenia stanu środowiska, pragnę zwrócić się do każdej osoby żyjącej na tej planecie. W adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium napisałem do wszystkich członków Kościoła, aby zachęcić do ciągłej odnowy misyjnej. W tej encyklice chciałbym nawiązać dialog ze wszystkimi ludźmi na temat naszego wspólnego domu.
4. W 1971 r., osiem lat po Pacem in Terris, błogosławiony papież Paweł VI określił troskę ekologiczną jako „tragiczną konsekwencję” niekontrolowanej działalności człowieka: „Z powodu nieprzemyślanej eksploatacji przyrody ludzkość grozi jej zniszczeniem i stanie się ofiarą tej degradacji”. [2] Mówił podobnie do Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa o potencjale „katastrofy ekologicznej w wyniku skutecznej eksplozji cywilizacji przemysłowej”.”, i podkreślił „pilną potrzebę radykalnej zmiany w postępowaniu ludzkość”, ponieważ „najbardziej niezwykłe postępy naukowe, najbardziej niesamowite zdolności techniczne, najbardziej zadziwiający wzrost gospodarczy, jeśli nie towarzyszy im autentyczny postęp społeczny i moralny, ostatecznie zwrócą się przeciwko człowiekowi” [3].
5. Święty Jan Paweł II był coraz bardziej zaniepokojony tą kwestią. W swojej pierwszej encyklice ostrzegł, że ludzie często „nie widzą innego znaczenia w swoim środowisku naturalnym niż to, co służy do natychmiastowego wykorzystania i konsumpcji”. [4] Następnie wzywa do globalnego nawrócenia ekologicznego. [5] Jednocześnie zauważył, że niewiele wysiłków podjęto w celu „ochrony warunków moralnych autentycznej ludzkiej ekologii”. [6] Zniszczenie środowiska ludzkiego jest niezwykle poważne, nie tylko dlatego, że Bóg powierzył świat nam mężczyznom i kobietom, ale ponieważ życie ludzkie samo w sobie jest darem, który musi być bronił się przed różnymi formami deprecjacji. Wszelkie wysiłki na rzecz ochrony i poprawy naszego świata pociągają za sobą głębokie zmiany w „stylu życia, modelach produkcji i konsumpcji oraz ustalonych strukturach władzy, które dziś rządzą społeczeństwami”. [7] Autentyczny rozwój człowieka ma charakter moralny. Zakłada pełny szacunek dla osoby ludzkiej, ale musi także troszczyć się o otaczający nas świat i „brać pod uwagę naturę każdej istoty i jej wzajemne powiązanie w uporządkowanym systemie” .8 W związku z tym nasza ludzka zdolność do przekształcania rzeczywistości musi postępować zgodnie z pierwotnym Bożym darem wszystkiego, co jest.
6. Mój poprzednik Benedykt XVI również zaproponował „wyeliminowanie stru
Przyczyny dysfunkcji światowej gospodarki i korygujące modele wzrostu, które okazały się niezdolne do zapewnienia poszanowania środowiska”. [10] Zauważył, że świata nie można analizować poprzez izolowanie tylko jednego z jego aspektów, ponieważ „księga natury jest jedna i niepodzielna” i obejmuje środowisko, życie, seksualność, rodzinę, relacje społeczne itd. Wynika z tego, że „degradacja natury jest ściśle związana z kulturą, która kształtuje ludzkie współistnienie”. [11] Papież Benedykt zwrócił się do nas o uznanie, że środowisko naturalne zostało poważnie uszkodzone przez nasze nieodpowiedzialne zachowanie. Środowisko społeczne również ucierpiało. Oba są ostatecznie spowodowane tym samym złem: poglądem, że nie ma niepodważalnych prawd, które mogłyby kierować naszym życiem, a zatem ludzka wolność jest nieograniczona. Zapomnieliśmy, że „człowiek jest nie tylko wolnością, którą tworzy dla siebie. Człowiek nie tworzy samego siebie. On jest duchem i wolą, ale także naturą”. [12] Z ojcowską troską Benedykt zachęcał nas do zrozumienia, że stworzenie jest szkodliwe „tam, gdzie my sami mamy ostatnie słowo, gdzie wszystko jest po prostu naszą własnością i używamy go tylko dla siebie. Niewłaściwe użycie stworzenia zaczyna się wtedy, gdy nie rozpoznajemy już żadnej wyższej instancji niż my sami, kiedy nie widzimy nic innego oprócz siebie samych”.
Zjednoczeni przez tę samą troskę
7. Te wypowiedzi papieży odzwierciedlają refleksje licznych naukowców, filozofów, teologów i grup obywatelskich, które wzbogaciły myślenie Kościoła w tych kwestiach. Poza Kościołem katolickim inne Kościoły i wspólnoty chrześcijańskie - a także inne religie - wyraziły głębokie zaniepokojenie i przedstawiły cenne refleksje na temat problemów, które nas wszystkich uważają za niepokojące. Podając tylko jeden uderzający przykład, chciałbym wspomnieć o wypowiedziach umiłowanego patriarchy ekumenicznego Bartłomieja, z którym dzielimy nadzieję na pełną komunię kościelną.
8. Patriarcha Bartłomiej mówił w szczególności o potrzebie, aby każdy z nas żałował za sposób, w jaki skrzywdziliśmy planetę, ponieważ „ponieważ wszyscy generujemy małe szkody ekologiczne”, jesteśmy wezwani do uznania „naszego wkładu, mniejszego lub większego, w oszpecenie i zniszczenie stworzenia”. [14] Wielokrotnie powtarzał to stanowczo i przekonująco, wzywając nas do uznania naszych grzechów przeciwko stworzeniu: zniszczyć różnorodność biologiczną stworzenia Bożego; aby istoty ludzkie degradowały integralność ziemi, powodując zmiany w Jego klimat, pozbawiając ziemię jej naturalnych lasów lub niszcząc jej tereny podmokłe; aby ludzie zanieczyszczali wody ziemskie, jej ziemię, powietrze i życie — to są grzechy”. [15] Bo „popełnienie zbrodni przeciwko światu przyrody jest grzechem przeciwko nam samym i grzechem przeciwko Bogu” [16].
9. Jednocześnie Bartłomiej zwrócił uwagę na etyczne i duchowe korzenie problemów środowiskowych, które wymagają poszukiwania rozwiązań nie tylko w technologii, ale także w zmianie ludzkości; w przeciwnym razie mielibyśmy do czynienia tylko z objawami. Prosi nas, abyśmy zastąpili konsumpcję poświęceniem, chciwość hojnością, marnotrawstwo duchem dzielenia się, ascezą, która „pociąga za sobą naukę dawania, a nie po prostu poddawania się. Jest to sposób na kochanie, stopniowe odchodzenie od tego, czego chcę, do tego, czego potrzebuje świat Boży. Jest to wyzwolenie od strachu, chciwości i przymusu”. [17] Jako chrześcijanie jesteśmy również powołani „do przyjęcia świata jako sakramentu komunii, jako sposobu dzielenia się z Bogiem i bliźnimi w skali globalnej. Jest naszym pokornym przekonaniem, że boskość i ludzkość spotykają się w najdrobniejszych szczegółach w szacie Bożego stworzenia, w ostatniej plamce pyłu naszej planety” [18].
Święty Franciszek z Asyżu
10. Nie chcę pisać tej encykliki, nie zwracając się do tej atrakcyjnej i fascynującej postaci, której imię wziąłem za przewodnik i inspirację, gdy zostałem wybrany biskupem Rzymu. Wierzę, że św. Franciszek jest doskonałym przykładem troski o bezbronnych i integralnej ekologii przeżywanej radośnie i autentycznie. Jest patronem wszystkich, którzy studiują i pracują w dziedzinie ekologii, a także jest bardzo kochany przez niechrześcijan. Szczególnie troszczył się o stworzenie Boga oraz o biednych i wyrzutków. Kochał i był głęboko kochany za swoją radość, hojne oddanie się, otwartość serca. Był mistykiem i pielgrzymem, który żył w prostocie i w cudownej harmonii z Bogiem, z innymi, z naturą i z samym sobą. Pokazuje nam, jak nierozerwalna jest więź między troską o naturę, sprawiedliwością dla ubogich, zaangażowaniem w społeczeństwo i pokojem wewnętrznym.
11. Franciszek pomaga nam dostrzec, że integralna ekologia wymaga
otwartość na kategorie, które wykraczają poza język matematyki i biologii i prowadzą nas do sedna tego, czym jest być człowiekiem. Tak jak to się dzieje, gdy się w kimś zakochujemy, ilekroć patrzy on na słońce, księżyc lub najmniejsze zwierzę, wybuchł śpiewając, wciągając wszystkie inne stworzenia do swej pochwały. Komunikował się z całym stworzeniem, głosił nawet kwiatom, zachęcając je „do wychwalania Pana, tak jakby były obdarzone rozumem” .19 Jego reakcja na otaczający go świat była czymś więcej niż intelektualnym uznaniem lub rachunkiem ekonomicznym, gdyż każde stworzenie było dla niego siostrą połączoną z nim więzami uczuć. Dlatego czuł się powołany do troski o wszystko, co istnieje. Jego uczeń św. Bonawentura mówi nam, że „z refleksji nad pierwotnym źródłem wszystkich rzeczy, wypełnionym jeszcze obfitszą pobożnością, nazwałby stworzenia, bez względu na to, jak małe, imieniem „brat” lub „siostra”. [20] Tego przekonania nie można odpisać jako naiwnego romantyzmu, ponieważ wpływa na wybory determinujące nasze zachowanie. Jeśli podejdziemy do natury i środowiska bez otwartości na podziw i zastanawianie się, jeśli nie będziemy już mówić językiem braterstwa i piękna w naszych relacjach ze światem, nasza postawa będzie postawa panów, konsumentów, bezwzględnych wyzyskiwaczy, niezdolnych do ustalenia granic dla swoich bezpośrednich potrzeb. Natomiast jeśli czujemy się ściśle zjednoczeni ze wszystkim, co istnieje, to trzeźwość i troska wyzdrowieją spontanicznie. Ubóstwo i surowość św. Franciszka nie były zwykłą okleiną ascetyzmu, ale czymś znacznie bardziej radykalnym: odmową przekształcenia rzeczywistości w przedmiot, który można po prostu wykorzystać i kontrolować.
12. Co więcej, św. Franciszek, wierny Pismu Świętemu, zachęca nas do postrzegania natury jako wspaniałej księgi, w której Bóg przemawia do nas i daje nam wgląd w Jego nieskończone piękno i dobroć. „Przez wielkość i piękno stworzeń poznaje się analogicznie ich stwórcę” (Ms 13, 5); rzeczywiście, „Jego wieczna moc i boskość zostały ujawnione przez Jego dzieła od czasu stworzenia świata” (Rz 1, 20). Z tego powodu Franciszek prosił, aby część ogrodu klasztornego pozostała zawsze nietknięta, aby mogły tam rosnąć dzikie kwiaty i zioła, a ci, którzy je widzieli, mogli wznieść umysł ku Bogu, Stwórcy takiego piękna. [21] Świat jest raczej radosną tajemnicą, którą należy kontemplować z radością i chwałą.
13. Pilne wyzwanie, jakim jest ochrona naszego wspólnego domu, obejmuje troskę o zjednoczenie całej ludzkiej rodziny w poszukiwaniu zrównoważonego i integralnego rozwoju, ponieważ wiemy, że rzeczy mogą się zmienić. Stwórca nas nie opuszcza; nigdy nie porzuca swojego planu miłości ani nie żałuje, że nas stworzył. Ludzkość wciąż ma zdolność do współpracy w budowaniu naszego wspólnego domu. Tutaj chcę rozpoznać, zachęcić i podziękować wszystkim tym, którzy w niezliczone sposoby starają się zagwarantować ochronę domu, który dzielimy. Szczególne uznanie należą tym, którzy niestrudzenie starają się rozwiązać tragiczne skutki degradacji środowiska na życie najbiedniejszych na świecie. Młodzi ludzie domagają się zmian. Zastanawiają się, jak ktokolwiek może twierdzić, że buduje lepszą przyszłość, nie myśląc o kryzysie środowiskowym i cierpieniach wykluczonych.
14. Dlatego pilnie apeluję o nowy dialog na temat tego, jak kształtujemy przyszłość naszej planety. Potrzebujemy rozmowy obejmującej wszystkich, ponieważ wyzwanie środowiskowe, które przechodzimy, i jego ludzkie korzenie dotyczą nas wszystkich i dotyczą. Światowy ruch ekologiczny poczynił już znaczne postępy i doprowadził do powstania wielu organizacji zaangażowanych w podnoszenie świadomości na temat tych wyzwań. Niestety wiele wysiłków zmierzających do poszukiwania konkretnych rozwiązań kryzysu środowiskowego okazało się nieskuteczne, nie tylko ze względu na silny sprzeciw, ale także z powodu bardziej ogólnego braku zainteresowania. Postawy obstrukcyjne, nawet ze strony wierzących, mogą wahać się od zaprzeczenia problemu po obojętność, nonszalancką rezygnację lub ślepe zaufanie do rozwiązań technicznych. Potrzebujemy nowej i powszechnej solidarności. Jak stwierdzili biskupi Afryki Południowej: „Potrzebne są talenty i zaangażowanie każdego człowieka, aby naprawić szkody spowodowane przez ludzi nadużycia Bożego stworzenia”. [22] Wszyscy możemy współpracować jako narzędzia Boga w trosce o stworzenie, każdy według własnej kultury, doświadczenia, zaangażowania i talentów.
15. Mam nadzieję, że ten Encyk
List likalny, który jest teraz dodany do treści nauczania społecznego Kościoła, może pomóc nam uznać apel, ogromność i pilność wyzwania, przed którym stoimy. Zacznę od krótkiego przeglądu kilku aspektów obecnego kryzysu ekologicznego, w celu skorzystania z wyników najlepszych dostępnych obecnie badań naukowych, pozwalając im głęboko nas dotknąć i stworzyć konkretne podstawy dla etycznej i duchowej drogi, która następuje. Następnie rozważę niektóre zasady zaczerpnięte z tradycji judeochrześcijańskiej, które mogą sprawić, że nasze zaangażowanie w środowisko będzie bardziej spójne. Następnie postaram się dotrzeć do korzeni obecnej sytuacji, aby wziąć pod uwagę nie tylko jej objawy, ale także najgłębsze przyczyny. Pomoże to zapewnić podejście do ekologii, które szanuje nasze wyjątkowe miejsce jako istot ludzkich na tym świecie i nasz związek z otoczeniem. W świetle tej refleksji przedstawię kilka szerszych propozycji dialogu i działań, które angażowałyby każdego z nas jako jednostki, a także wpłynęłyby na politykę międzynarodową. Wreszcie, będąc przekonany, że zmiana jest niemożliwa bez motywacji i procesu edukacji, przedstawię kilka inspirujących wskazówek dla rozwoju człowieka, które można znaleźć w skarbie chrześcijańskiego doświadczenia duchowego.
16. Chociaż każdy rozdział będzie miał swój własny temat i specyficzne podejście, zajmie się również i ponownie przeanalizuje ważne pytania, którymi wcześniej omawiano. Dotyczy to zwłaszcza wielu tematów, które pojawią się ponownie wraz z rozwojem encykliki. Jako przykład zwrócę uwagę na bliską relację między biednymi a kruchością planety, przekonanie, że wszystko na świecie jest ze sobą połączone, krytykę nowych paradygmatów i form władzy wywodzących się z technologii, wezwanie do poszukiwania innych sposobów zrozumienia gospodarki i postępu, wartość właściwą każdemu stworzeniu, ludzkie znaczenie ekologii, potrzebę szczerej i uczciwej debaty, poważną odpowiedzialność za politykę międzynarodową i lokalną, odrzucenie kultury i propozycja nowego stylu życia. Pytania te nie będą rozpatrywane raz na zawsze, ale raz po raz zmieniane i wzbogacane.
ROZDZIAŁ PIERWSZY
CO DZIEJE SIĘ Z NASZYM WSPÓLNYM DOMEM
17. Refleksje teologiczne i filozoficzne na temat sytuacji ludzkości i świata mogą brzmieć męcząco i abstrakcyjnie, chyba że opierają się na świeżej analizie naszej obecnej sytuacji, która pod wieloma względami jest bezprecedensowa w historii ludzkości. Zanim więc zastanowię się, w jaki sposób wiara przynosi nowe bodźce i wymagania w odniesieniu do świata, którego jesteśmy częścią, pokrótce zwrócę się do tego, co dzieje się z naszym wspólnym domem.
18. Ciągłe przyspieszanie zmian wpływających na ludzkość i planetę wiąże się dziś z bardziej intensyfikowanym tempem życia i pracy, które można nazwać „rapidyfikacją”. Chociaż zmiana jest częścią pracy złożonych systemów, szybkość, z jaką rozwijała się ludzka działalność, kontrastuje z naturalnie wolnym tempem ewolucji biologicznej. Co więcej, cele tej szybkiej i ciągłej zmiany niekoniecznie są ukierunkowane na dobro wspólne lub integralny i zrównoważony rozwój człowieka. Zmiana jest czymś pożądanym, ale staje się źródłem niepokoju, gdy szkodzi światu i jakości życia większości ludzkości.
19. Po okresie irracjonalnego zaufania do postępu i zdolności ludzkich, niektóre sektory społeczeństwa przyjmują teraz bardziej krytyczne podejście. Widzimy rosnącą wrażliwość na środowisko i potrzebę ochrony przyrody, wraz z rosnącą troską, zarówno prawdziwą, jak i niepokojącą, o to, co dzieje się z naszą planetą. Przyjrzyjmy się, jakkolwiek krzykliwie, tym pytaniom, które dziś nas niepokoją i których nie możemy już zamiatać pod dywan. Naszym celem nie jest gromadzenie informacji lub zaspokajanie ciekawości, ale raczej stać się boleśnie świadomym, odważyć się zamienić to, co dzieje się ze światem, w nasze osobiste cierpienie, a tym samym odkryć, co każdy z nas może z tym zrobić.
I. ZANIECZYSZCZENIE I ZMIANY KLIMATU
Zanieczyszczenia, odpady i kultura odrzucania
20. Więc
Moje formy zanieczyszczenia są częścią codziennego doświadczenia ludzi. Narażenie na zanieczyszczenia atmosferyczne powoduje szerokie spektrum zagrożeń dla zdrowia, zwłaszcza dla ubogich, i powoduje miliony przedwczesnych zgonów. Ludzie chorują na przykład z oddychania wysokim poziomem dymu z paliw używanych do gotowania lub ogrzewania. Istnieje również zanieczyszczenie, które dotyka wszystkich, spowodowane transportem, oparami przemysłowymi, substancjami przyczyniającymi się do zakwaszania gleby i wody, nawozami, insektycydami, fungicydami, herbicydami i ogólnie agrotoksynami. Technologia, która, związana z interesami biznesowymi, jest przedstawiana jako jedyny sposób rozwiązania tych problemów, w rzeczywistości okazuje się niezdolna do dostrzegania tajemniczej sieci relacji między rzeczami, a więc czasami rozwiązuje jeden problem tylko po to, by stworzyć inne.
21. Należy również wziąć pod uwagę zanieczyszczenia wytwarzane przez pozostałości, w tym odpady niebezpieczne występujące na różnych obszarach. Każdego roku powstają setki milionów ton odpadów, z których większość nie ulega biodegradacji, wysoce toksycznych i radioaktywnych, z domów i firm, z placów budowy i rozbiórki, ze źródeł klinicznych, elektronicznych i przemysłowych. Ziemia, nasz dom, zaczyna coraz bardziej przypominać ogromny stos brudu. W wielu częściach planety starsi lamentują, że niegdyś piękne krajobrazy są teraz pokryte śmieciami. Odpady przemysłowe i produkty chemiczne wykorzystywane w miastach i obszarach rolniczych mogą prowadzić do bioakumulacji w organizmach miejscowej ludności, nawet gdy poziom toksyn w tych miejscach jest niski. Często nie podejmuje się żadnych działań, dopóki zdrowie ludzi nie zostanie nieodwracalnie dotknięte.
22. Problemy te są ściśle związane z kulturą wyrzucania, która wpływa na wykluczonych, tak jak szybko redukuje rzeczy do śmieci. Przytoczę jeden przykład, większość produkowanego przez nas papieru jest wyrzucana i nie poddawana recyklingowi. Trudno nam zaakceptować, że sposób działania naturalnych ekosystemów jest wzorowy: rośliny syntetyzują składniki odżywcze, które karmią roślinożerców; te z kolei stają się pokarmem dla mięsożerców, które wytwarzają znaczne ilości odpadów organicznych, które dają początek nowym pokoleniom roślin. Jednak nasz system przemysłowy, pod koniec cyklu produkcji i konsumpcji, nie rozwinął zdolności do pochłaniania i ponownego wykorzystania odpadów i produktów ubocznych. Nie udało nam się jeszcze przyjąć obiegowego modelu produkcji zdolnego do zachowania zasobów dla obecnych i przyszłych pokoleń, jednocześnie ograniczając w jak największym stopniu wykorzystanie zasobów nieodnawialnych, moderując ich zużycie, maksymalizując ich efektywne wykorzystanie, ich ponowne wykorzystanie i recykling. Poważne rozważenie tej kwestii byłoby jednym ze sposobów przeciwdziałania kulturze odrzucenia, która dotyka całą planetę, ale trzeba powiedzieć, że w tym zakresie poczyniono jedynie ograniczone postępy.
Klimat jako dobro wspólne
23. Klimat jest dobrem wspólnym, należącym do wszystkich i przeznaczonym dla wszystkich. Na poziomie globalnym jest to złożony system powiązany z wieloma zasadniczymi warunkami życia ludzkiego. Bardzo solidny konsensus naukowy wskazuje, że jesteśmy obecnie świadkami niepokojącego ocieplenia systemu klimatycznego. W ostatnich dziesięcioleciach temu ociepleniu towarzyszył ciągły wzrost poziomu morza i, jak się wydaje, wzrost ekstremalnych zjawisk pogodowych, nawet jeśli każdemu konkretnemu zjawisku nie można przypisać naukowo określonej przyczyny. Ludzkość jest powołana do uznania potrzeby zmiany stylu życia, produkcji i konsumpcji, aby zwalczyć to ocieplenie lub przynajmniej ludzkie przyczyny, które je powodują lub pogarszają. Prawdą jest, że istnieją inne czynniki (takie jak aktywność wulkaniczna, zmiany orbity i osi Ziemi, cykl słoneczny), jednak szereg badań naukowych wskazuje, że większość globalnego ocieplenia w ostatnich dziesięcioleciach wynika z dużego stężenia gazów cieplarnianych (dwutlenek węgla, metan, tlenki azotu i inne) uwalnianych głównie w wyniku działalności człowieka. Gdy gazy te gromadzą się w atmosferze, utrudniają ucieczkę ciepła wytwarzanego przez światło słoneczne na powierzchni ziemi. Problem pogarsza model rozwoju oparty na intensywnym wykorzystaniu paliw kopalnych, który jest sercem światowego systemu energetycznego. Kolejnym czynnikiem decydującym był wzrost zmienionego wykorzystania gleby, głównie wylesiania do celów rolniczych.
24. Ciepły
ing ma wpływ na cykl węglowy. Tworzy błędne koło, które jeszcze bardziej pogarsza sytuację, wpływając na dostępność niezbędnych zasobów, takich jak woda pitna, energia i produkcja rolna w cieplejszych regionach, i prowadząc do wyginięcia części bioróżnorodności planety. Topnienie w polarnych czapach lodowych i na równinach na dużych wysokościach może prowadzić do niebezpiecznego uwalniania gazu metanu, podczas gdy rozkład zamarzniętego materiału organicznego może dodatkowo zwiększyć emisję dwutlenku węgla. Sytuację pogarsza utrata lasów tropikalnych, które w przeciwnym razie pomogłyby złagodzić zmiany klimatyczne. Zanieczyszczenie dwutlenkiem węgla zwiększa zakwaszenie oceanów i zagraża morskiemu łańcuchowi żywnościowemu. Jeśli obecne tendencje będą się utrzymywać, to stulecie może być świadkiem niezwykłych zmian klimatycznych i bezprecedensowego zniszczenia ekosystemów, z poważnymi konsekwencjami dla nas wszystkich. Na przykład wzrost poziomu morza może stworzyć niezwykle poważne sytuacje, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jedna czwarta światowej populacji mieszka na wybrzeżu lub w pobliżu, a większość naszych megamiast znajduje się na obszarach przybrzeżnych.
25. Zmiany klimatu są globalnym problemem o poważnych konsekwencjach: środowiskowych, społecznych, gospodarczych, politycznych i dystrybucji towarów. Stanowi jedno z głównych wyzwań stojących przed ludzkością w naszych czasach. Jego najgorszy wpływ prawdopodobnie odczują kraje rozwijające się w nadchodzących dziesięcioleciach. Wielu ubogich żyje na obszarach szczególnie dotkniętych zjawiskami związanymi z ociepleniem, a ich środki utrzymania są w dużej mierze zależne od rezerwatów przyrody i usług ekosystemowych, takich jak rolnictwo, rybołówstwo i leśnictwo. Nie dysponują żadną inną działalnością finansową ani środkami umożliwiającymi im dostosowanie się do zmian klimatu lub stawienie czoła klęskom żywiołowym, a ich dostęp do usług socjalnych i ochrony jest bardzo ograniczony. Na przykład zmiany klimatu, do których zwierzęta i rośliny nie mogą się przystosować, prowadzą je do migracji; to z kolei wpływa na źródła utrzymania biednych, którzy są następnie zmuszeni do opuszczenia swoich domów, z wielką niepewnością co do przyszłości swoich dzieci. Nastąpił tragiczny wzrost liczby migrantów, którzy chcą uciec przed rosnącym ubóstwem spowodowanym degradacją środowiska. Nie są uznawani przez międzynarodowe konwencje za uchodźców; ponoszą straty życia, które zostawili, nie korzystając z żadnej ochrony prawnej. Niestety panuje powszechna obojętność wobec tego cierpienia, która ma miejsce nawet teraz na całym świecie. Brak odpowiedzi na te tragedie z udziałem naszych braci i sióstr wskazuje na utratę poczucia odpowiedzialności za naszych bliźnich mężczyzn i kobiet, na którym opiera się całe społeczeństwo obywatelskie.
26. Wielu z tych, którzy posiadają więcej zasobów i władzy gospodarczej lub politycznej, wydaje się głównie zajmować maskowaniem problemów lub ukrywaniem ich objawów, po prostu podejmując wysiłki na rzecz zmniejszenia niektórych negatywnych skutków zmian klimatu. Jednak wiele z tych objawów wskazuje, że takie skutki będą się nadal nasilać, jeśli będziemy kontynuować obecne modele produkcji i konsumpcji. Istnieje pilna potrzeba opracowania polityki, aby w ciągu najbliższych kilku lat można było drastycznie zmniejszyć emisję dwutlenku węgla i innych wysoce zanieczyszczających gazów, na przykład poprzez zastąpienie paliw kopalnych i rozwój źródeł energii odnawialnej. Na całym świecie istnieje minimalny dostęp do czystej i odnawialnej energii. Nadal istnieje potrzeba opracowania odpowiednich technologii przechowywania. Niektóre kraje poczyniły znaczne postępy, choć nie stanowią one znaczącej części. Poczyniono również inwestycje w środki produkcji i transportu, które zużywają mniej energii i wymagają mniej surowców, a także w metody budowy i renowacji budynków poprawiające ich efektywność energetyczną. Ale te dobre praktyki są nadal dalekie od powszechnego rozpowszechnienia.
II. KWESTIA WODY
27. Inne wskaźniki obecnej sytuacji dotyczą wyczerpania zasobów naturalnych. Wszyscy wiemy, że nie jest możliwe utrzymanie obecnego poziomu konsumpcji w krajach rozwiniętych i bogatszych sektorach społeczeństwa, gdzie zwyczaj marnowania i odrzucania osiągnął bezprecedensowy poziom. Eksploatacja planety przekroczyła już dopuszczalne granice i nadal nie rozwiązaliśmy problemu ubóstwa.
28.
Świeża woda pitna jest kwestią o pierwszorzędnym znaczeniu, ponieważ jest niezbędna dla życia człowieka oraz do wspierania ekosystemów lądowych i wodnych. Źródła słodkiej wody są niezbędne dla opieki zdrowotnej, rolnictwa i przemysłu. Dostawy wody były kiedyś stosunkowo stałe, ale obecnie w wielu miejscach popyt przewyższa zrównoważoną podaż, co ma dramatyczne konsekwencje w perspektywie krótko- i długoterminowej. Duże miasta zależne od znacznych zapasów wody doświadczały okresów niedoboru, aw krytycznych momentach nie zawsze były one zarządzane z wystarczającym nadzorem i bezstronnością. Ubóstwo wodne dotyczy szczególnie Afryki, gdzie duża część ludności nie ma dostępu do bezpiecznej wody pitnej lub doświadcza suszy, które utrudniają produkcję rolną. Niektóre kraje mają obszary bogate w wodę, podczas gdy inne cierpią na drastyczny niedobór.
29. Szczególnie poważnym problemem jest jakość wody dostępnej dla ubogich. Każdego dnia niebezpieczna woda powoduje wiele zgonów i rozprzestrzenianie się chorób związanych z wodą, w tym spowodowanych przez mikroorganizmy i substancje chemiczne. Czerwonka i cholera, związane z niewystarczającą higieną i zaopatrzeniem w wodę, są istotną przyczyną cierpienia i śmiertelności niemowląt. Podziemne źródła wody w wielu miejscach są zagrożone zanieczyszczeniami wytwarzanymi w niektórych obszarach działalności górniczej, rolniczej i przemysłowej, zwłaszcza w krajach pozbawionych odpowiednich regulacji lub kontroli. To nie tylko kwestia odpadów przemysłowych. Detergenty i produkty chemiczne, powszechnie stosowane w wielu miejscach na świecie, nadal wlewają się do naszych rzek, jezior i mórz.
30. Mimo że jakość dostępnej wody stale maleje, w niektórych miejscach rośnie tendencja, pomimo jego niedoboru, do prywatyzacji tego zasobu, zamieniając go w towar podlegający prawom rynku. Dostęp do bezpiecznej wody pitnej jest jednak podstawowym i powszechnym prawem człowieka, ponieważ jest niezbędny dla przetrwania człowieka i jako taki jest warunkiem wykonywania innych praw człowieka. Nasz świat ma poważny dług społeczny wobec ubogich, którzy nie mają dostępu do wody pitnej, ponieważ odmawia się im prawa do życia zgodnego z ich niezbywalną godnością. Dług ten można częściowo spłacić poprzez zwiększenie finansowania na zapewnienie czystej wody i usług sanitarnych wśród ubogich. Ale woda jest nadal marnowana, nie tylko w krajach rozwiniętych, ale także w krajach rozwijających się, które posiadają ją w obfitości. Pokazuje to, że problem wody jest częściowo kwestią edukacyjną i kulturową, ponieważ istnieje niewielka świadomość powagi takich zachowań w kontekście wielkich nierówności.
31. Większy niedobór wody doprowadzi do wzrostu kosztów żywności i różnych produktów zależnych od jej wykorzystania. Niektóre badania ostrzegają, że ostry niedobór wody może wystąpić w ciągu kilku dekad, chyba że zostaną podjęte pilne działania. Skutki środowiskowe mogą dotknąć miliardy ludzi; można również wyobrazić sobie, że kontrola wody przez duże międzynarodowe przedsiębiorstwa może stać się głównym źródłem konfliktów w tym stuleciu.
III. UTRATA BIORÓŻNORODNOŚCI
32. Zasoby ziemi są również plądrowane z powodu krótkowzrocznego podejścia do gospodarki, handlu i produkcji. Utrata lasów i lasów pociąga za sobą utratę gatunków, które mogą stanowić w przyszłości niezwykle ważne zasoby, nie tylko dla żywności, ale także do leczenia chorób i innych zastosowań. Różne gatunki zawierają geny, które mogą być kluczowymi zasobami w nadchodzących latach do zaspokojenia potrzeb człowieka i regulowania problemów środowiskowych.
33. Nie wystarczy jednak myśleć o różnych gatunkach jedynie jako o potencjalnych „zasobach” do wykorzystania, pomijając jednocześnie fakt, że same w sobie mają wartość. Każdego roku zanikają tysiące gatunków roślin i zwierząt, których nigdy nie poznamy, których nasze dzieci nigdy nie zobaczą, ponieważ zostały zagubione na zawsze. Zdecydowana większość wyginęła z przyczyn związanych z działalnością człowieka. Dzięki nam tysiące gatunków nie będzie już chwalać Bogu samym swoim istnieniem ani przekazać nam swojego przesłania. Nie mamy takiego prawa.
34. To
może przeszkadzać nam dowiedzenie się o wyginięciu ssaków lub ptaków, ponieważ są one bardziej widoczne. Ale dobre funkcjonowanie ekosystemów wymaga również grzybów, glonów, robaków, owadów, gadów i niezliczonej różnorodności mikroorganizmów. Niektóre mniej liczne gatunki, choć ogólnie niewidoczne, odgrywają jednak kluczową rolę w utrzymaniu równowagi określonego miejsca. Ludzie muszą interweniować, gdy geosystem osiągnie stan krytyczny. Ale w dzisiejszych czasach taka interwencja w naturze staje się coraz częstsza. W konsekwencji pojawiają się poważne problemy, prowadzące do dalszych interwencji; działalność człowieka staje się wszechobecna, ze wszystkimi zagrożeniami, z którymi się to wiąże. Często pojawia się błędne koło, ponieważ interwencja człowieka w celu rozwiązania problemu dodatkowo pogarsza sytuację. Na przykład wiele ptaków i owadów, które znikają z powodu syntetycznych agrotoksyn, jest pomocnych w rolnictwie: ich zniknięcie będzie musiało zostać zrekompensowane jeszcze innymi technikami, które mogą okazać się szkodliwe. Musimy być wdzięczni za godne pochwały wysiłki naukowców i inżynierów zajmujących się znalezieniem rozwiązań problemów spowodowanych przez człowieka. Ale trzeźwe spojrzenie na nasz świat pokazuje, że stopień ludzkiej interwencji, często w służbie interesów biznesowych i konsumpcjonizmu, w rzeczywistości czyni naszą ziemię mniej bogatą i piękną, coraz bardziej ograniczoną i szarą, mimo że postęp technologiczny i dobra konsumpcyjne wciąż rosną w nieskończoność. Wydaje się, że możemy zastąpić niezastąpione i nieodwracalne piękno czymś, co sami stworzyliśmy.
35. Oceniając wpływ każdego projektu na środowisko, zwykle obawia się jego wpływ na glebę, wodę i powietrze, jednak przeprowadza się niewiele dokładnych badań dotyczących jego wpływu na bioróżnorodność, tak jakby utrata gatunków lub zwierząt i grup roślin miała niewielkie znaczenie. Autostrady, nowe plantacje, ogrodzenie niektórych obszarów, tłumienie źródeł wody i podobne zagospodarowania wypierają naturalne siedliska, a czasami rozbijają je w taki sposób, że populacje zwierząt nie mogą już swobodnie migrować ani wędrować. W rezultacie niektóre gatunki stają w obliczu wyginięcia. Istnieją alternatywy, które przynajmniej zmniejszają wpływ tych projektów, takie jak tworzenie korytarzy biologicznych, ale niewiele krajów wykazuje takie zaniepokojenie i przewidywanie. Często, gdy niektóre gatunki są wykorzystywane komercyjnie, niewiele uwagi poświęca się badaniu ich wzorców reprodukcyjnych, aby zapobiec ich wyczerpaniu i wynikającemu z tego nierównowagi ekosystemu.
36. Dbanie o ekosystemy wymaga dalekowzroczności, ponieważ nikt, kto szuka szybkiego i łatwego zysku, nie jest naprawdę zainteresowany ich ochroną. Ale koszt szkód spowodowanych takim samolubnym brakiem troski jest znacznie większy niż korzyści ekonomiczne, które należy uzyskać. Tam, gdzie niektóre gatunki są zniszczone lub poważnie uszkodzone, ich wartości są nieobliczalne. Możemy być cichymi świadkami straszliwych niesprawiedliwości, jeśli uważamy, że możemy uzyskać znaczne korzyści, sprawiając, że reszta ludzkości, obecna i przyszła, pokryje niezwykle wysokie koszty pogorszenia stanu środowiska.
37. Niektóre kraje poczyniły znaczące postępy w tworzeniu sanktuariów na lądzie i oceanach, gdzie zabroniona jest jakakolwiek interwencja człowieka, która może zmienić ich cechy lub zmienić ich pierwotne struktury. W ochronie różnorodności biologicznej specjaliści podkreślają konieczność zwrócenia szczególnej uwagi na obszary bogatsze zarówno pod względem liczby gatunków, jak i gatunków endemicznych, rzadkich lub mniej chronionych. Niektóre miejsca wymagają większej ochrony ze względu na ich ogromne znaczenie dla globalnego ekosystemu lub dlatego, że stanowią ważne rezerwy wody, a tym samym chronią inne formy życia.
38. Wspomnijmy na przykład o tych bogato bioróżnorodnych płucach naszej planety, którymi są dorzecze Amazonii i Konga, lub wielkie warstwy wodonośne i lodowce. Wiemy, jak ważne są one dla całej Ziemi i dla przyszłości ludzkości. Ekosystemy lasów tropikalnych posiadają niezwykle złożoną różnorodność biologiczną, która jest prawie niemożliwa do pełnego docenienia, jednak gdy lasy te są spalane lub wyrównane w celu uprawy, w ciągu kilku lat niezliczone gatunki są tracone, a obszary te często stają się suchymi pustkowiami. Mówiąc o tych miejscach, należy zachować delikatną równowagę, ponieważ nie możemy pominąć ogromnych globalnych interesów gospodarczych, które pod pozorem ich ochrony mogą podważyć suwerenność poszczególnych narodów. W rzeczywistości istnieją „propozycje umiędzynarodowienia Amazonii, które służą jedynie interesom gospodarczym transnarodowych korporacji”. [24] Nie możemy nie pochwalić zaangażowania międzynarodowych agencji i organizacji społeczeństwa obywatelskiego, które zwracają uwagę opinii publicznej na te kwestie i oferują krytyczną współpracę, stosując uzasadnione środki nacisku, aby każdy rząd wywiązał się z należytej i niezbywalnej odpowiedzialności za ochronę środowiska i zasobów naturalnych swojego kraju, bez kapitulacji na rzecz lokalnych fałszywych lub interesów międzynarodowych.
39. Zastąpienie dziewiczego lasu plantacjami drzew, zwykle monokultur, rzadko jest odpowiednio analizowane. Może to jednak poważnie zagrozić różnorodności biologicznej, której wprowadzane nowe gatunki nie uwzględniają. Podobnie tereny podmokłe przekształcone w grunty uprawne tracą ogromną różnorodność biologiczną, którą wcześniej gościły. Na niektórych obszarach przybrzeżnych zanikanie ekosystemów podtrzymywanych przez bagna namorzynowe jest źródłem poważnych obaw.
40. Oceany zawierają nie tylko większość zaopatrzenia w wodę naszej planety, ale także większość ogromnej różnorodności żywych stworzeń, wiele z nich wciąż nam nieznanych i zagrożonych z różnych powodów. Co więcej, życie morskie w rzekach, jeziorach, morzach i oceanach, które odżywia znaczną część światowej populacji, jest dotknięte niekontrolowanym rybołówstwem, co prowadzi do drastycznego wyczerpania niektórych gatunków. Selektywne formy połowów, które odrzucają większość tego, co zbierają, są kontynuowane bez przerwy. Szczególnie zagrożone są organizmy morskie, które zwykle przeoczamy, jak niektóre formy planktonu; stanowią one istotny element oceanicznego łańcucha pokarmowego, a gatunki wykorzystywane do naszej żywności ostatecznie zależą od nich.
41. W morzach tropikalnych i subtropikalnych znajdujemy rafy koralowe porównywalne z wielkimi lasami na suchym lądzie, ponieważ chronią one około miliona gatunków, w tym ryby, kraby, mięczaki, gąbki i glony. Wiele raf koralowych na świecie jest już jałowych lub w stanie ciągłego upadku. Kto zamienił cudowny świat mórz w podwodne cmentarze pozbawione kolorów i życia? [25] Zjawisko to wynika głównie z zanieczyszczenia, które dociera do morza w wyniku wylesiania, monokultur rolniczych, odpadów przemysłowych i niszczących metod połowu, zwłaszcza tych wykorzystujących cyjanek i dynamit. Jest pogarszany przez wzrost temperatury oceanów. Wszystko to pomaga nam dostrzec, że każda interwencja w naturze może mieć konsekwencje, które nie są od razu widoczne, i że pewne sposoby eksploatacji zasobów okazują się kosztowne pod względem degradacji, która ostatecznie dociera do samego dna oceanu.
42. Konieczne jest większe inwestycje w badania mające na celu pełniejsze zrozumienie funkcjonowania ekosystemów i odpowiednią analizę różnych zmiennych związanych z jakąkolwiek istotną modyfikacją środowiska. Ponieważ wszystkie stworzenia są ze sobą połączone, każde musi być pielęgnowane z miłością i szacunkiem, ponieważ wszyscy jako żywe stworzenia jesteśmy od siebie zależni. Każdy obszar jest odpowiedzialny za opiekę nad tą rodziną. Będzie to wymagało przeprowadzenia dokładnej inwentaryzacji gatunków, które są w nim gospodarzem, w celu opracowania programów i strategii ochrony ze szczególną dbałością o ochronę gatunków zmierzających do wyginięcia.
IV. SPADEK JAKOŚCI ŻYCIA LUDZKIEGO I ZAŁAMANIE SPOŁECZEŃSTWA
43. Ludzie też są stworzeniami tego świata, cieszącymi się prawem do życia i szczęścia, obdarzonymi wyjątkową godnością. Nie możemy więc nie wziąć pod uwagę wpływu degradacji środowiska na życie ludzi, obecnych modeli rozwoju i kultury odrzucenia.
44. W dzisiejszych czasach, dla
Na przykład jesteśmy świadomi nieproporcjonalnego i niesfornego wzrostu wielu miast, w których życie stało się niezdrowe, nie tylko z powodu zanieczyszczeń spowodowanych toksycznymi emisjami, ale także w wyniku miejskiego chaosu, złego transportu oraz zanieczyszczenia wizualnego i hałasu. Wiele miast to ogromne, nieefektywne konstrukcje, nadmiernie marnujące energię i wodę. Dzielnice, nawet te niedawno zbudowane, są zatłoczone, chaotyczne i pozbawione wystarczającej ilości zieleni. Nie mieliśmy być zalewani cementem, asfaltem, szkłem i metalem, pozbawieni fizycznego kontaktu z naturą.
45. W niektórych miejscach, zarówno wiejskich, jak i miejskich, prywatyzacja niektórych przestrzeni ograniczyła dostęp ludzi do miejsc o szczególnej urodzie. W innych powstały „ekologiczne” dzielnice, które są zamknięte dla osób postronnych, aby zapewnić sztuczny spokój. Często piękne i starannie wypielęgnowane tereny zielone znajdujemy w tak zwanych „bezpieczniejszych” obszarach miast, ale nie w bardziej ukrytych obszarach, w których żyją urządzenia społeczne.
46. Społeczne wymiary zmian globalnych obejmują wpływ innowacji technologicznych na zatrudnienie, wykluczenie społeczne, nierówny podział i zużycie energii i innych usług, załamanie społeczne, nasilenie przemocy i wzrost nowych form agresji społecznej, handel narkotykami, rosnące zażywanie narkotyków przez młodych ludzi i utratę tożsamości. Są to oznaki, że wzrost ostatnich dwóch stuleci nie zawsze prowadził do integralnego rozwoju i poprawy jakości życia. Niektóre z tych objawów są również symptomami realnego upadku społecznego, cichego zerwania więzi integracji i spójności społecznej.
47. Co więcej, kiedy media i świat cyfrowy stają się wszechobecne, ich wpływ może powstrzymać ludzi przed uczeniem się mądrego życia, głęboko myśleć i hojnie kochać. W tym kontekście wielcy mędrcy przeszłości ryzykują, że pozostaną niesłyszani wśród hałasu i zakłóceń przeciążenia informacjami. Trzeba dołożyć starań, aby media te stały się źródłem nowego postępu kulturowego dla ludzkości, a nie zagrożeniem dla naszych najgłębszych bogactw. Prawdziwa mądrość, jako owoc samokontroli, dialogu i wielkodusznego spotkania między ludźmi, nie jest zdobywana przez zwykłe gromadzenie danych, które ostatecznie prowadzi do przeciążenia i zamieszania, swego rodzaju zanieczyszczenia umysłu. Prawdziwe relacje z innymi, ze wszystkimi wyzwaniami, które się z nimi wiążą, są teraz zastępowane rodzajem komunikacji internetowej, która pozwala nam wybierać lub eliminować relacje z kaprysu, dając w ten sposób początek nowemu rodzajowi wymyślonych emocji, które mają więcej wspólnego z urządzeniami i wyświetlaczami niż z innymi ludźmi i naturą. Dzisiejsze media umożliwiają nam komunikowanie się i dzielenie się naszą wiedzą i uczuciami. Czasami jednak chronią nas również przed bezpośrednim kontaktem z bólem, lękami i radościami innych oraz złożonością ich osobistych doświadczeń. Z tego powodu powinniśmy obawiać się, że obok ekscytujących możliwości oferowanych przez te media może pojawić się również głębokie i melancholijne niezadowolenie z relacji międzyludzkich lub szkodliwe poczucie izolacji.
V. GLOBALNE NIERÓWNOŚCI
48. Środowisko ludzkie i środowisko naturalne pogarszają się razem; nie możemy odpowiednio zwalczać degradacji środowiska, chyba że zajmiemy się przyczynami związanymi z degradacją ludzką i społeczną. W rzeczywistości pogorszenie stanu środowiska i społeczeństwa dotyka najbardziej wrażliwych ludzi na świecie: „Zarówno codzienne doświadczenia, jak i badania naukowe pokazują, że najpoważniejsze skutki wszelkich ataków na środowisko cierpią najbiedniejsi”. [26] Na przykład wyczerpanie rezerw połowowych szczególnie szkodzi małym społecznościom rybackim bez środków do zastąpienia tych zasobów; zanieczyszczenie wody dotyczy szczególnie ubogich, którzy nie mogą kupować wody butelkowanej; a wzrost poziomu morza dotyczy głównie zubożałe populacje przybrzeżne, które nie mają gdzie indziej Idź. Wpływ obecnej nierównowagi widoczny jest również w przedwczesnej śmierci wielu ubogich, w konfliktach wywołanych niedoborem zasobów oraz w wielu innych problemach, które nie są wystarczająco reprezentowane w globalnych programach [27].
49. Trzeba
Należy powiedzieć, że ogólnie rzecz biorąc, niewiele jest w drodze do jasnej świadomości problemów, które dotyczą szczególnie wykluczonych. Jednak stanowią większość populacji planety, miliardy ludzi. W dzisiejszych czasach są one wymieniane w międzynarodowych dyskusjach politycznych i gospodarczych, ale często ma się wrażenie, że ich problemy są poruszane jako refleksja, pytanie, które dodaje się niemal z obowiązku lub w sposób styczny, jeśli nie traktuje się jedynie jako szkoda uboczna. Rzeczywiście, kiedy wszystko jest powiedziane i zrobione, często pozostają na dnie stosu. Wynika to częściowo z faktu, że wielu specjalistów, twórców opinii, mediów komunikacyjnych i centrów władzy, znajdujących się w zamożnych obszarach miejskich, jest daleko od ubogich i nie ma bezpośredniego kontaktu z ich problemami. Żyją i rozumują z wygodnej pozycji wysokiego poziomu rozwoju i jakości życia daleko poza zasięgiem większości światowej populacji. Ten brak kontaktu fizycznego i spotkania, czasami zachęcany przez rozpad naszych miast, może prowadzić do zdrętwienia sumienia i do tendencyjnych analiz, które zaniedbują części rzeczywistości. Czasami taka postawa istnieje obok „zielonej” retoryki. Dziś jednak musimy uświadomić sobie, że prawdziwe podejście ekologiczne zawsze staje się podejściem społecznym; musi uwzględniać kwestie sprawiedliwości w debatach o środowisku, aby usłyszeć zarówno wołanie ziemi, jak i krzyk ubogich.
50. Zamiast rozwiązywać problemy ubogich i myśleć o tym, jak świat może być inny, niektórzy mogą jedynie zaproponować zmniejszenie wskaźnika urodzeń. Czasami kraje rozwijające się stają w obliczu międzynarodowej presji, która uzależnia pomoc gospodarczą od pewnych polityk „zdrowia reprodukcyjnego”. Jednak „chociaż prawdą jest, że nierówny podział ludności i dostępnych zasobów stwarza przeszkody dla rozwoju i zrównoważonego użytkowania środowiska, należy jednak uznać, że wzrost demograficzny jest w pełni zgodny z integralnym i wspólnym rozwojem”. [28] Obwinianie wzrostu populacji zamiast ekstremalnego i selektywnego konsumpcjonizmu ze strony niektórych jest jednym ze sposobów odmowy stawienia czoła problemom. Jest to próba legitymizacji obecnego modelu dystrybucji, w którym mniejszość uważa, że ma prawo do konsumpcji w sposób, który nigdy nie może zostać upowszechniony, ponieważ planeta nie może nawet zawierać odpadów takiej konsumpcji. Poza tym wiemy, że około jedna trzecia całej produkowanej żywności jest odrzucana, a „gdy żywność jest wyrzucona, jest tak, jakby została skradziona ze stołu biednych”. [29] Należy jednak zwrócić uwagę na nierównowagę gęstości zaludnienia zarówno na poziomie krajowym, jak i globalnym, ponieważ wzrost konsumpcji doprowadziłby do złożonych sytuacji regionalnych w wyniku wzajemnego oddziaływania problemów związanych z zanieczyszczeniem środowiska, transportem, przetwarzaniem odpadów, utratą Zasoby i jakość życia.
51. Wpływ na nierówność
To nie tylko jednostki, ale całe kraje; zmusza nas do rozważenia etyki stosunków międzynarodowych. Istnieje prawdziwy „dług ekologiczny”, zwłaszcza między globalną północą a południem, związany z nierównowagą handlową mającą wpływ na środowisko oraz nieproporcjonalnym wykorzystaniem zasobów naturalnych przez niektóre kraje przez długi czas. Eksport surowców w celu zaspokojenia rynków na uprzemysłowionej północy wyrządził szkodę lokalnie, na przykład zanieczyszczenie rtęcią w wydobyciu złota lub zanieczyszczenie dwutlenkiem siarki w wydobyciu miedzi. Istnieje pilna potrzeba obliczenia wykorzystania przestrzeni środowiskowej na całym świecie do składowania pozostałości gazu, które gromadzą się od dwóch stuleci i stworzyły sytuację, która dotyka obecnie wszystkie kraje świata. Ocieplenie spowodowane ogromną konsumpcją ze strony niektórych bogatych krajów ma wpływ na najbiedniejsze obszary świata, zwłaszcza Afrykę, gdzie wzrost temperatury wraz z suszą okazał się katastrofalny dla rolnictwa. Istnieją również szkody spowodowane eksportem odpadów stałych i toksycznych płynów do krajów rozwijających się oraz zanieczyszczenia wytwarzane przez firmy, które działają w krajach słabiej rozwiniętych w sposób, którego nigdy nie mogłyby zrobić w kraju, w krajach, w których pozyskają kapitał: „Zauważamy, że często przedsiębiorstwa działające w ten sposób są korporacjami międzynarodowymi. Robią tutaj to, czego nigdy by nie zrobili w krajach rozwiniętych lub w tak zwanym pierwszym świecie. Ogólnie rzecz biorąc, po zaprzestaniu działalności i wycofaniu się, pozostawiają po sobie wielkie zobowiązania ludzkie i środowiskowe, takie jak bezrobocie, opuszczone miasta, wyczerpanie rezerwatów przyrody, wylesianie, zubożenie rolnictwa i lokalnej hodowli zwierząt, otwarte doły, zalesione wzgórza, zanieczyszczone rzeki i garść prac społecznych, które nie są już zrównoważone”.
52. Dług zagraniczny krajów ubogich stał się sposobem ich kontrolowania, ale nie dotyczy to długu ekologicznego. Na różne sposoby kraje rozwijające się, w których znajdują się najważniejsze rezerwaty biosfery, nadal napędzają rozwój bogatszych krajów kosztem własnej teraźniejszości i przyszłości. Ziemia biednych na południu jest bogata i w większości niezanieczyszczona, ale dostęp do własności dóbr i zasobów służących zaspokajaniu życiowych potrzeb jest hamowany przez system stosunków handlowych i własności, który jest strukturalnie perwersyjny. Kraje rozwinięte powinny pomóc spłacić ten dług poprzez znaczne ograniczenie konsumpcji energii nieodnawialnej i pomagając biedniejszym krajom we wspieraniu polityk i programów zrównoważonego rozwoju. Najbiedniejsze obszary i kraje są mniej zdolne do przyjęcia nowych modeli ograniczania wpływu na środowisko, ponieważ brakuje im środków do opracowania niezbędnych procesów i pokrycia kosztów. Musimy nadal mieć świadomość, że w odniesieniu do zmian klimatu istnieją zróżnicowane obowiązki. Jak powiedzieli biskupi Stanów Zjednoczonych, należy poświęcić większą uwagę „potrzebom ubogich, słabych i bezbronnych w debacie często zdominowanej przez potężniejsze interesy”. [31] Musimy wzmocnić przekonanie, że jesteśmy jedną rodziną ludzką. Nie ma granic ani barier, politycznych czy społecznych, za którymi możemy się ukryć, jeszcze mniej jest miejsca na globalizację obojętności.
VI. SŁABE REAKCJE
53. Sytuacje te spowodowały, że siostra Ziemia wraz ze wszystkimi opuszczonymi z naszego świata krzyczała, błagając, abyśmy poszli na inny kurs. Nigdy nie skrzywdziliśmy i źle traktowaliśmy naszego wspólnego domu, jak w ciągu ostatnich dwustu lat. Jesteśmy jednak powołani do bycia narzędziami Boga, naszego Ojca, aby nasza planeta była tym, czego pragnął, kiedy ją stworzył, i odpowiadała Jego planowi pokoju, piękna i pełni. Problem polega na tym, że wciąż brakuje nam kultury potrzebnej do stawienia czoła temu kryzysowi. Brakuje nam przywództwa zdolnego do wykroczenia nowych ścieżek i zaspokajania potrzeb teraźniejszości z troską o wszystkich i bez uprzedzeń wobec przyszłych pokoleń. Niezbędne stało się ustanowienie ram prawnych, które mogą wyznaczyć jasne granice i zapewnić ochronę ekosystemów; w przeciwnym razie nowe struktury władzy oparte na paradygmacie techniczno-ekonomicznym mogą przytłoczyć nie tylko naszą politykę, ale także wolność i sprawiedliwość.
54. To niezwykłe, jak słabe były międzynarodowe reakcje polityczne. Niepowodzenie globalnych szczytów na temat środowiska jasno pokazuje, że nasz pol